Dwa lata po premierze swojego świetnie przyjętego debiutanckiego, pokrytego złotem albumu, artysta zaprezentował swój drugi krążek.
Czy kot Dawida Tyszkowskiego jednak wrócił? Dawid Tyszkowski – Mój kot zaginął i już raczej nie wróci, 2023 (recenzja)
Dawid Tyszkowski przyzwyczaił nas do dobrych utworów, takich jak Koszulka, czy Tlen. Sprawdzałem i utwór Koszulka pojawił się jako pierwszy utwór Dawida na Spotify w kwietniu 2022 roku. Od tego czasu Tyszkowski nie zwalniał tempa, pojawiały się nowe piosenki oraz ciekawe współprace; m.in. z Julią Wieniawą, zespołem Lor. Teraz artysta prezentuje swoją debiutancką płytę. Mój kot zaginął i już raczej nie wróci – nie wiem czy Dawid sam wymyślił ten tytuł, ale jest świetny. Po przesłuchaniu płyty mogę śmiało stwierdzić, że jest to płyta jesienna, o przemijaniu, odejściu i o chwilach które raczej nie wrócą, jak ten kot.

W produkcji płyty pomagał Patrick The Pan, który współpracował wcześniej m.in. z Dawidem Podsiadło, Darią Zawiałow, Ralphem Kaminskim. Nowy materiał Dawida jest przepełniony emocjami, osobiście bardzo zwracam uwagę na warstwę liryczną piosenek i pod tym względem ta płyta jest bardzo, bardzo dobra.
Płytę promują 4 single, do mnie osobiście najbardziej trafia piosenka Chłopaki, dlaczego? Po pierwszym przesłuchaniu zapadła mi w głowę, chwytliwy refren i fajnie przedstawiona historia paczki chłopaków, który każdy jest inny, różny, ale razem tworzą grupę. Polecam zobaczyć visualiser, jak te blokowiska zostały ładnie przedstawione! W wideo natomiast widzimy tylko jednego chłopaka (Dawida), jest to piosenka o samotności w przyjaźni, która kiedyś całkowicie inaczej wyglądała, kiedy spędzało się beztrosko czas na osiedlu.
Nie poznaję cię – to pierwszy singiel promujący płytę, nie do końca przypadł mi do gustu muzycznie, natomiast tekst dotyczy tęsknoty i wpisuje się w całą konwencje albumu. Kiedy wrócisz jest historią o niedopasowaniu, chęci powrotu do domu, pewnego rodzaju bezsilności. Warto zobaczyć teledysk, widzimy osobę (Dawida) leżącego ciągle na łóżku, na początku przestrzeń wokół jest czysta i schludna, z kolejnymi sekundami jest coraz gorzej, wygląda to na typowy depresyjny stan – totalny brak chęci do życia. Bardzo wartościowy utwór.
Pierwsza piosenka na płycie, Smutne Dziecko – jest bardzo mocna i porównałbym ją do małej przystawki w restauracji, która ma za zadanie pobudzić kolejne smaki i bardzo intryguje. Wydaje mi się, że Dawid mógł sprawiać wrażenie smutnego dziecka, ze względu na jego ogromną wrażliwość i dojrzałość.
Ostatni otwór jest o tytułowym kocie, który zaginął i już raczej nie wróci. Okazuje się, że kot nie zaginął, tylko jest głęboko ukryty. Ten kot miał nigdy nie dorosnąć i być szczęśliwy, ale niestety zabłądził. Ogólnie nie jestem fanem kotów, ale tego kota bardzo polubiłem. Maria Peszek miała kiedyś kota na gorącym dachu jej głowy, Dawid tez ma kota, ale bardziej kanapowego i spokojnego.

Płyta jest spójna, bardzo dojrzała i przepełniona emocjami. Jest o odchodzeniu, ale również o nadziei, bo kot zaginął i już raczej nie wróci, ale to słowo raczej sugeruje pewnego rodzaju nadzieje, że może jednak wróci. Dawid zaprezentował 9 utworów, każdy dotyka innego aspektu samotności – brak odwzajemnionych uczuć od drugiej, ważnej dla nas osoby, samotności w grupie znajomych, ale również w społeczeństwie.
Zakopower i Igor Herbut we wspolnym utworze
Na rok po premierze ich ósmego albumu studyjnego zespół prezentuje kolejny już utwór z tego wydawnictwa, lecz tym razem w odmienionym brzmieniu. Poznajcie szczegóły!
W środę, 15 listopada do sieci trafił najnowszy utwór grupy Zakopower, która w listopadzie 2022 roku zaprezentowała album Widzialne | Niewidzialne. Na krążku znalazł się, miedzy innymi, utwór Biały Obłok, ktory w minioną środę zyskał nowe brzmienię. Wszystko za sprawą elektryzującego głosu Igora Herbuta.
– komentarz Bartosza Łukasika z zespołu Zakopower.
Zdarza się Wam czasem wyjść z siebie i stanąć obok? Na pewno wiecie, jak to jest… Pewnego dnia jednak, nie uda nam się już do siebie wrócić. Może wtedy znajdziemy sposób, żeby jakoś być z tymi, których kochaliśmy? Choćby jako obłoki, w których można bujać? Kto wie…
Zaprezentowana nowość jest częscią muzycznego tryptyku, który powstał z okazji wydania ósmego albumu grupy na nośniku winylowym. Pierwszą czescią tego projektu był utwór Szczęście z gościnnym udziałem Beli Komoszyńskiej.
Do Białego Obłoku powstał również teledysk w reżyserii duetu Piotrovscy.
10 powodów, dla których ARTPOP to najodważniejszy album Lady Gagi
Dziesięć lat temu media wskazywały krążek ARTPOP jako koniec kariery Lady Gagi. Szeroko krytykowany i źle zrozumiany w tamtym czasie album w końcu zdobywa uznanie recenzentów po dekadzie od jego wydania.
Aby uczcić dziesiątą rocznicę czwartego albumu studyjnego zatytułowanego ARTPOP autorstwa amerykańskiej piosenkarki Lady Gagi, Grammy stworzyło 10 powodów, według których powyższa płyta była najodważniejszym dziełem artystki w całej jej karierze.
Jeszcze dziesięć lat temu wielu krytyków muzycznych uznawało ARTPOP za klapę, żartując o nim „art-flop” (tzw. porażka, niewypał), przekreślając przy tym karierę Lady Gagi. Album został wydany w czasie, gdy piosenkarka przeszła operację biodra i została zdradzona przez swoich współpracowników wraz z odejściem jej managera – Troye Cartera. Modnym stało się wtedy hejtowanie piosenkarki i zarzucanie jej oraz jej fanom, że postać Lady Gagi znudziła się publiczności. Zapowiedzi piosenkarki o tym, że ARTPOP będzie jej najlepszą płytą nie pomagały w walce z krytyką. Jednakże, od premiery krążka minęło już dziesięć lat i w pewnym sensie słowa Gagi nabierają znaczenia.

- Kreatywność ponad sprzedaż i wykresy na listach przebojów.
Opinia publiczna skazywała album na porażkę, mimo, że ten sprzedał się w prawie 300 tysiącach egzemplarzy w pierwszym tygodniu od jego wydania i znalazł się na pierwszym miejscu listy Billboard 200. Sama artystka zapewniała krytyków, że tworzy muzykę dla sztuki, a nie dla wysokich notowań na listach przebojów. Zarzuty publiczności odnosiły się także do wojny pomiędzy singlami Applause od Lady Gagi oraz Roar od Katy Perry. To utwór tej drugiej artystki osiągnął lepsze wyniki. - Bycie „własną” producentką.
Oprócz wielu producentów na albumie, to również i Gaga miała wpływ na produkcję piosenek. Artystka przyznała, że pochodzący z płyty utwór Venus był jej pierwszym, który wyprodukowała. Piosenkarka stworzyła także teledysk do utworu G.U.Y. - Odwaga przed krytyką i bałaganem.
Bałagan i chaos to częsty opis ery ARTPOP. Krytycy traktowali album jako niechlujstwo ze strony Lady Gagi. Teraz, po dziesięciu latach zachwalają awangardowe podejście piosenkarki do muzyki pop, podkreślając przy tym, że przecież modnym stało się obecnie przeskakiwanie gatunkowe w piosenkach oraz dziwne brzmienia z uderzającym bitem. Przykładem z płyty jest utwór Aura. - Technologiczny projekt „nie z tego świata”.
Naga rzeźba Lady Gagi zaprojektowana przez Jeffa Koonsa (okładka albumu), latająca sukienka, aplikacja do mixowania dźwięków i tworzenia sztuki cyfrowej przez fanów artystki w czasie, gdy smartfony były czymś nowym, początkując przy tym możliwość dla nowych artystów na koncertowanie w grach typu Fortnite, czy Roblox kilka lat później. Nie zapominajmy także o planowanym występie w kosmosie…. to niektóre z powodów projektu „nie z tego świata”. - Walka z plotkarskimi serwisami i zniszczenie tabloidów.
Grammy wspomniało również o walce Lady Gagi z plotkami i krytykującymi ją artykułami. W piosence Do What U Want, nagranej we współpracy z piosenkarzem R&B – R. Kelly, artystka odniosła się do komentarzy na temat swojej wagi, oryginalności, czy podobieństw do Madonny. Niestety nie obeszło się i w tym przypadku bez kontrowersji, bowiem piosenka, w której refren brzmi „rób co chcesz z moim ciałem” nagrana z piosenkarzem oskarżonym o przestępstwa seksualne nie była dobrym pomysłem. Finalnie utwór znikł z serwisów streamingowych w 2019 roku, a Gaga przeprosiła za ową współpracę. - Nowa koncepcja muzyczna.
Lady Gaga czerpiąc inspirację z Andy’iego Warhola postanowiła odwrócić jego proces i umieszczała sztukę oraz cenione arcydzieła wszechczasów (Jeff Koons, Sandro Botticelli, Pablo Picasso, Salvador Dali) w muzyce komercyjnej. Ta koncepcja naraziła ją na kpiny innych artystów, między innymi ze strony Adama Levine’a z zespołu Maroon 5, ale dzięki niej Gaga przekazała milionom słuchaczy podstawy historii sztuki. - Publiczne odcięcie się od narkotyków i alkoholu.
Wiele utworów z płyty zostało stworzonych przez artystkę w stanach haju lub upojenia alkoholowego, jednakże utwór Dope zamyka uzależnienie wokalistki. Lady Gaga oficjalnie złożyła obietnicę przed całym światem, że nie musi być naćpana, ani pijana aby być kreatywna i aby radzić sobie z problemami w gorszych etapach życia. Piosenkarka nie bała się mówić o tym publicznie. - Połączenie technologii, sztuki i muzyki w jedną całość.
- Uświadamianie publiczności o przemocy seksualnej.
Kiedy ARTPOP trafił na półki sklepowe, świat żył jeszcze trzy lata przed świadomością o wszechobecnej napaści na tle seksualnym ujawnionej przez ruch #MeToo. Lady Gaga podejmowała ten temat w wywiadach promujących album w 2013 roku, dzieląc się przy tym własnymi bolesnymi przeżyciami. Utwór Swine opowiada o gwałcie. - Pierwsza płyta po odwołaniu części trasy Born This Way Ball Tour i wielkim hejcie.
Gaga była zmuszona zakończyć trasę koncertową, promującą jej poprzedni album Born This Way na początku 2013 roku, kiedy złamała biodro podczas jednego z koncertów. Gdy przechodziła operację, a paparazzi rywalizowali o zdjęcia artystki na wózku inwalidzkim, świat żądał od Lady Gagi powrotu. Wymagania były wysokie, Ameryka była wściekła za odwołane koncerty, publiczność odliczała do nowej muzyki oraz kolejnych szokujących strojów i występów, a media oczekiwały kolejnego powodu, aby skrytykować piosenkarkę.
Album zaczął zyskiwać przychylne komentarze i większą popularność w serwisach streamingowych od dwóch lat. W 2021 roku fani artystki złożyli petycję o drugą część płyty.
ZałamałAm się po wydaniu tego albumu. Dziękuję za świętowanie czegoś, co kiedyś wydawało się DLA MNIE zniszczeniem.
Zawsze wierzyliśmy, że ARTPOP wyprzedził swoje czasy. Po latach okazuje się, że czasami artyści MAJĄ DOBRE PRZECZUCIE. Podobnie I WY, małe potworKI. PAZURY w górę!
– Lady Gaga na swoim Twitterze w 2021 roku odnosząc się do masowego kupowania i odtwarzania w serwisach streamingowych albumu ARTPOP.
Cały artykuł dostępny jest pod tym linkiem.
Odtworzony przez sztuczną inteligencję głos Edith Piaf użyty do produkcji filmu biograficznego o artystce
Na temat muzyki i prawa autorskiego utworów generowanych przez sztuczną inteligencję wypowiadała się niedawno Grimes. Producentka zaproponowała utworzenie specjalnej sekcji AI na platformie Spotify oraz otwarcie opowiedziała się za użyczeniem swojego głosu dla innych twórców. Warner Music Group postanowiło jednak pójść o krok dalej.
W ubiegłym miesiącu minęło dokładnie 60 lat od śmierci ikony francuskiej piosenki, Edith Piaf. Rocznica ta pokryła się z rozpoczęciem prac nad filmem biograficznym o artystce, realizowanym przez Warner Music Group we współpracy ze studiem Seriously Happy.
Animacja zapewni współczesne spojrzenie na jej historię, a uwzględnienie materiałów archiwalnych, występów scenicznych i telewizyjnych, materiałów osobistych i wywiadów telewizyjnych, zapewni widzom autentyczne spojrzenie na najważniejsze momenty z życia Piaf.
– czytamy w oświadczeniu wytwórni
Jednakże rewolucyjnym okazuje się sposób stworzenia narracji filmu. Autorzy postanowili wykorzystać sztuczną inteligencję do odtworzenia głosu Edith Piaf, na podstawie archiwalnych nagrań jej głosu. I to właśnie odtworzony głos artystki ma przeprowadzić widza przez fabułę pełnometrażowej animacji, która ukazywać będzie realia życia śpiewaczki w Paryżu i w Nowym Jorku. Ponadto twórcy zapewniają, że projekt odkryje aspekty jej życia, które były dotychczas nieznane.
Tworząc film zadawaliśmy sobie pytanie: Gdyby Edith była nadal z nami, jakie przesłanie chciałaby przekazać młodszym pokoleniom? Jej historia to opowieść o niesamowitej odporności, pokonywaniu zmagań i przeciwstawianiu się normom społecznym, aby osiągnąć wielkość (…) Naszym celem jest wykorzystanie najnowszych osiągnięć w animacji i technologii, aby udostępnić ponadczasową historię widzom w każdym wieku.
– powiedziała o projekcie pomysłodawczyni Julie Veille
Wykonawczynie majątku Edith Piaf – Catherine Glavas i Christie Laume, odniosły się pozytywnie do całej idei filmu o artystce. Ponowne usłyszenie głosu francuskiej legendy, nie w utworach, a w codziennej mowie, było dla nich wyjątkowym i wzruszającym doświadczeniem.
dzięki technologii Poczułyśmy się, jakbyśmy były z nią z powrotem w pokoju. Animacja jest piękna, a dzięki temu filmowi będziemy mogli pokazać prawdziwą stronę Edith – jej radosną osobowość, poczucie humoru i niezachwianego ducha.
Film Edith będzie trwać 90 minut. Do chwili obecnej nie została podana żadna data prawdopodobnej premiery.

