Ostatnie dni to właściwie wysyp kolejnych klipów, które przekraczają magiczną liczbę miliarda wyświetleń. Niedawno do elitarnego grona dołączył Enrique Iglesias. Swój drugi teledysk do listy dołożyła też Taylor Swift. Teraz jednak okazuje się, że Meghan Trainor również z sensacyjnym All About That Bass osiągnęło ten pułap.
Charli XCX odwołała resztę trasy koncertowej
Brytyjska wokalistka Charli XCX, która zyskała rozgłos dzięki utworom Fancy (feat. Iggy Azalea) i Boom Clap, oraz amerykańska indie popowa grupa Bleachers ogłosili jakiś czas temu wspólną trasę koncertową. Dziś została odwołana.
Galantis – Pharmacy (2015), recenzja Michała Pietruszki
Coraz gęściej na rynku muzyki EDM. Akronim od electronic dance music, jakby kogoś ominęła ta klubowa rewolucja. Rozprzestrzeniająca się tak naprawdę na naszych oczach, bo przecież tylko w tym roku swoje albumy wydali tacy producenci jak Madeon, Major Lazer, Alleso, Jack Ü i Zedd, a to dopiero sierpień, cisza przed jesienną burzą. Nowy materiał zapowiadają również Axwell ∧ Ingrosso, Disclosure, Martin Garrix oraz Nero. Czy wystarczy miejsca na listach dance-album-of-the-year dla szwedzkiego duetu Galantis? Myślę, że tak. I to nie w jakiś ogonach.
Przesycenie nie jest dobrym sposobem na promocję płyty. Felieton Kuby Koziołkiewicza
Kojarzycie Years & Years? Pewnie, że tak. Chłopaki robią obecnie furorę praktycznie w większości państw naszego kontynentu i tylko czekać, kiedy pojawią się u Jimmiego Kimmela w związku z promocją swojego debiutanckiego krążka Communion (o ile już nie byli, nie śledzę bacznie ich kariery). Nie jestem fanem współczesnej muzyki mainstreamowej, ale muzycy tworzą bardziej ambitny odłam tego gatunku, dlatego zasługują w związku z tym na spory plus. Dobrze wiecie, że zdecydowanie bardziej wolę posłuchać utworów Queen niż dajmy na to Rity Ory, ale pop w wykonaniu Years & Years przypadł mi do gustu. Jak w ogóle zapoznałem się z twórczością chłopaków? Już wyjaśniam.
UK Charts: Jess Glynne zdobywa szczyt singli, największe hity Cilli Black liderem albumów
Na UK Charts zaszło trochę zmian. Album Cilli Black oryginalnie wydany w 1983, z reedycją 30 lat później został najchętniej kupowanym na Wyspach. Szczyt singli zaś – zgodnie z przewidywaniami, należy do Jess Glynne.
