Islandia zapowiada wycofaniem się z Eurowizji w 2024 roku, jeśli Izrael weźmie w niej udział

Podczas tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji Izrael zajął trzecie miejsce z utworem Unicorn, jednak ze względu na napięty konflikt zbrojony do którego należy, niektórzy uczestnicy Eurowizji chcą usunąć kraj z konkurencji.

Stowarzyszenie Kompozytorów i Autorów Tekstów Islandii (FTT) wyraziło swój sprzeciw wobec udziału w konkursie Eurowizji Izraela, chyba że kraj zostanie zdyskwalifikowany. Oficjalne oświadczenie opublikował jego zarząd na swojej stronie na Facebooku, gdzie formalnie zwrócił się do islandzkiej Krajowej Służby Nadawczej (RÚV) o powstrzymanie się od udziału w Eurowizji, powołując się na niedawne wykluczenie Rosji z konkursu.

Podkreślili w nim również znaczenie przeciwstawienia się wojnie. Stwierdzili, że należy wycofać z wydarzenia kraje, które są sprzeczne z wartościami Eurowizji. Chociaż stowarzyszenie nie udzieliło jeszcze oficjalnej odpowiedzi na publikacje, ale pojawiły się obawy dotyczące udziału Yehudy Saado w konkursie w następnym roku.

Niedawno Europejska Unia Nadawców oświadczyła w piśmie do belgijskiej gazety, że Izraelski Urząd Nadawców przestrzega wszystkich zasad konkurencji i nie powinien mieć zakazu udziału w programie ze względu na bojkot toczącego się konfliktu zbrojnego w którym bierze udział . Podkreślili, że Eurowizja jest rywalizacją pomiędzy nadawcami publicznymi, a nie rządami.

Ponadto związek powołał się na to, że Izrael uczestniczy bez wykluczenia w innych międzynarodowych konkursach. Podkreślili, że Eurowizja pozostaje wydarzeniem apolitycznym, jednoczącym publiczność na całym świecie.

Witryna fanów Eurowizji, Eurovoix ogłosiła że nie będzie relacjonować programu poprzedzającego konkurs ze względu na jego charakter polityczny, zachęcając innych do przyjęcia podobnego stanowiska.

Rzecz o piosenkach świątecznych. Felieton

Przegraliście w tym roku w Whamageddon? Niewtajemniczonym tłumaczę, że to gra, tocząca się przez dwadzieścia cztery dni przed Świętami Bożego Narodzenia i skazująca swoich uczestników na porażkę. Zadaniem jest bowiem dotarcie do Wigilii nie usłyszawszy ani razu piosenki Last Christmas zespołu Wham. Jeżeli planuje się chociaż trzy razy wyjść z domu przez cały grudzień szansę na wygraną stają się nieopisanie niskie. Topnieją mniej więcej tak, jak polski śnieg, reagujący na nieuważny głos meteorologa sugerujący możliwość białych świąt.

Piosenki świąteczne jako gatunek pojawiły się wraz z masową muzyką popularną – a więc jest wręcz nieoderwalnie związana z radiami i z popem. Za archetyp takiego utworu uważany jest utwór Binga Crosby’ego; „White Christmas” z 1942 roku. Z założenia nie są one – tak jak kolędy – skupione na opowiedzeniu historii religijnych, ale na uchwyceniu wyidealizowanego, przedświątecznego nastroju, czy oczekiwaniu na odpoczynek z bliskimi. Jednocześnie faktycznie wykorzystywane są jako narzędzie nakręcające skupioną na nadchodzących świętach konsumpcję. W końcu, w sklepach usłyszeć je można – razem ze wspomnianym Last Christmas na czele – już od początku listopada.

Proces komercjalizacji świąt – wpisany w generalną komercjalizację całego życia społecznego – jest szeroko krytykowany, ze strony osób o różnych poglądach ekonomicznych i obyczajowych. Jestem jedną z tych osób. Nie przeszkadza mi to jednak czuć się coraz weselej, kiedy listopadową chandrę powoli zastępuje oczekiwanie na święta – połączone z przygotowywaniem prezentów dla moich ulubionych osób i właśnie muzyką – pełną dzwoneczków, oczekującą wygrzebania lampek choinkowych i wyprawy na gorącą czekoladę. Lubię Mariah Carey równie mocno, co stare amerykańskie piosenki świąteczne i Karpia – kiedyś Trójki, teraz Radia 357.

Ale są różne święta. Nie da się co roku być tak samo entuzjastyczną i roześmianą jak głupia do sera, niezależnie od szczerych, corocznych chęci. I ja właśnie w tym roku nie umiem słuchać na okrągło Glenna Millera, piosenki o Rudolfie, Czerwononosym Reniferze, ani o tym, że Pada śnieg, pada śnieg, pada śnieg. Niezależnie jednak od tego, bardzo chcę czuć, że idą te święta, że idzie dzień bardzo ciepły, choć grudniowy.

I tutaj właśnie na ratunek przychodzą wszystkie Wcale Nie Aż Tak Wesołe Piosenki Świąteczne. Nazwa jest aż tak długa, bo wcale nie chodzi o utwory smutne. Zawsze w muzyce w grudniu szukam szczęścia i nadziei, nie zawsze tylko znajduję te cechy w amerykańskim hurra optymizmie. Tym sposobem moją piosenką świąteczną może stać się wszystko – co półświadomie postanowię obdarzyć takim mianem.

Moje piosenki świąteczne to więc na pewno banalna Taylor Swift śpiewająca w Lover o zostawianiu światełek świątecznych tak długo jak przyjdzie ochota. I wzniosły Cohen, śpiewający swoim najniższym głosem ponure moralitety. I wszystko pomiędzy, wszystko co niepewne, a wzruszone, zrozpaczone, a pełne nadziei. O tym przecież jest historia o Narodzeniu Jezusa z Nazaretu, historia o uchodźcach przyjętych pod dach, przez najuboższych, kiedy bogaci odwracali oczy.

A więc na pewno jedną, i może najważniejszą z nich jest God is in the house Nicka Cave’a.

Well-meaning little therapists // Goose-stepping twelve-stepping, tetotalitarianists // The tipsy, the reeling and the drop down pissed we got no time for that stuff here // Zero crime and no fear // We’ve bred all our kittens white so you can see them in the night // And at night we’re on our knees as quiet as a mouse, since the word got out from the North down to the South // For no-one’s left in doubt there’s no fear about if we all hold hands and very quietly shout Hallelujah God is in the house God is in the house // Oh I wish he would come out // god is in the house

Maleńcy terapeuci o dobrych intencjach // Maszerujące krokiem defiladowym zastępy totalitarystów // Podpici, zataczający się i upadający, tutaj nie mamy czasu na te bzdury // Zerowa przestępczość i żadnego strachu // Wyhodowaliśmy wszystkie nasze kociaki na białe, żebyś mógł je dostrzec nocą // A nocą klęczymy na kolanach, tak cicho jak myszki, od kiedy niesie się słowo z północy na południe // Aby nikt nie pozostał w niepewności że nie ma się o co bać Jeżeli tylko chwycimy się za ręce i bardzo cicho krzykniemy Alleluja Bóg jest w tym domu Bóg jest w tym domu // Och chciałbym żeby stąd wyszedł // Bóg jest w tym domu

Dobrych Świąt

All About Music Christmas Giveaways 2023. Wygraj płytę Stephena Sancheza „Angel Face”

Na sam koniec mamy dla Was kilka płyt Stephena Sancheza od wydawnictwa Universal Music Polska.

All About Music Christmas Giveaways 2023. Wygraj książkę „A Song For You. Moje życie z Whitney Houston”

W jednym z ostatnich konkursów do wygrania mamy dla Was książkę „A Song For You. Moje życie z Whitney Houston”.

Po Tytule #98 – Christmas

Nadszedł właśnie ten czas, kiedy miasta rozświetlają świąteczne dekoracje, ludzie gorączkowo kupują prezenty, a w domach trwają przygotowania do Wigilii. Święta Bożego Narodzenia już za parę dni, także wprawmy się powoli w ich nastrój słuchając artystów śpiewających o tym wydarzeniu.

Brenda Lee – Rockin’ Around The Christmas Tree

Chociaż „Rockin’ Around the Christmas Tree” to utwór, który pochodzi z 1958, to wciąż rozgrzewa świąteczne serca. Dowodem tego jest fakt, że po 65 latach w końcu wyszedł teledysk do tej propozycji, a piosenka Brendy Lee zdobyła nawet tegoroczny szczyt listy Billboard Hot 100.

Chris Rea – Driving Home For Christmas

Kolejna piosenka, która wybrzmiewa co roku w naszych głośnikach to „Driving Home for Christmas”, którą wykonuje Chris Rea. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że jest to hymn osób powracających na świąteczny okres do domów, rodzin, znajomych.

Michael Bublé – It’s Beginning to Look a Lot Like Christmas

It’s Beginning to Look a Lot Like Christmas” to utwór, który powstał w 1951 roku i wykonywali go między innymi tacy artyści jak Perry Como, Johnny Mathis czy Michael Bublé, którego to płyta pt. „Christmas” stała się już świątecznym klasykiem.

Katy Perry – Cozy Little Christmas

Swoją świąteczną propozycją może pochwalić się również Katy Perry, która nagrała dwie piosenki bożonarodzeniowe – „Every Day Is a Holiday” oraz „Cozy Little Christmas”, gdzie wciela się w prawą rękę Świętego Mikołaja – Merry Perry.

Cher – DJ Play a Christmas Song

Tegoroczną nowością jest zdecydowanie świąteczny album Cher, na którym razem z piosenkarką głosu udziela Michael Bublé, Stevie Wonder, Cyndi Lauper czy Tyga. Główny singiel promujący wydawnictwo to „DJ Play a Christmas Song”, który łączy świat disco i świąt, bo przecież w święta wszystko jest możliwe.