Za nami kolejne Grammy 2024. Grammy to nagroda, o której marzy każdy muzyk. Zobaczcie, kto wystąpił w tym roku na wydarzeniu!
Nagrody Grammy 2024 trafiły do zwycięzców. W tym roku gala odbyła się 4 lutego. W Los Angeles po raz kolejny odbyła się wielka ceremonia, na której pojawią się najważniejsze postacie amerykańskiego i światowego przemysłu muzycznego. W tym roku nie brakowało emocji, ponieważ lista nominowanych artystów była wszystkim dobrze znana. Miley Cyrus za piosenkę Flowers dostała aż 3 nominacje. W kategorii album roku o nagrodę ubiegali się: Taylor Swift, Miley Cyrus, Olivia Rodrigo, SZA, czy Lana Del Rey. Galę poprowadził aktor i komik Trevor Noah.
Podświadomość działa jak wehikuł czasu. James Arthur dla wielu nadal jest chłopakiem z gitarą, który swoimi emocjami najpierw podbił serca jurorów znanego show, a nieco później również wielu innych ludzi na całym świecie. W swoim najnowszym albumie zdecydował się pomieszać słodycz i gorycz. Już na początku mogę powiedzieć wam, że ten krążek rzeczywiście jest gdzieś pomiędzy. Z jednej strony jest emocjonalnie, z drugiej słychać, że James rozłożył muzyczne wartości trochę inaczej niż dotychczas.
Tytułowe Bitter Sweet Love ma w sobie coś funkowego. Może nie są to oczywiste nawiązania, ale mimo wszystko gdzieś tam się kryją. Free Falling, chociaż wyciszające nie pozostaje bez wpływu na emocje. Zdecydowanie nadaje się na playlistę, na której zbieramy utwory, przy których szklą się oczy. Już w tym miejscu jest charakterystycznie, ale to Sleepwalking przypomniało mi Jamesa Arthura sprzed lat. Zdecydowanie jest nastrojowo, minimalistycznie i uczuciowo. Blindside zaczyna się tradycyjnie, ale to nie trwa długo. Jeśli szukacie utworu, który usłyszycie w radiu, ten zdecydowanie stoi do niego w kolejce.
To, czego byłam niemal pewna już, zanim zasiadłam do ponownego spotkania z twórczością tego konkretnego artysty to to, że z pewnością nie zabraknie wśród niej nastrojowych ballad. Nie pomyliłam się. Just Us ma balladowy potencjał, który zdecydowano się przełamać szczyptą elektroniki, ale wcale nie w dosłownym tego słowa znaczeniu. W ComebackKid postawiono na rytm i natężenie. Bardzo możliwe, że znajdą się tacy, którzy zechcą wykrzyczeć słowa refrenu. Jest i zwrot akcji, gitara, spokojnie sączące się dźwięki i mniej niż do tej pory eksploatowany głos. Takie wyciszenie w moim odczuciu zaliczyć można zdecydowanie na plus.Dobrą passę kontynuuje From The Jump. To utwór, przy którym można odpłynąć z niezwykłą łatwością. Być może nie jestem tu obiektywna, ale umówmy się, że delikatny romans akustyki i dźwięków, które ocierają się o rock skradł już wiele serc na długo przed moim.
A Year Ago ma w sobie coś, co przypomina mi twórczość Eda Sheerana. Nie jest to jednak kopia, nie wiem, czy można iść tu tropem inspiracji, ale bardzo prawdopodobne, że fanom twórczości Eda ten konkretny utwór Arthura może wpaść w ucho szybciej niż pozostałe. Ruthless pokazuje, że jeśli są tacy, którzy szukają u Arthura rockowego potencjału, to mogą mieć odrobinę racji. Chociaż największą siłą odznacza się tu nie tyle oprawa instrumentalna, ile sam głos artysty.
Nie jest tajemnicą, że James Arthur postanowił powrócić do współpracy z producentem, który brał udział w tworzeniu jednego z jego najbardziej rozpoznawalnych hitów, czyli You Won’t Let Go. Dodajmy, że to nie jest jedyny powrót, który przynosi nowa płyta. Muzyk ma przed sobą wiele koncertów, a jeden z nich odbędzie się w naszym kraju. Wspominam o tym dlatego, że Bitter Sweet Love zdecydowanie ma potencjał koncertowy. New Generation sprawi, że tysiące nóg będą podrygiwać w takt. Tak, to zdecydowanie jest nawiązanie do nieśmiertelnego klasyku, jakim jest My Generation od legendarnego The Who. Jeśli James Arthur liczył na przypływ nowych fanów, ta piosenka może w tym pomóc. Taki gatunkowy strzał pozwala nieco zmienić dotychczasowy klimat, tej energii wystarczyło jeszcze na następny w kolejce utwór, czyli My Favourite Pill. Pamiętacie, jak pisałam o powrotach? Is It Alright pokazuje, w jakim repertuarze James Arthur czuje się najlepiej. Mamy ten sam schemat, a jednak kolejny raz działa z taką samą mocą. To kawałek z serii tych, przy których nie ma wątpliwości co do wykonawcy. Homecoming to ostatni z 13 utworów. Kiedy James śpiewał o powrocie do domu, ja zastanawiałam się, czy powrócę do jego najnowszego albumu.
Kilka utworów zwróciło moją uwagę, ale nie na tyle, by przykuć ją na dłużej. Album Bitter Sweet Love jest gdzieś pomiędzy ani dobry, ani zły. Zgodnie z tytułem zostawia słodko-gorzki smak.
Co za ekscytujący początek tygodnia. Nagrody Grammys rozdane, Taylor Swift nadchodzi z nowym albumem… a my przychodzimy z premierami minionego tygodnia, których nie możecie przegapić. Oto 5 najlepszych utworów ostatnich dni!
Tegoroczne polskie preselekcje zapowiadają się naprawdę ciekawie, poza Justyną Steczkowską, która zaprezentowała sensualne i mityczne WITCH-ER Tarohoro, swoich sił będą próbowały także Lunaoraz Izabela Zabielska. Do tego grona dołączyła także reprezentantka Kayaxu, Nita.
W piątek 2 lutego do sieci trafił utwór Thunder, który jest EDM-ową propozycją Nity na tegoroczną Eurowizję, w swoim charakterze singiel mocno przypomina brzmienia, z którymi ostatnio eksperymentują zagraniczni DJ-e, jak na przykład Calvin Harris. Nita na swoim koncie ma debiutancki album studyjny o tytule Nitki, na którym znajdziemy parę energicznych, dance’owych propozycji. Artystka wystąpiła między innymi podczas finału zeszłorocznej trasy Męskiego Grania, a jesienią zeszłego roku artystka wyruszyła w pierwszą solową trasę koncertową.
Termin wysyłania zgłoszeń do tegorocznych preselekcji minął 2 lutego, a sam wybór piosenki reprezentującej Polskę w Malmö będzie miał charakter wewnętrzny, spośród przesłanych propozycji, komisja, której skład nie jest jeszcze znany, wyłoni reprezentanta Polski.
Kto waszym zdaniem powinien stanąć na tegorocznej eurowizyjnej scenie?
Witajcie w San Remo! Włoskie nadmorskie miasto jest gotowe przywitać 74. edycję Festiwalu w San Remo, najważniejszego konkursu muzycznego we Włoszech, który był inspiracją dla Eurowizji. 30 uczestników będzie walczyć o chwałę i sławę, a także o bilet do Malmö. Miliony Włochów są gotowe przykleić się do ekranów na ponad 28 godzin transmisji na żywo z Teatro Ariston.
Dziś wieczorem Włochy rozpoczynają poszukiwania następcy Marco Mengoniego. Kto zostanie koronowany zwycięzcą San Remo i wpisze swoje imię do panteonu chwały włoskiej muzyki? Od Domenico Modugno po Gigliolę Cinquetti, od Ivy Zanicchi po Al Bano i Romina Power, od Anny Oxa po Maneskin, lista jest długa. Ten, kto w sobotni wieczór podniesie trofeum, zdobędzie sławę i chwałę oraz wyryje swoje imię w księgach historii włoskiej muzyki. Co więcej: zwycięzca 74. Festiwalu w San Remo będzie reprezentować Bel Paese na nadchodzącym Konkursie Piosenki Eurowizji w Malmö, Szwecja.
Na najbardziej zagorzałych fanów czeka pięć długich nocy. Gospodarzem i dyrektorem artystycznym jest ponownie, i po raz ostatni, Amadeus. W tegorocznym wydarzeniu uczestniczy 30 wykonawców, którzy zostali wybrani spośród ponad 400 zgłoszeń.
Uczestnicy:
Alessandra Amoroso – „Fino a qui”
Alfa – „Vai!”
Angelina Mango – „La noia”
Annalisa – „Sinceramente”
BigMama – „La rabbia non ti basta”
Bnkr44 – „Governo punk”
Clara – „Diamanti grezzi”
Dargen D’Amico – „Onda alta”
Diodato – „Ti muovi”
Emma – „Apnea”
Fiorella Mannoia – „Mariposa”
Fred De Palma – „Il cielo non ci vuole”
Gazzelle – „Tutto qui”
Geolier – „I p’ me, tu p’ te”
Il Tre – „Fragili”
Il Volo – „Capolavoro”
Irama – „Tu no”
La Sad – „Autodistruttivo”
Loredana Bertè – „Pazza”
Mahmood – „Tuta gold”
Maninni – „Spettacolare”
Mr. Rain – „Due altalene”
Negramaro – „Ricominciamo tutto”
Renga e Nek – „Pazzo di te”
Ricchi e poveri – „Ma non tutta la vita”
Rose Villain – „Click boom!”
Sangiovanni – „Finiscimi”
Santi Francesci – „L’amore in bocca”
The Kolors – „Un ragazzo una ragazza”
Wśród uczestników znajdują się byli reprezentanci Eurowizji, tacy jak Ricchi e Poveri (1978), Emma (2014), Il Volo (2015), Mahmood (2019, 2022) i Diodato (2020). Czy któryś z nich powróci na najbardziej ukochany konkurs w Europie? Dla przypomnienia, Mahmood dwukrotnie brał udział w Festiwalu w San Remo i oba razy wygrał. Czy w tym roku po raz pierwszy doświadczy porażki?
Noc 1 – wtorek, 6 lutego Pierwszą noc współprowadzić będzie zeszłoroczny zwycięzca, Marco Mengoni. Wszystkie 30 aktów wystąpi na scenie i zostanie ocenione przez jury oraz prasę. Amadeus ujawni piątkę najlepszych na koniec nocy.
Noc 2 – środa, 7 lutego Drugą noc współprowadzić będzie Giorgia. Zwyciężczyni San Remo z 1995 roku przedstawi 15 uczestników. Głosy tej nocy pochodzić będą od jury radiowego (50%) oraz od teległosowania (50%). Amadeus przedstawi najlepszą piątkę spośród 15 wykonawców. Specjalnym gościem będzie amerykański aktor i piosenkarz John Travolta, wraz z międzynarodowo uznawanym pianistą Giovannim Allevim.
Noc 3 – czwartek, 8 lutego Trzecią noc współprowadzić będzie Teresa Mannino, przedstawiając drugi zestaw 15 uczestników. Ponownie, głosy pochodzić będą od jury radiowego (50%) i teległosowania (50%). Amadeus ujawni piątkę najlepszych spośród tych 15 wpisów. Specjalni goście: Russell Crowe, Paola & Chiara oraz Eros Ramazzotti.
Noc 4 – piątek, 9 lutego Podczas czwartej nocy wszyscy 30 uczestników powróci do Teatro Ariston, tym razem jednak, aby wykonać cover wybranej przez siebie piosenki, włoskiej lub międzynarodowej. Te covery będą wykonywane w duecie z zaproszonymi gośćmi, wśród których zobaczymy byłych uczestników Eurowizji: Umberto Tozzi (1987), Francesco Gabbani (2017), Fabrizio Moro i Ermal Meta (2018). Współprowadzącą będzie Lorella Cuccarini.
Głosowanie tej nocy pochodzić będzie od jury radiowego (33%), teległosowania (34%) i prasy (33%). Zostanie również skompilowane tymczasowe zestawienie wszystkich 30 artystów, biorąc pod uwagę wyniki z pierwszych trzech nocy. Amadeus ujawni publicznie tylko najlepszą piątkę.
Noc 5 – sobota, 10 lutego Finałowy pokaz odbędzie się w sobotę, 10 lutego, i spodziewane jest, że potrwa zwykłe 6 godzin (lub więcej?). Wszyscy 30 uczestników ponownie wystąpi na scenie, próbując zaimponować publiczności i prasie. Ze specjalnym udziałem Fiorella jako współgospodarza, jak również tancerza baletowego Roberto Bolle i byłej zwyciężczyni Eurowizji, Giglioli Cinquetti (Non ho l’età, 1964), której zwycięstwo było dokładnie 60 lat temu.
Gospodarze ogłoszą najlepszą piątkę na koniec wszystkich występów. Wszystkie głosy wyrażone do tego momentu zostaną usunięte, a te 5 aktów wystąpi po raz ostatni na scenie. Ostateczny zwycięzca 74. edycji Festiwalu w San Remo zostanie wyłoniony przez połączone głosy jury radiowego (33%), teległosowania (34%) i prasy (33%). Według harmonogramu Amadeus ogłosi zwycięzcę około 03:00 CET.
Jak oglądać Dla tych, którzy zamierzają śledzić ponad 28 godzin transmisji na żywo z San Remo, życzę powodzenia.
Pierwsze cztery pokazy San Remo 2024 rozpoczną się o 20:40 CET, podczas gdy finał w sobotę rozpocznie się o 20:30 CET. Eurofani mogą oglądać na następujących kanałach: