Amy Lee z Evanescence dementuje plotki, że została nową wokalistką Linkin Park

Już kilka tygodni temu pojawiły się plotki, że zespół Linkin Park planuje powrót na światowe sceny, jednak za mikrofonem stanąć by miała, ku zaskoczeniu chyba wszystkich fanów, wokalistka! Choć sama formacja nie odniosła się do tych plotek, komentują je inni chociażby Amy Lee.

Na początku kwietnia tego roku Jay Gordon, frontman grupy Orgy, w wywiadzie dla audycji radiowej Wired in the Empire, prowadzonej przez Mike’a Z. powiedział, że z tego co wie, zespół Linkin Park szykuje się do powrotu na sceny siedem lat po śmierci Chestera Benningtona. Jego słowa były o tyle zaskakujące dla fanów, ponieważ powiedział, że słyszał, że tym razem za mikrofonem miałaby stanąć kobieta, nie ma jednak informacji, o kogo dokładnie miałoby chodzić.

W sieci natychmiastowo zawrzało, a fani i fanki kapeli podchodzili do tych słów na różne, mniej lub bardziej pozytywne sposoby. Teraz, dość niespodziewanie, głos w sprawie zabrała Amy Lee. Liderka Evanescence w rozmowie z kanadyjskim iHeart Radio, udzielonej z okazji zbliżającej się trasy zespołu po tym kraju, na którym to dołączy do niego Halestorm, została zapytana o to, co myśli o pojawiających się plotkach, iż to ona została zaproszona przez Linkin Park do dołączenia do zespołu. Powiedziała:

To niesamowity komplement. Nie słyszałam tego. Nie, nikt nie skontaktował się ze mną ani nic podobnego. Ale jestem wielką fanką i czuję, że nasze światy, nasi fani to w większości ci sami ludzie. To naprawdę słodkie. Nigdy… Cóż, czy my graliśmy kiedyś koncerty? Nie wiem, czy  byliśmy razem na festiwalu, czy coś takiego. Spotkaliśmy się. Byliśmy w studiu w tym samym czasie. Kiedy nagrywaliśmy „Fallen”, udało mi się odbyć krótką rozmowę z Chesterem. Był naprawdę słodki. Ale nie, to nieprawda. Ale to jest niesamowite. Powinni mnie o to zapytać. Nie mam zbyt dużo wolnego czasu, ale mogę to zrobić na pół etatu

Chociaż Lee twierdzi, że nie jest nową piosenkarką Linkin Park, nie jest całkowicie zamknięta na ten pomysł i pozostawiła otwarte drzwi do pracy w zespole. Czy Amy Lee zostanie jednak nową wokalistką zespołu? Co o tym sądzicie?

Eurowizja 2024. Belgia i „Before the Party’s Over” (Mustii)

Belgia w tym roku dokonała wewnętrznego wyboru swojego reprezentanta. Czy doświadczenie aktorskie i sceniczne pomoże artyście w muzycznym podboju Europy?

PÓŁFINAŁ: 2 / POZYCJA STARTOWA: 12

POZNAJ ARTYSTĘ I UTWÓR

Thomas Michel Mustin znany pod pseudonimem Mustii, to belgijski aktor, piosenkarz i autor tekstów. Urodził się 21 listopada 1990 roku w Brukseli. Ukończył studia teatralne w Institut des Arts de Diffusion (Louvain-la-Neuve) w 2012 roku i zadebiutował jako aktor, grając w teatrach i produkcjach filmowych. Dopiero później zdecydował się na rozwój kariery muzycznej. Występował na scenie m.in. jako Benvolio w Romeo i Julii w reżyserii Yvesa Beaunesne’a. Na początku 2015 roku brał udział w wznowieniu spektaklu L’Auberge du Cheval-Blanc w Charleroi i Operze Królewskiej w Walonii. Następnie zagrał w dwóch filmach i serialu telewizyjnym.

W 2014 roku artysta podpisał kontrakt z wytwórnią Kid Noize, Black Gizah Record. Jego debiutancki singiel The Golden Age szybko nabrał rozgłosi i był emitowany w wielu belgijskich stacjach radiowych we Flandrii i Walonii. W grudniu 2016 roku był sześciokrotnie nominowany do nagrody D6bels Music Awards m.in. jako artysta solowy, objawienie i autor tekstów. Ostatecznie został objawieniem roku. Otrzymał także nagrodę Magritte’a dla najbardziej obiecującego aktora za film The Royal Exchange w 2019 roku.

W ramach swojej muzycznej kariery wydał dwa albumy – 21st Century Boy (2018) i It’s Happening Now (2022), które uplasowały się w pierwszej dziesiątce belgijskich list przebojów albumów. Artysta jest także znany z bycia jurorem w programie Drag Race Belgique.

Belgia i nadawca RTBF potwierdzając swój udział w 68. Konkursie Piosenki Eurowizji zakomunikowała, że swojego reprezentanta wskaże wewnętrznie. W ubiegłych latach reprezentanci byli wybrani w ramach programu The Voice Belgique, jednak tym razem do Szwecji pojedzie jedna z uznanych gwiazd krajowej sceny muzycznej. Mustii był pierwszym ogłoszonym reprezentantem w tegorocznej stawce, a w lutym tego roku zaprezentowano jego utwór Before the Party’s Over. Skomponowali go Pierre Dumoulin, Benoit Leclercq i Thomas Mustin, a napisali Mustin, Nina Sampermans, Arianna D’amato, Alloysius Lloyd i Charlotte Clark. W wywiadach wokalista wyraził chęć utrzymania ewolucji swojego stylu muzycznego, nadają piosence pop mroczną nutę.

POZNAJ KRAJ

Belgia jest jednym z sześciu członków-założycieli Konkursu Piosenki Eurowizji i bierze w nim udział od samego początku, czyli od 1956 roku. Belgia na swoim koncie ma jedno zwycięstwo oraz dwa srebrne medale. Reprezentantka Belgii i jednocześnie laureatka Eurowizji z 1986 roku, Sandra Kim złamała regulamin konkursu. Wykonawczyni utworu J’aime La Vie deklarowała, że ma skończone 15 lat. W rzeczywistości była dwa lata młodsza, co w świetle regulaminu dyskwalifikowało jej osobę z uczestnictwa w konkursie. Kilka krajów żądało unieważnienia wyników, jednak Europejska Unia Nadawców nie zareagowała w tej sprawie wskutek czego Kim została najmłodszą w historii laureatką Eurowizji.

Belgia od czasu wprowadzenia półfinałów nie awansowała do głównego koncertu aż 11 razy. Spore poruszenie wywołał brak awansu dla Kate Ryan, która w 2006 roku reprezentowała ten kraj z popularnym utworem Je t’adore. Belgia z powodu słabych wyników osiąganych w poprzednich latach nie mogła wystawić swojego reprezentanta na Eurowizję w latach: 1994, 1997 oraz 2001. Jednym z najlepszych występów ostatnich lat uznaje się występ Blanche z uwielbianym również przez polskich słuchaczy kawałkiem City Lights (4. miejsce w finale w 2017 roku) oraz udział Loïca Notteta z piosenką Rhythm Inside (4. miejsce w finale w 2015 roku).

Reprezentantem Belgii w 2023 roku był Gustaph z utworem Because of You. Oceną widzów oraz jurorów, wokalista zakwalifikował się z 8. miejsca do finału, zdobywając w nim łącznie 182 punkty i 7. miejsce.

Matty Healy odpowiada na nowy album Taylor Swift – The Tortured Poets Department

Taylor Swift wydała swój nowy album The Tortured Poets Department, którego główną muzą według fanów artystki jest solista zespołu The 1975, Matty Healy z którym gwiazda spotykała się rok temu. Teraz po raz pierwszy muzyk komentuje nową płytę Swift.

Album The Tortured Poets Department zebrał mieszane opinie wśród fanów i krytyków. Od NME płyty otrzymała trzy gwiazdkową recenzję, jej autorka Laura Molly napisała:

„Pułapki, w jakie wpada jej 11. album studyjny, są tym bardziej rozczarowujące — bo wielokrotnie udowadniała, że ​​stać ją na więcej. Swift powiedziała publiczności w Melbourne podczas swojej trasy koncertowej „Eras Tour”, że The Tortured Poets Department zrodził się z „potrzeby” pisania. Może chodzi o to, że nie musieliśmy tego w ogóle słyszeć.”

Inne zaś recenzje tego albumu, takie jak New York Times. Opisują również znajdujące się w albumie nierówności. Autorka tekstu, Lindsay Zoladz napisała:

„The Smallest Man Who Ever Lived” to prawdopodobnie najbardziej satysfakcjonująca i brutalna piosenka o rozstaniu, jaką Swift napisała od czasu „All Too Well”, ale opiera się na niekwestionowanym braku równowagi sił. Czy starcie najmniejszego mężczyzny z największą kobietą na świecie jest uczciwą walką?”

Ta dyskusja odnośnie największej muzy lub bólu jakim został zainspirowany nowy albumu przeniosła się do mediów społecznościowych, gdzie fani artystki zaczęli analizować poszlaki w tekstach Taylor Swift, aby ustalić które z piosenek są o Matty Healym. Obraz jaki ukazuję się z tych utworów bynajmniej nie jest pochlebny dla muzyka. Dlatego dziennikarze zaczęli polować na komentarz solisty The 1975 odnośnie tego co myśli on o nowej muzyce Taylor Swift?

Zapytany przez dziennikarza o diss track Taylor? Matty Healy odpowiedział:

"Mój utwór diss? Oh! Nie słuchałem zbyt wiele tego, ale jestem pewien, że jest dobre."

Ta odpowiedź w media społecznościowych uzyskała mieszane komentarze. Dla niektórych z fanów była ona neutralna, dla innych pozbawiona szacunku i nonszalancka. A wy co sądzicie o wypowiedzi jakiej udzielił Matty Healy?

Billie Eilish w Polsce!

Niecałe trzy tygodnie dzielą nas od premiery nowego albumu Billie HIT ME HARD AND SOFT. Zgodnie z zapowiedziami, do momentu jego wydania nie pojawi się żaden singiel, tymczasem artystka ogłosiła pierwsze daty światowej trasy koncertowej, promującej płytę.

O tym, że Billie Eilish zagra koncerty w Europie latem przyszłego roku, spekulowano już od pewnego czasu na portalu X, jednakże nie podano żadnej oficjalnej informacji ze stronu managementu artystki. Dwukrotna zdobywczyni Oscara za najlepszą piosenkę filmową, podsyciła domniemania fanów, wrzucając na Stories Instagramu swoje zdjęcie w koszulce z trasowego merchu, na którym widniały daty zaplanowanego tournée.

Oficjalnie ogłoszona dzisiaj przez artystkę HIT ME HARD AND SOFT: THE TOUR rozpocznie się pod koniec września 2024 roku w Ameryce Północnej, następnie koncerty odbędą się w Australii. Na wiosnę i lato 2025 roku planowane są wydarzenia w Europie.

Polski organizator koncertu Live Nation poinformował, że Billie Eilish wystąpi w Polsce na dwóch koncertach w krakowskiej Tauron Arenie: 3 i 4 czerwca 2025 roku. Przedsprzedaż biletów rozpocznie się w czwartek 2 maja 2024 roku o godzinie 10:00 na platformie Ticketmaster Polska; dobę później sprzedaż ogólna wystartuje na livenation.pl.

Okazję do usłyszenia na żywo bad guy, What Was I Made For, a przede wszystkim materiału z nowego krążka, będą miały także miasta, takie jak Berlin, Sztokholm, Barcelona, Wiedeń, Paryż, czy Londyn. Pełna rozpiska koncertów znajduje się poniżej.

Go_A prezentują nowy singiel

Ukraiński zespół rozpoczyna trasę koncertową i dzielą się z swoimi fanami premierowym utworem. Posłuchajcie Krip!

Go_A to ukraińska grupa tworząca muzykę w nurcie folktronica, a na koncie mają debiutancki album studyjny, który ukazał się w 2021 roku. Zespół dał się poznać szerszej grupie odbiorców dzięki uczestnictwu w 65. Konkursie Piosenki Eurowizji, podczas którego, dzięki utworowi Shum, w finale zajęli 5 miejsce.

W czwartek 25 kwietnia zespół zaprezentował premierowy singiel Krip, w którym słychać folkowe korzenie pomieszane w mocnymi, elektronicznymi wstawkami. Do utworu powstał także nastrojowy i taneczny teledysk. Go_A aktualnie podróżują po Europie w ramach swojej trasy koncertowej, liście miast znalazły się, między innymi, Madryt, Lizbona, Hamburg, a także Kijów.

Jak wam się podoba folkowy Krip?