Magda Kluz, utalentowana polska artystka, zaprezentowała swoją najnowszą EP-kę zatytułowaną Sen, który się powtarza. Wydawnictwo, które ukazało się 25 kwietnia 2025 roku, to zbiór pięciu utworów, w których artystka zgłębia tematy snów, emocji oraz refleksji nad codziennym życiem.
Na płycie znalazły się takie kompozycje jak Twarz, Nic ci nie powiem czy tytułowy Sen, który się powtarza. EP-ka to pełna emocji opowieść, w której Magda Kluz po raz kolejny udowadnia, że jej muzyka jest głęboko osobista i introspektywna. Inspiracją do powstania materiału były powracające sny, które stały się symbolem nieustannie powracających myśli i uczuć. Artystka, w swojej twórczości, nie boi się poruszać trudnych tematów, a jednocześnie potrafi zachować delikatność i szczerość.
Premiera EP-ki zbiegła się z ogłoszeniem przez Magdę Kluz nadchodzącego koncertu, który odbędzie się 15 maja 2025 roku w Warszawie. Będzie to doskonała okazja, by usłyszeć nowe utwory na żywo.
Koniec kwietnia i powoli koniec oczekiwania na nową muzykę od duńskiej gwiazdy muzyki elektronicznej MØ.
Kolejny singiel Lose Yourself pojawia się na platformach streamingowych i tym samym przybliża nas do premiery nowej płyty Plæygirl, która ma trafić na rynek 16 maja. Album powstawał na przestrzeni lat 2022–2024 pomiędzy Kopenhagą a Los Angeles. Na płycie znajdzie się 12 nowych utworów mających odzwierciedlać jej najbardziej autentyczne i wyzwolone oblicze.
Lose Yourself opowiada o dbaniu o siebie i czerpaniu radości z życia — o zdrowym odpuszczaniu, bez zatracania siebie nawzajem w tym procesie. Zrozumiałam, że utrzymywanie więzi ze swoją społecznością to jeden z kluczowych elementów zdrowego ducha. Ta piosenka przypomina, by być otwartym, dbać o siebie i troszczyć się o tych, których kochasz.
Opowiada MØ
Sama artystka określiła ten numer jednym z swoich ulubionych.
Styl MØ jest pełen kontrolowanego chaosu. Podobną energię niesie teledysk, który odzwierciedla nowy etap w karierze artystki. Zobaczcie sami.
Aż się łezka w oku kręci przy tym numerze. TO JA FIFI i Jay–K, wraz z producentem Młodym Klaksonem zabrali nas w sentymentalną podróż wstecz. Po ponad 50 latach od klasycznego wydania Kiedy byłem małym chłopcem zespołu Breakout, i rockowego wokalu Tadeusza Nalepy, BSK z wrocławskiego Biskupina robią z niego sampel. Czy słusznie?
Singiel jest zapowiedzią nowego krążka duo, tak samo jak lepiej bez ciebie z marca tego roku. Przedsprzedaż pierwszego od nich pełnowymiarowego albumu jest już dostępna, ale oficjalna data jest nam jeszcze nieznana. Ponoć ma być tam przedstawiona trochę inna strona duetu, a to co dotychczas usłyszeliśmy daje naprawdę fajną zapowiedź. Kiedy byłem ale to house przypomina letniaczek na wieczór, do którego weźmie nas na wspominki z osiedlową ekipą znajomych. Słyszalne są zabawy wokalem, i instrumentalne miksy na bicie. Prawdziwy retro powrót do wspomnień.
Znani są jako świeży głos hip–hopu w nieco innej, energicznej formie. Od swojego muzycznego debiutu w 2019 roku singlem Wakacje, regularnie wydają single które podłapały swoją lojalną publikę. HEYOKA EP (2023 rok) została doceniona przez m.in. Newonce, Turtle Hype czy Daily Grind, i od tego czasu leciało do chłopaków coraz więcej odsłuchu. UNCUT GEMS, ŻÓŁTA CZAPKA z grupą NAUTOFON i Mav, a do tego lepiej bez ciebie w towarzystwie francisa oraz Waro, to obowiązkowa trójeczka do złapania zajawki na BSK. Mieszanka elektroniki i garażowej twórczości, porusza tematy codzienności młodego pokolenia. Chęć bycia wolnymi artystami, nawijka o ludzkich, prawdziwych przeżyciach sprawiają, że słuchanie ich przypomina rozmowę, a nie gwiazdeczkowy popis. Świeżość rapowego luzu, refleksje, i melodyjne flow, zaprowadziły BSK do tytułu Odkrycie roku podczas Popkillerów 2025.
Po zobaczeniu ich podczas trasy koncertowej Hidden Gems Tour by + + & JD Sports we Wrocławiu, przyznam, że polskim chłopakom chyba jednak nie brakuje luzu. Kontakt z publiką i to, jak dwa charyzmatyczne zmysły artystyczne przekazują swoją lekkość i humor, zaprowadzi ich daleko.
Ile wspomnień znajduje się na naszych telefonach? Zdjęcia, filmiki, wiadomości… Ed Sheeran parę lat temu musiał odnaleźć swój stary telefon, a to, co na nim znalazł, zainspirowało go do stworzenia nowej piosenki.
Old Phone to nowy singiel Eda Sheerana, napisany podczas jego pobytu w Indiach, kiedy nie mógł zasnąć w nocy. Od 2015 roku muzyk zrezygnował z używania telefonu komórkowego i porozumiewał się jedynie przez e-mail. Podczas sprawy sądowej związanej z hitem Thinking Out Loud musiał jednak odblokować swój stary telefon, by sprawdzić, czy znajdują się na nim dane mogące pomóc w postępowaniu. I wtedy spłynęła na niego fala nostalgii.
W ramach promocji nowego utworu Ed Sheeran założył specjalne konto na Instagramie, teddysoldphone, na którym publikuje zdjęcia z przeszłości znalezione na swoim dawnym telefonie.
4 kwietnia miała miejsce premiera utworu Azizam, który cieszy się już niezłą popularnością i był pierwszym opublikowanym singlem z nadchodzącego albumu Play, który ma do nas trafić 12 września. Teraz mamy już aż dwa numery z nowej płyty.
W wywiadzie z Jimmym Fallonem pod koniec marca Ed Sheeran zdradził fanom wiele ciekawostek. Opowiadał o nowych piosenkach, albumie i innych projektach. Okazało się, że na jeden dzień otworzył pub w Ipswich, Massachusetts o nazwie The Old Phone, co było częścią kampanii promocyjnej. Dodatkowo, podczas wywiadu zaśpiewał fragment singla Old Phone.
Widać, że sporo się dzieje w życiu Eda Sheerana, ale on sam również chętnie wraca do swoich wspomnień. Zachęca fanów do podobnej podróży w przeszłość. W mediach społecznościowych inspiruje, by publikować zdjęcia ze starych telefonów. W wywiadzie zdradził także, że aby wejść do jego pubu, należało pokazać stare zdjęcie lub wiadomość z dawnego telefonu. Podczas imprezy nadesłane materiały były wyświetlane na ścianach.
Zatem może i ty, czytelniku bądź czytelniczko, sięgniesz po swój stary telefon, by odkryć zapomniane wiadomości i fotografie?
Damiano David jest znany przede wszystkim jako członek włoskiego zespołu rockowego Måneskin.
Band po wygranej Eurowizji 2021 cieszył się niesłabnącą popularnością i co rusz wypuszczał nowe hity. Jakiś czas temu jednak grupa zawiesiła swą działalność i jej członkowie skupili się na solowych projektach. Damiano na pewno zrobił to bardzo skrupulatnie, ponieważ spod jego ręki (czy może raczej krtani?) wyszły już cztery pełnoprawne utwory. Teraz wokalista prezentuje nam kolejną odsłonę swoich indywidualnych zmagań.
Nowa propozycja od włoskiego showmana nosi tytuł Voices. Trzeba przyznać, że jest niemałym zaskoczeniem! Wokalista pokazuje, że jest naprawdę wszechstronny i potrafi zmieniać się niczym kameleon, ponieważ po raz kolejny prezentuje nam coś zupełnie innego od brzmień, do których przyzwyczaił nas w Måneskin. Zrzuca swoją pelerynę rockowego wymiatacza i pokazuje nieco bardziej spokojną, choć wciąż energetyczną twarz. Jego wokal jest, według krytyków, jak zwykle fenomenalny i radzi sobie naprawdę dobrze w popowym wydaniu, a szczypty świeżości dodają prawidłowo wykonane chórki.
Tym gorącym utworem Damiano David informuje o zbliżającym się, pierwszym solowym albumie w karierze. Wydawnictwo ma nosić tytuł Funny Little Fears. Już 16 maja będziemy mogli przekonać się, co jeszcze ciekawego ma w zanadrzu artysta.