Na początku kwietnia Kesha podzieliła się z fanami szczegółami dotyczącymi nowego, siódmego już, wydawnictwa swojego autorstwa. Do tej pory wydane zostały 3 single promujące nadchodzącą płytę – Joyride, Delusional oraz Yippee-Ki-Yay (nagrany w dwóch wersjach). 16 maja dołączył do nich kolejny utwór.
Piosenka nosi tytuł Boy Crazy i jest już dostępna na wszystkich platformach streamingowych. Kesha podkreśliła, że cały najnowszy materiał jest dla niej wyjątkowy, ponieważ, po odejściu z poprzednich wytwórni, wreszcie ma pełną swobodę artystyczną.
Nadchodząca płyta zatytułowana . (po prostu kropka) zapowiedziana jest na 4. lipca. Po premierze artystka wyrusza w trasę koncertową skupioną głównie w Stanach Zjednoczonych. Chcielibyście, żeby Kesha przyjechała również do Europy?
Po czterech latach przerwy od muzyki Jessie J jest gotowa ponownie opanować scenę.
Po emocjonalnym No Secrets, który był jej pierwszym singlem wydany po przerwie i po udanym występie na rozdaniu BAFTA, artystka nie przestaje zaskakiwać. 16 maja ukazał się jej najnowszy singiel Living My Best Life, za którego produkcję odpowiada sam Ryan Tedder z OneRepublic.
Już od początku maja artystka zapowiadała swój nowy utwór. Opublikowała kilka krótkich klipów, w których tle słychać fragment nowej piosenki. Wystarczyło kilka sekund, by fani oszaleli z zachwytu.
Nowy singiel to hołd dla pozytywności i radości z życia.
Radość, jaką ta piosenka daje mojemu sercu i duszy, jest TAKA wyjątkowa. To ona trzymała mnie na duchu i wywoływała uśmiech w trudnych chwilach przez ostatnie 5 lat. Jedyne, czego chcę, to żeby zrobiła to samo dla was!
Pisze Jessie J
Po kilkuletniej przerwie Jessie J znów jest na fali i wygląda na to, że naprawdę żyje swoim najlepszym życiem.
Wiele się zmieniło w jej życiu, a to, przez co przeszła, wpłynęło na nią. W 2021 roku poroniła – temat ten porusza w No Secrets. Dwa lata później urodziła synka. Jeżeli chodzi zaś o sferę zawodową, zakończyła współpracę z Republic Records. Mimo wszystko stara się dostrzegać w tym wszystkim pozytywy i cieszyć się życiem. Tą energią chce nas zarazić w nowej piosence.
Singiel One Thing to najnowsza propozycja od Loli Young, brytyjskiej wschodzącej gwiazdy muzyki.
Do mainstreamu przebiła się dzięki hitowi Messy. Utwór był aż tak dobry, że nawet sama artystka przyznała, iż miała go już dosyć, gdyż ciągle było go słychać na social mediach i w radiach. Przyszedł więc czas na świeżą energię i zupełnie nowy materiał.
Zaledwie rok temu wydała album This Wasn’t Meant for You Anyway, na którym znalazły jej najnowsze hity. Messy przez cztery tygodnie utrzymywało się na szczycie UK Singles Chart, czyniąc Young jedną z zaledwie dwóch brytyjskich artystek, które w ostatnim roku dotarły na 1. miejsce (drugą była Charli XCX). Piosenka uczyniła ją także najmłodszą brytyjską wokalistką solową na szczycie listy od czasu singla New RulesDuy Lipy z 2017 roku. W kwietniu 2025 roku Messy stało się najczęściej streamowanym singlem brytyjskiego artysty na świecie.
Album otworzył przed nią wiele drzwi. Miała okazję współpracować z Tyler, the Creator, wystąpić u Jimmy’ego Fallona oraz na tegorocznym festiwalu Coachella. Po fali sukcesów, która na nią spłynęła, nie zamierza zwalniać tempa. Już pracuje nad nowymi utworami.
Pasję do najnowszego singla widać choćby po wysiłku, jaki artystka włożyła w jego promocję. Jedną z akcji był filmik z numerami telefonów, pod które można było zadzwonić, by usłyszeć różne fragmenty piosenki. Pierwszym nowym kawałkiem z tej serii jest właśnie One Thing.
Może się wydawać, że to spontaniczne, ale wcale tak nie jest — od jakiegoś czasu myślałam o wypuszczeniu czegoś wyzwalającego, seksownego i dającego poczucie wolności. To piosenka o seksie i namiętności bez konieczności przywiązywania się — co, szczerze mówiąc, sama mam problem osiągnąć na co dzień lol, ale uważam, że to ważne, żeby (zwłaszcza kobiety) czuły się z tym pewnie Ale spokojnie, na nadchodzącym albumie będą też bardzo głębokie kawałki, nie martwcie się lmao Nie mogę się doczekać, aż będziecie do tego trząść tyłkami
Napisała Lola
Lola Young w pełni korzysta z pozycji, w jakiej się znalazła. Nie zawsze jest łatwo gdyż artystka otwarcie przyznaje, że zmaga się z zaburzeniem schizoafektywnym. Mimo to nic nie przeszkodzi jej w byciu sobą i śpiewaniu z całych sił.
Właśnie zakończył się drugi półfinał Konkursu Piosenki Eurowizji 2025. Do finału przeszło 10 kolejnych państw.
W półfinale zaprezentowało się 16 krajów, a awansowały następujące:
Litwa
Izrael
Armenia
Dania
Austria
Luksemburg
Finlandia
Łotwa
Malta
Grecja
Z ciekawostek: nie awansowała Australia, która była 5 w notowaniach bukmacherów oraz Czechy, które były 9. W ich miejsce weszła Łotwa z 11 i Dania z 13.
W sobotnim finale zmierzy się 26 państw, w tym reprezentantka Polski, Justyna Steczkowska.
Dziś o 21:00 w bazylejskiej hali St. Jakobshalle odbędzie się drugi półfinał 69. Konkursu Piosenki Eurowizji. Szesnastu artystów powalczy o dziesięć ostatnich miejsc w sobotnim finale. Wśród uczestników są m.in. reprezentanci Irlandii, Finlandii, Izraela i Australii.
Dzisiejszy półfinał to ostatnia szansa dla 16 krajów na awans do wielkiego finału Eurowizji 2025, który odbędzie się w sobotę 17 maja. Na scenie wystąpią m.in. Go-Jo z Australii z utworem „Milkshake Man”, Emmy z Irlandii z piosenką „Laika Party” oraz Erika Vikman z Finlandii z energetycznym „Ich komme”. Izrael reprezentuje Yuval Raphael z utworem „New Day Will Rise”, który mimo kontrowersji związanych z udziałem kraju, jest jednym z faworytów do awansu.
1. Australia: Go-Jo – Milkshake Man
2. Montenegro: Nina Žižić – Dobrodošli
3. Ireland: EMMY – Laika Party
4. Latvia: Tautumeitas – Bur Man Laimi
5. Armenia: PARG – SURVIVOR
6. Austria: JJ – Wasted Love
United Kingdom: Remember Monday – What The Hell Just Happened?
7. Greece: Klavdia – Asteromáta
8. Lithuania: Katarsis – Tavo Akys
9. Malta: Miriana Conte – SERVING
10. Georgia: Mariam Shengelia – Freedom
France: Louane – maman
11. Denmark: Sissal – Hallucination
12. Czechia: ADONXS – Kiss Kiss Goodbye
13. Luxembourg: Laura Thorn – La Poupée Monte Le Son