Britney Spears świętuje 25-lecie Oops!… I Did It Again

Wydany w 2000 roku ikoniczny album Oops!… I Did It Again właśnie obchodził swoje wyjątkowe urodziny. 16 maja, dokładnie 25 lat po premierze swojego krążka Britney Spears podzieliła się jego specjalną edycją, poszerzoną o kilka dodatkowych utworów.

Lizzo o pracy nad nowym albumem: inspiracją była trasa Beyoncé

Nie jest tajemnicą, że Beyoncé (dziękujemy, Beyoncé) stanowi inspirację dla wielu dzisiejszych gwiazd. O swoim uwielbieniu dla artystki otwarcie mówi również Lizzo i podkreśla, że to właśnie jej twórczość znacząco wpłynęła na nowy album.

W porannej audycji radiowej The Breakfast Club Lizzo opowiedziała o procesie twórczym stojącym za nadchodzącą płytą Love in Real Life. Gwiazda przyznała, że zmagała się z niskim poczuciem własnej wartości i lękiem społecznym, co doprowadziło do izolacji. Te doświadczenia były bezpośrednim skutkiem pozwu wytoczonego przez członków zespołu.

Bałam się iść, bo szczerze mówiąc, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Myślałem, że ludzie mogą rzucać we mnie pomidorami, nie miałem pojęcia, co o mnie myślą.

zdradza Lizzo.

Przełom nastąpił, gdy trasa koncertowa „Renaissance World Tour” Beyoncé zawitała do rodzinnego Houston. Lizzo wybrała się na show incognito i spotkała ją tam wyjątkowa niespodzianka.

Na koncercie ludzie okazywali mi tyle miłości, mówili takie rzeczy jak: „Wspieramy cię”, „Otrząśnij się z tego gówna” i „Kochamy cię”. Rozpłakałam się. Tak właśnie wygląda prawdziwa miłość. Nie można znaleźć jej w internecie, taką miłość można doświadczyć tylko w prawdziwym życiu. Wiedziałam, że muszę napisać o tym album.

Artystka przyznała, że to właśnie tamto doświadczenie stało się impulsem do rozpoczęcia prac nad nowym albumem. Pytania o prawdziwą miłość i autentyczne relacje stały się dla niej drogowskazem.

Love in Real Life to piąty krążek w dyskografii Lizzo, którego premiera przewidziana jest na lato 2025 roku. Płytę zapowiadają dwa single: tytułowy utwór oraz Still Bad.

Zobaczcie pełną rozmowę dla The Breakfast Club.

Zobacz występ Justyny Steczkowskiej w finale Eurowizji 2025

Justyna Steczkowska oczarowała europejską publiczność podczas finału Eurowizji 2025 w Bazylei. Jej utwór „Gaja” połączył mistyczną symbolikę z widowiskową oprawą sceniczną, zdobywając uznanie fanów i krytyków na całym kontynencie.

Utwór „Gaja”, będący manifestem siły i miłości Matki Ziemi, zdobył ogromną popularność w mediach społecznościowych. Nagranie z występu osiągnęło ponad 1,5 miliona wyświetleń na YouTube, a komentarze pełne były zachwytów nad wokalem i choreografią artystki . Steczkowska, powracając na eurowizyjną scenę po 30 latach, udowodniła, że jej talent i charyzma są ponadczasowe.

Zaginieni na Eurowizyjnej scenie: Dlaczego tych krajów nie zobaczymy w 2025?

W Konkursie Piosenki Eurowizji 2025, który odbędzie się w Bazylei, zabraknie kilku krajów, które w przeszłości regularnie uczestniczyły w wydarzeniu. Powody ich nieobecności są zróżnicowane — od problemów finansowych po kwestie polityczne.


Rosja: Zamiast Eurowizji — Interwizja

Rosja od 2022 roku jest wykluczona z Konkursu Piosenki Eurowizji w związku z agresją militarną na Ukrainę. Decyzja Europejskiej Unii Nadawców była jednoznaczna – uczestnictwo kraju w konkursie byłoby sprzeczne z jego pokojowym charakterem. W następstwie wykluczenia, rosyjscy nadawcy zostali zawieszeni w strukturach EBU, co praktycznie uniemożliwia jakikolwiek powrót do konkursu w najbliższym czasie. W odpowiedzi na wykluczenie Rosja zaczęła aktywnie promować własną inicjatywę – Festiwal Piosenki Interwizji, który ma być alternatywą dla Eurowizji, stawiającą nacisk na „tradycyjne wartości” i jedność krajów spoza Zachodu. To symboliczne zerwanie z Eurowizją ma podłoże nie tylko polityczne, ale również kulturowe i ideologiczne.


Białoruś: Polityka wyklucza z udziału

Białoruś, podobnie jak Rosja, została zawieszona przez EBU – miało to miejsce w 2021 roku po kontrowersjach wokół politycznego wydźwięku zgłoszonych piosenek. Utwory, które miały reprezentować kraj, zostały uznane za propagandowe i niezgodne z regulaminem konkursu. Po licznych protestach i krytyce wobec nadawcy BTRC, EBU podjęło decyzję o jego wykluczeniu. Od tego czasu Białoruś nie tylko nie wróciła do rywalizacji, ale też nie podjęła żadnych widocznych starań o przywrócenie członkostwa w EBU. Sytuację dodatkowo komplikuje wewnętrzna sytuacja polityczna kraju, represje wobec mediów i ograniczenia wolności słowa.


Słowacja: Brak środków i niskie zainteresowanie

Słowacja po raz ostatni pojawiła się na scenie Eurowizji w 2012 roku i od tego czasu regularnie rezygnuje z udziału. Powody? Przede wszystkim ograniczenia budżetowe — nadawca publiczny RTVS zmaga się z finansowaniem podstawowej działalności, a koszty uczestnictwa w Eurowizji są zbyt wysokie, by uzasadnić je przy niskiej oglądalności konkursu w kraju. Słowacja nigdy nie odniosła większych sukcesów w Eurowizji, co również osłabia zainteresowanie widzów i decydentów. Choć co jakiś czas pojawiają się głosy o możliwym powrocie, na 2025 rok taki scenariusz został jednoznacznie wykluczony.


Bośnia i Hercegowina: Długi blokują powrót

Bośnia i Hercegowina to kolejny kraj, którego nie zobaczymy na scenie Eurowizji 2025. Choć przez lata kraj ten był aktywnym uczestnikiem konkursu i cieszył się sympatią widzów, obecnie zmaga się z poważnymi problemami finansowymi swojego nadawcy BHRT. Zadłużenie stacji wobec EBU i trudna sytuacja ekonomiczna sprawiły, że Bośnia nie ma możliwości powrotu do rywalizacji. Choć w kraju wciąż istnieje duże zainteresowanie Eurowizją, bez odpowiedniego wsparcia państwowego czy komercyjnego powrót ten pozostaje mało realny.


Bułgaria: Problemy budżetowe

Bułgaria, która zachwyciła fanów Eurowizji takimi występami jak Poli Genova czy Kristian Kostov, również nie pojawi się w 2025 roku. Kraj wycofał się z konkursu po 2022 roku, a głównym powodem jest trudna sytuacja finansowa bułgarskiego nadawcy BNT. Brak środków na produkcję i promocję uczestnictwa, a także spadające zainteresowanie mediów, sprawiły, że Eurowizja przestała być priorytetem. Mimo wszystko wśród fanów wciąż pojawia się nadzieja, że Bułgaria powróci — zwłaszcza że w przeszłości kraj ten potrafił zaskoczyć wysokim poziomem artystycznym i nowoczesnym podejściem do konkursu.


Rumunia: Brak oficjalnego powodu wycofania

Rumunia to jedno z większych zaskoczeń w kontekście nieobecnych w 2025 roku. Kraj ten wielokrotnie dochodził do finału, a w przeszłości zdobywał dobre miejsca. Jednak brak oficjalnego komunikatu w sprawie wycofania się z Eurowizji budzi pytania. Spekuluje się, że za decyzją stoją problemy finansowe oraz konflikty wewnętrzne w rumuńskim nadawcy TVR. Nie jest też tajemnicą, że Rumunia w ostatnich latach zmagała się z brakiem sukcesów i malejącym zainteresowaniem publiczności. Być może decyzja o przerwie ma na celu przedefiniowanie strategii kraju wobec konkursu w przyszłości.


Turcja: Długotrwała nieobecność

Turcja, niegdyś jedna z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek Eurowizji, zniknęła z konkursu już w 2013 roku. Oficjalnym powodem było niezadowolenie z wprowadzenia systemu głosowania jurorów oraz tzw. Wielkiej Piątki (Big Five), które automatycznie mają zagwarantowane miejsce w finale. Turecki nadawca TRT uznał to za niesprawiedliwe i od tego czasu nie zmienił swojego stanowiska. Choć fani z tego kraju wciąż są aktywni, a niektórzy artyści wyrażali chęć powrotu, szanse na to wciąż są nikłe. Polityczne napięcia między Turcją a Unią Europejską również nie sprzyjają powrotowi do konkursu.


Maroko: Jednorazowy udział

Maroko to ciekawostka w historii Eurowizji – kraj ten wziął udział w konkursie tylko raz, w 1980 roku, wysyłając reprezentanta do edycji w Hadze. Od tamtej pory nie pojawił się ponownie. Głównym powodem są polityczne napięcia na Bliskim Wschodzie oraz obecność Izraela w konkursie, co wzbudza kontrowersje w krajach arabskich. Mimo że Eurowizja jest otwarta na uczestników spoza Europy (np. Australia), Maroko nie wykazuje zainteresowania powrotem do tego formatu. Ich jedyny występ wciąż jednak pozostaje symbolem otwartości konkursu na nowe kierunki kulturowe.


Liechtenstein, Kosowo i Watykan: Brak członkostwa w EBU

Niektóre kraje, takie jak Liechtenstein, Kosowo czy Watykan, nie uczestniczą w Eurowizji z przyczyn formalnych — nie są członkami Europejskiej Unii Nadawców. Liechtenstein przez lata wyrażał chęć udziału i nawet planował utworzenie własnego nadawcy publicznego spełniającego wymagania EBU, ale z powodów finansowych projekt ten został wstrzymany. Kosowo również dąży do przystąpienia do Eurowizji, lecz jego status międzynarodowy (brak powszechnego uznania niepodległości) oraz brak członkostwa w EBU stanowią przeszkodę. Watykan natomiast nigdy nie wyrażał chęci uczestnictwa, skupiając się na przekazie religijnym, a nie rozrywkowym.


Choć niektóre z tych krajów są nieobecne w Eurowizji 2025, ich historie i wkład w konkurs pozostają ważną częścią jego bogatej tradycji.

Linkin Park odświeża From Zero: trzy premierowe utwory w wydaniu Deluxe

Linkin Park ponownie sięga po swoje najnowsze dzieło – 16 maja 2025 roku ukazała się reedycja albumu From Zero w wersji Deluxe. Wydawnictwo wzbogacono o trzy premierowe utwory, nagrane podczas sesji z Emily Armstrong, które nie znalazły się na oryginalnym krążku.

Pierwotna edycja From Zero trafiła do sprzedaży pod koniec ubiegłego roku i była pierwszym studyjnym albumem Linkin Park od czasu One More Light (2017). To także debiut zespołu z nową wokalistką Emily Armstrong oraz perkusistą Colinem Brittainem, a zarazem hołd dla twórczości Chestera Benningtona.

Deluxe Edition zamykają trzy nowe kompozycje: Up from the Bottom oraz Unshatter (obydwa udostępnione wcześniej w pierwszym kwartale 2025), a także najnowszy utwór Let You Fade – jak przyznaje Mike Shinoda za pośrednictwem X, jest to jeden z ulubionych kawałków grupy.

Reedycja From Zero jest dostępna na CD oraz 2LP, a amatorzy cyfrowych formatów mogą ją znaleźć na wszystkich platformach streamingowych. Zespół wciąż kontynuuje trasę From Zero World Tour, która rozpoczęła się we wrześniu 2024 i potrwa do listopada 2025. Do koncertu Linkin Park na Open’erze zostało tymczasem półtora miesiąca.