Strona główna Blog Strona 162

Avi Kaplan wystąpił w Krakowie. Fotorelacja Pauliny Siemionkowicz

Do Polski po raz kolejny zawitał Avi Kaplan, tym razem w ramach europejskiej trasy Move Our Souls Tour. Avi ma na swoim koncie trzy nagrody Grammy, zdobyte razem z zespołem Pentatonix, teraz prężnie rozwija solową karierę. 14 września odbył się jego występ w Krakowskim Klubie Kwadrat. Przed artystą, jako support wystąpił Gurthrie Brown, prezentując m. in. swoje autorskie piosenki z EP – Hollywood Moon. Krakowska publika radośnie powitała Aviego Kaplana, który podczas koncertu skupił się głównie na najnowszej EP, tytułowej Move Our Souls. Nie zabrakło także starszych hitów, takich jak Feel Alright czy Aberdeen. Następne miasta to Warszawa i Poznań, gdzie Kaplan oficjalnie zakończy trasę.

Organizatorem koncertów jest agencja Live Nation. Zapraszamy do fotorelacji Pauliny Siemionkowicz z koncertu w Krakowie.

Allie X otwiera nowy rozdział. Posłuchajcie singla Is Anybody Out There

Po serii tajemniczych zapowiedzi Allie X prezentuje nowy singiel Is Anybody Out There. To pierwsza zapowiedź kryjącego się pod akronimem HIGGY albumu, który ma ukazać się w 2026 roku.

Nowa piosenka otwiera następny rozdział w twórczości artystki, zaledwie półtora roku po sukcesie trzeciej płyty Girl With No Face. Uważni fani, którzy towarzyszyli jej na letnich koncertach, mogli usłyszeć utwór już wcześniej. Is Anybody Out There zabrzmiał na żywo m.in. w warszawskim klubie Niebo, obok innego premierowego numeru – Down Season.

Singiel Is Anybody Out There to kolejny pokaz producenckich umiejętności Allie X. Poprzednia płyta Girl With No Face, w całości wyprodukowana przez Kanadyjkę, okazała się jednym z jej najbardziej docenionych projektów.

Artystka zdradziła, że pierwsze pomysły na nowe utwory pojawiły się jeszcze w trakcie pracy nad Girl With No Face.

Zeszłego lata, pomiędzy trasami koncertowymi, dopadł mnie twórczy niedosyt. Podjęłam więc wyzwanie, by przejrzeć fragmentaryczne archiwum nagrań głosowych z ostatnich trzech lat i przekształcić je w prawdziwe piosenki.

opowiada artystka.

Premierze singla towarzyszy hipnotyzująca wizualizacja, którą przygotował Cal McIntyre. Allie wystąpiła w customowej kreacji autorstwa szkockiego projektanta Charlesa Jeffrey’a.

Wkraczając w showbiznes z rozmachem. JADE — THAT’S SHOWBIZ BABY!, 2025 (recenzja)

Temu debiutowi przyglądałem się z zainteresowaniem od samego początku. JADE (Jade Thirlwall) po rozwiązaniu znanego girlsbandu Little Mix nie odeszła w zapomnienie, lecz od pierwszej solowej piosenki pokazała, że mierzy wysoko i że celuje raczej w bycie main pop girl, a nie tylko one hit wonder. Teraz, gdy przesłuchałem kompletne dzieło składające się z 14 utworów, dających łącznie ponad 40 minut muzycznej przygody, mogę wreszcie ocenić, czy niewątpliwie utalentowana Brytyjka jest na dobrej drodze.

Angel Of My Dreams mogliśmy słuchać już w wakacje 2024 i był to chyba najlepszy wybór na debiutancki singiel artystki. Zaczyna się samplem piosenki Sandie ShawPuppet On A String, która przyniosła Wielkiej Brytanii zwycięstwo na Eurowizji w 1967 roku. Później słyszymy oryginalny, powolny refren z głośną perkusją i delikatnym dźwiękiem syntezatorów, by po chwili otrzymać mocny, uzależniający beat. Motyw, rozmach i bogate brzmienie tego utworu przypominają mi również solo debiut Gwen StefaniWhat You Waiting For.

Jeszcze energiczniej robi się w kolejnej piosence — IT girl (oryginalnie utwór miał nosić nazwę płyty, ale artystka zmieniła ją, gdy fani po usłyszeniu zapowiadającego fragmentu zaczęli nazywać ją właśnie „IT girl„). To elektroniczny banger, z emanującą z tekstu pewnością siebie, w którym piosenkarka zwraca uwagę między innymi na uprzedmiotawianie kobiet w przemyśle muzycznym. Kawałek jest nie tylko feministycznym momentem, ale również środkowym palcem dla tych, którzy „rzucają kłody pod nogi”.

FUFN (Fuck You For Now) jest już bardziej radiowym utworem, jednak uzależnia rytmicznym refrenem i powiewem świeżości. To taka piosenka idealna na lato, a w tle wielka złość — artystka ma dosyć swojego partnera i nie chce go oglądać (przynajmniej na jakiś czas).

Plastic Box to kolejny świetny, popowy kawałek o nieco smutniejszej melodii. Najbardziej przyciąga tu moją uwagę przepiękny tekst. Zazdrość o przeszłość partnera, i wszystko, co wciąż kryje w sercu, to nieczęsty temat w muzyce, a zarazem niezwykle prawdziwy i wyjątkowy.

Midnight Cowboy jest niczym mroczny performance, a pulsująca elektronika w połączeniu z jakże lekkim śpiewem artystki tylko podtrzymuje wyjątkowy, kowbojski klimat. Bardzo intrugający kawałek.

Fantasy to piosenka w stylu disco, trochę czerpiąca z lat 70., a zwłaszcza z piosenek Donny Summer. To taneczny przebój o uwalnianiu pożądania i odkrywaniu swoich seksualnych pragnień. JADE zachęca swojego partnera do „wrzucenia na luz” i robienia tego, na co tylko mają ochotę.

Mocno zaskoczyło mnie Unconditional, które uważam za jeden z bardziej oryginalnych utworów, jakich słuchałem w życiu. Sama artystka opisała jego brzmienie jako „spotkanie Donny Summer z zespołem MGTM„. I rzeczywiście — to jak podsumowanie muzyki od lat 70. do późnych 2000. Jest tu wszystko czego można zapragnąć — słychać pop, rock, EDM i nawet syntezatory. Oprócz tego JADE poświęciła piosenkę swojej chorującej mamie, chcąc stworzyć jednocześnie smutny i pobudzający kawałek.

Nie mniej wyjątkowe jest Self Saboteur, które świetnie pasuje mi do Ariany Grande. Lekkie, ale zarazem pełne emocji zwrotki z refrenem brzmią naprawdę dobrze, kojarząc mi się z latami 2017-2020. Jest to też najdłuższa piosenka na płycie, co akurat wyszło tutaj fantastycznie. Hipnotyzujące outro przenosi nas do kolejnego fajnego, bardzo wakacyjnego utworu — Lip Service, czyli popu z odrobiną nowoczesnego R&B. Ten kawałek z jakiegoś powodu również wywołuję u mnie nostalgię.

Headache to znów mocny powiew lat 70. i 80. z wyraźnymi momentami disco, funk i synthpopu. Słyszę tu bardzo dużo, ale przede wszystkim The Pussycat Dolls, oraz Lady Gagę (zwłaszcza niektóre dźwięki z niedawno wydanego Mayhem). To specyficzna piosenka — na początku jest naprawdę ciekawie, jednak w refrenie piosenka troszkę traci „pazura” i nie porywa. Myślę, że tutaj będę potrzebował czasu, bo są naprawdę fajne momenty i bardzo dużo się dzieje.

W Natural at Disaster bardzo urzekł mnie tekst. Chyba każdy z nas obcował kiedyś z kimś toksycznym, kto tylko sprawiał, że czuliśmy się gorzej i nie dało się tej osoby zmienić — ten kawałek jest właśnie o tym. Jeśli chodzi o brzmienie to kojarzy mi się bardzo z Billie Eilish, zwłaszcza z Happier Than Ever. To piosenka naprawdę niesamowita — pełna emocji, poruszających fraz oraz wpadających w ucho momentów. Absolutnie zasługuje na bycie wielkim hitem.

Całkiem fajne jest Glitch, czyli pop z mocnym muśnięciem R&B w stylu Ariany Grande lub Normani. To dźwięki, których w ostatnich latach jest trochę mniej zarówno w radiu, jak i w streamingu, dlatego i taki oryginalny kawałek przyjąłem z wielką radością. Tu JADE znów bardzo nie chce kogoś oglądać, ale raczej nie jest tu uczucie chwilowe. Czy zwraca się do jakiejś części samej siebie, czy kogoś innego — bardzo chce pozbyć się ze swojego życia tego „zakłócenia”.

Bardzo miłym zaskoczeniem jest Before You Break My Heart, wykorzystujące kolejny sampel z lat 60. — Stop! In The Name Of Love zespołu The Supremes. Oprócz tego piosenka momentami przypomina mi znów niektóre brzmienia na MAYHEM Lady Gagi, ale słychać tu po prostu mocno lata 70. oraz 2010-2015. To takie muzyczne rodzeństwo dla Angel Of My Dreams — tu jednak jest pogodniej i zdecydowanie bardziej tanecznie. To na pewno jeden z moich ulubionych utworów na płycie – uwielbiam!

Podróż po showbiznesie kończymy przy Silent Disco, które z początku delikatnie mnie nudzi, ale im bliżej końca utworu, tym lubię go bardziej. Myślę, że to ten kawałek, któremu trzeba dać trochę czasu. Na uwagę zasługuje na pewno wokal JADE, który – jeśli wcześniej nie wybrzmiał wystarczająco mocno – tutaj zaprezentował się w pełnej okazałości. Dużo emocji przekazuje ten utwór o namiętności pełnej miłości i komfortu, bo jest też przecież tym ostatnim na płycie. Nie chcę się żegnać, słucham od nowa!

Odnoszę wrażenie, że od dawna nie słuchałem albumu złożonego z tak różnorodnych brzmień — tutaj nie ma nawet dwóch podobnych piosenek, jest mnóstwo inspiracji i wiele gatunków muzycznych. Oprócz tego są naprawdę świetnie napisane teksty, w których artystka porusza ważne i fajne tematy. THAT’S SHOWBIZ BABY! to także album wizualny — każda piosenka otrzymała swój teledysk lub visualizer. Spójność, ciekawa koncepcja i fajna okładka również do mnie przemawiają.

Jest to zdecydowanie jedna z najlepszych płyt tego roku i jedna z lepszych w ostatnich latach. Pop nie wymiera — on ostatnio wręcz odżywa na nowo, a do gry wchodzą nowe utalentowane głosy wraz z ciekawymi pomysłami. JADE zasłużyła tym debiutem na prawdziwe uznanie. Ona poradzi sobie w showbiznesie na pewno!

Legenda powraca. Kayah i Bregović ruszają w wakacyjną trasę po Polsce

Po jubileuszowym świętowaniu 25-lecia kultowego albumu Kayah i Bregović w 2024 roku, duet Kayah i Goran Bregović powraca z kolejną muzyczną ucztą. W 2026 roku artyści wyruszą w trasę koncertową Huczne Poprawiny 2026, obejmującą pięć wyjątkowych, plenerowych występów w największych muzycznych amfiteatrach Polski.

Album Kayah i Bregović, wydany w 1999 roku, był przełomem na polskiej scenie muzycznej. Znalazły się na nim takie hity jak Prawy do lewego, Nie ma, nie ma ciebie czy Śpij, kochanie, śpij, łączące nowoczesny pop z bałkańskim temperamentem i rodzimą tradycją ludową. Płyta sprzedała się w ponad 700 tysiącach egzemplarzy, uzyskała status diamentowej płyty i zdobyła aż trzy Fryderyki. W taki oto sposób narodziła się jedna z najbardziej niezwykłych muzycznych współprac w historii polskiej muzyki.

W 2024 roku artyści uczcili 25-lecie albumu trzema wielkimi koncertami w Warszawie, Gliwicach i Gdańsku/Sopocie. Teraz czas na kolejną odsłonę.

W ramach nowej trasy Kayah i Goran Bregović wystąpią wspólnie z bałkańską orkiestrą, góralskimi muzykami i zaproszonymi gośćmi. Na scenie pojawią się m.in. siostry Ludmiła i Daniela Radkowa, zachwycające wielogłosowym śpiewem, górale z Podhala oraz Iwona Zasuwa, wieloletnia współpracowniczka Kayi. 

Koncerty odbędą się w pięciu miastach: Opolu, Kielcach, Warszawie, Spocie oraz Koszalinie. Każdy z występów ma być muzycznym świętem, pełnym energii, tańca i wspólnego śpiewania.

Bilety są już w sprzedaży i to najlepszy moment, aby zapewnić sobie wejściówkę na jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych nadchodzącego lata.

Huczne Poprawiny 2026 to nie tylko powrót do największych przebojów sprzed lat, lecz także wyjątkowa okazja, by doświadczyć na żywo niezwykłej mieszanki popu, folkloru bałkańskiego, muzyki cygańskiej i polskich tradycji. Letnie koncerty Kayi i Bregovića to gwarancja niezapomnianych emocji, wspólnej zabawy i muzycznej podróży, która połączy pokolenia.

Dla fanów, którzy nie chcą czekać aż do lata, by zobaczyć Kayę na żywo, artystka przygotowała wyjątkową niespodziankę. 6 listopada wystąpi w Warszawie w kultowej Stodole podczas specjalnego, urodzinowego koncertu. Dodatkowo, 29 listopada Kayah zagra także we Wrocławiu w ramach wydarzenia Kayah – The Best, które zabierze publiczność w niezwykłą podróż przez największe hity jej kariery. Usłyszeć będzie można numery z debiutanckiego albumu Kamień, kultowe przeboje lat 90., oraz najnowsze utwory.

Zatem piosenki, które niezmiennie kształtują kolejne pokolenia, ponownie wybrzmią ze sceny. Niezależnie od wieku, to ikoniczne duo wzbudza ogromny szacunek. Warto choć raz w życiu poświęcić chwilę, by naprawdę poczuć moc tej muzyki na żywo, która potrafi oczarować i porwać każdego.

Demi Lovato prezentuje singiel Here All Night

Przemysł muzyczny od lat udowadnia, że najlepszym sposobem na złamane serce jest porywający taneczny numer. Demi Lovato również dobrze o tym wie i udowadnia to w swoim najnowszym singlu Here All Night. To kolejny krok w stronę powrotu do dance-popowych korzeni.

Euforyczny utwór zapowiada dziewiąty album w karierze Demi Lovato. Za produkcję breakup songu odpowiada nominowany do Grammy Zhone, znany ze współpracy z Keshą, Troye’em Sivanem czy Kylie Minogue.

Razem z premierą singla pojawił się także klip, który całkiem dosłownie obrazuje przekaz piosenki.

Here All Night to piosenka o rozstaniu, którą napisałam, wcielając się w inną postać. To było wyzwalające. Teledysk opowiada o tańcu przez rozstanie – jest surowy i dodaje siły, pokazany z perspektywy kogoś, kto podgląda wydarzenia.

zdradza Demi.

Szczegóły dotyczące premiery nowego albumu nie są jeszcze znane. Wiadomo jednak, że będzie to powrót do popowych korzeni gwiazdy. Dotychczasowe single wskazują wyraźnie na zmianę kierunku – po przygodzie z rockiem Lovato ponownie sięga po pop.