Brytyjska artystka Lola Young, znana z viralowego hitu Messy, ogłosiła tymczasową przerwę w swojej karierze. Decyzja jest wynikiem ostatniego incydentu na występie wokalistki na festiwalu All Things Go w Nowym Jorku, podczas którego zasłabła na scenie.
Jednak Jaden Smith wydał nową… EP-kę
Amerykański raper i wokalista, Jaden Smith, pisał w swoich social-mediach, iż jego nowa płyta ukaże się 26 września.
No i tak się nie stało.
Do czasu, czyli do teraz. Amerykanin – z opóźnieniem – wydał kolejne muzyczne wydawnictwo. Myk polega na tym, że nie jest to długogrająca płyta, a po prostu EP-ka. Mini-album o niezwykle długim tytule 2025: A surrealistic ball or elephants reflecting swans ukazał się 3 października 2025 roku i zawiera tylko trzy utwory. Nie wiadomo więc, czy tylko na tym Jaden skończy.
Oprócz singla z gościnnym udziałem rapera, który nazywa się Rich The Kid, mamy jeszcze kawałki zatytułowane Nocturne Ferrieres i Mask Never Slips.
Jak Wam się podoba całość?
Taylor Swift dzieli się albumem „The Life of a Showgirl”
Koniec czekania! 3 października ukazał się najnowszy album Taylor Swift, który wywołał burzę wśród fanów artystki. Dowiedzcie się jak brzmi show biznes według Tay.
The Life of a Showgirl jest 12. albumem studyjnym Taylor Swift, a za jego produkcję, poza samą Swift, odpowiedzialni są Max Martin oraz Shellback, którzy współpracowali z nią przy albumach Red (2012), 1989 (2014) i Reputation (2017). Krążek zawiera 12 kawałków, a wśród nich znalazł się jeden powstały we współpracy z Sabriną Carpenter. Natomiast oficjalnym singlem promującym krążek jest The Fate of Ophelia.


Taylor podczas pracy nad jej najnowszym albumem postanowiła się skupić na jakości i motywie tak, aby wszystko pasowało do siebie jak elementy układanki. Według artystki The Life of a Showgirl jest żywiołowy, elektryzujący i pełen energii. Album jest pierwszym wydawnictwem Swift od zakończenia rekordowej trasy Eras Tour i pierwszym, który ukazał się po tym, jak artystka odzyskała pełne prawa do swojego katalogu muzycznego.
Dla Swift to kolejny rozdział w jej karierze — i, jak sama podkreśla, spełnienie największego marzenia.
Fala Beach Weather uderzy w Warszawie. Indie rock z nostalgią i pazurem
11 października Klub Proxima stanie się miejscem, gdzie nostalgia spotka się z chłodnym luzem i indie-rockem. Na scenie wystąpi amerykański zespół Beach Weather, a organizatorem wydarzenia jest Live Nation.
Beach Weather nie gra muzyki, która ma za zadanie krzyczeć. Ich brzmienie jest raczej jak powiew ciepłego wiatru późnym latem. W ich piosenkach słychać odrobinę tęsknoty i słodyczy, ale też sporo luzu i zadziorności. To indie-rock, który łączy chłodny dystans z ukrytą potrzebą bliskości.
Zespół oryginalnie powstał w 2015. Po kilku latach ciszy wrócili w 2022 roku przebojem Sex, Drugs, Etc., który viralowo podbił listy przebojów.
W 2023 wydali album Pineapple Sunrise. Płyta brzmiała jak ekwiwalent pocztówki z wakacji. Rok później przyszła pora na Melt. To bardziej dojrzały i nieco mroczniejszy album, cięższy w brzmieniu, ale wciąż pulsujący indie-rockową i popową lekkością. Single High in Low Places czy Hottest Summer on Record pokazują, że Beach Weather potrafi wzruszyć, ale i uderzyć z rockowym pazurem.
Wiosną 2025 roku światło dzienne ujrzała wersja deluxe, Melt’d, dodająca jeszcze więcej emocjonalnej głębi i dowodząca, że zespół nie boi się eksperymentów.
11 października Proxima zamieni się w przestrzeń, gdzie nostalgia spotka się z energią. Koncerty Beach Weather pełne są nastroju, czasem przypominają nocne rozmowy, a innym razem sprawiają, że aż chce się tańczyć.
Na scenie obok nich pojawi się polski zespół Krzyk Mody, dodając wieczorowi lokalnego charakteru i jeszcze większej intensywności.
Beach Weather to coś więcej niż kolejny indie band. To soundtrack do wspomnień, które jeszcze się nie wydarzyły. To koncert, z którego wychodzisz z poczuciem, że lato trwa dłużej niż w kalendarzu, a każda piosenka zostawia w tobie echo.
The Horrors wystąpią w lutym w Warszawie
W miarę jak The Horrors zbliżają się do 20. rocznicy istnienia zespołu, album Night Life ukazuje ich w nowej odsłonie — z nowym brzmieniem i nowym składem, skoncentrowanym wokół rdzennego duetu: wokalisty Farisa Badwana i basisty Rhysa Webba. Dołączyli do nich Amelia Kidd na klawiszach oraz Jordan Cook z zespołu Telegram na perkusji, co czyni Night Life pierwszym albumem zespołu, na którym nie występują wszyscy pierwotni członkowie. Zespół wystąpi 23 lutego 2026 roku w warszawskim klubie Niebo.

Night Life to album pełen ciężaru i przestrzeni, melancholii i euforii; album, który potrafi łączyć pozornie sprzeczne idee w sposób możliwy tylko dla The Horrors. Tytułowe „nocne życie” nie odnosi się tu do energii pubów i klubów, lecz do myśli, które pojawiają się pod osłoną ciemności — do miejsc, w które zabiera nas umysł, gdy reszta świata śpi. To płyta zrodzona z potrzeby przywrócenia surowego, instynktownego ducha wczesnych dokonań zespołu.
Wraz z premierą albumu w marcu The Horrors zagrali serię koncertów w sklepach muzycznych na terenie Wielkiej Brytanii — w tym wypełniony po brzegi Banquet Records w klubie Pryzm oraz występ w Rough Trade East.
Po prawie dwóch dekadach tworzenia muzyki niewiele jest zespołów, które mogą poszczycić się równie innowacyjnym i konsekwentnie docenianym przez krytykę dorobkiem, co The Horrors. Zadebiutowali w 2007 roku jako garażowo-gotycki fenomen kulturowy z albumem Strange House, by następnie gwałtownie zmienić kierunek na nominowany do Mercury Prize Primary Colours. Od początku swobodnie poruszali się między gatunkami. Album Skying z 2011 roku zdobył nagrodę NME za najlepszy album, V został uznany przez „The Guardian” za „triumf” w pięciogwiazdkowej recenzji, a wydane w 2021 roku EP-ki Lout i Against The Blade otworzyły nowy rozdział — najbardziej industrialny i bezkompromisowy w ich dorobku.
Organizatorem koncertu jest agencja Live Nation. Bilety znajdziecie na ich oficjalnej stronie internetowej.
