Agnieszka Czyż podczas przesłuchania w ciemno zaśpiewała Another Day. Urzekła tym całe jury, które do ostatniej chwili walczyli o nią. Ostatecznie Agnieszka wybrała Marysię Sadowską. Przeczytajcie co nam o sobie opowiedziała.
Jest samoukiem. Śpiewanie wyzwala w niej piękną, czystą i dobrą energię, którą chce dzielić się ze słuchaczami. Jej największym marzeniem jest koncertowanie oraz zajmowanie się muzyką do końca życia.
Marta Mrowiec: Kim jest Agnieszka Czyż?
Agnieszka Czyż: Agnieszka Czyż to dziewczyna z głową pełną marzeń o śpiewaniu dla ludzi, o robieniu tego i niczego innego w życiu, o dzieleniu się talentem z innymi, o tworzeniu piosenek, takich, które wzruszają, dają siłę, budują, wywołują uśmiech, piosenek, do których wraca się chętnie ponownie i odkrywa za każdym razem na nowo…
Marta Mrowiec: Kiedy byłam małą dziewczynką marzyłam o…
Agnieszka Czyż: Marzyłam o tym, żeby dezodorant zamienił się kiedyś w prawdziwy mikrofon, a ludzie chcieli tego co im zaśpiewam słuchać. Czułam, że śpiewanie jest w mojej krwi, tylko nie wiedziałam do kogo się z tym marzeniem zwrócić, gdzie pójść, żeby „zastartować”.
Marta Mrowiec: Gdyby nie muzyka to…
Agnieszka Czyż: Muzyka to prawdziwa terapia – zarówno jej tworzenie, jak i słuchanie. Potrafi poruszyć we mnie wszystko, przenieść w inny wymiar. Gdyby nie ona, nie byłabym tak wrażliwa jak jestem teraz, w dobrym tego słowa znaczeniu.
Marta Mrowiec: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z muzyką?
Agnieszka Czyż: Moja muzyczna przygoda zaczęła się późno, bo dopiero…5 lat temu. Kiedy moi rówieśnicy brali udział w festiwalach, przeglądach, wygrywali konkursy młodych talentów, uczyli się grać na instrumentach i rozwijali swój talent, ja spędzałam ten czas w swoim pokoju, czytając książki, słuchając muzyki, oglądając MTV. Moje śpiewanie było zawsze bardzo nieśmiałe – rodzice wpajali mi, żebym najpierw zdobyła tzw.porządne wykształcenie, a potem oddała się temu co uwielbiam, ale wciąż traktowała śpiewanie lekko i przyjemnie, bo przecież „z muzyki nie można się utrzymać, i człowiek z niej nie wyżyje”. Więc jak na posłuszną jedynaczkę przystało, posłuchałam rodziców i zdobyłam dobry zawód, a potem zaczęłam pracować…
I odłożyłabym swoje marzenia na półkę gdyby nie Rafał, mój Narzeczony, basista, który pewnego dnia, po tym jak usłyszał jak nucę, powiedział: „Dziewczyno, Ty musisz z tym coś zrobić! Pomogę Tobie”. To był przełom.
Założyłam swój kanał na youtube http://www.youtube.com/user/AgnieszkaCzyzSinger , wygrałam konkurs internetowy, zaczęłam śpiewać w zespole i trafiłam do „The Voice of Poland”!:-)
Marta Mrowiec: Gdybyś miała wymienić 3 swoich idoli muzycznych, kto by to był?
Agnieszka Czyż: O, jest ich cała masa. W większości to Afroamerykanie – Erykah Badu, Frank Ocean, Lianne La Havas (moje ostatnie odkrycia). Ale są również fenomenalne Polki: Kayah i Kasia Dereń!
Marta Mrowiec: Piszesz własne teksty, komponujesz. Skąd czerpiesz inspiracje?
Agnieszka Czyż: Inspiracją są głównie moje własne przeżycia, moje małe depresje i wyjścia z nich, moje przemyślenia, obserwacje…
Marta Mrowiec: Wygrałaś konkurs i wystąpiłaś z Kasią Wilk. Jak wspominasz tamten występ?
Agnieszka Czyż: Oj, piękny czas! Duża trema, bardzo pomocna, otwarta i życzliwa Kasia, która dała mi szansę, świetni muzycy, oddany tłum fanów Kasi śpiewający ze mną każdy wers! Zaśpiewałam piosenkę „Do Kiedy Jestem”, utwór, który jest sam w sobie jest rewelacyjny, z mądrym tekstem, zinterpretowałam go po swojemu, tak jak czułam. Będę do końca życia wspominać to wykonanie!
Marta Mrowiec: Współpracujesz z Michałem Mroczkowskim (Mrokasem). Jak doszło do Waszej współpracy?
Agnieszka Czyż: Mrokas jest raperem z mojego miasta, Poznania. Na początku znałam go z teledysków na youtube i jednego koncertu, obserwowałam i słyszałam jak z płyty na płytę wspaniale się rozwija, jak eksperymentuje muzycznie, łączy gatunki…Potem zaśpiewałam na weselu, na którym Mrokas był gościem! Słyszał jak śpiewam całą noc, spodobała mu się moja energia i zaprosił mnie na swoją najnowszą płytę. Za zaproszenie i za to, że po raz pierwszy miałam okazję napisać teksty po polsku jestem mu ogromnie wdzięczna. Świetny, uzdolniony człowiek, z otwartą głową!
Marta Mrowiec: Pracujesz nad debiutanckim albumem. Jaki materiał usłyszymy na nim?
Agnieszka Czyż: Tak, materiał powstaje cały czas. Powoli sobie nad nim pracuję, zmieniam, dopieszczam…teraz najchętniej opublikowałabym wszystko co mam, bo dostałam wiatru w skrzydła po emisji odcinka ze mną i chcę się dzielić! Ale…z drugiej strony, nie chcę działać pochopnie, nie chcę się śpieszyć, bo tworzenie muzyki jest bardzo delikatną sferą, tu trzeba czasu, spotkania odpowiednich osób, którzy zapalą się do tych pomysłów tak samo jak ja…Miałam to szczęście,że kiedy zaczęłam muzycznie działać, nagle pojawili się ludzie, którzy bez mrugnięcia okiem użyczyli mi swoje studio, pomogli w miksie kawałków, i w instrumentalnym ogarnięciu moich piosenek. Szczególnie ten ostatni element był i jest dla mnie niesamowicie ważny.
Obecnie współpracuję z przezdolnym kompozytorem i pianistą Jackiem Koniecznym, który doskonale czuje to jak chcę, żeby te kompozycje na płytę brzmiały i za każdym razem doskonale trafia w samo sedno! A materiał będzie dwojaki, czyli taki jak ja: dynamiczny i energetyczny, ale i melancholijno-liryczny…
Marta Mrowiec: Na jakim etapie są prace? Kiedy możemy spodziewać się pierwszego singla? ;)
Agnieszka Czyż: Pierwszy singiel i klip już hulają sobie w sieci. Zapraszam serdecznie!
Marta Mrowiec: Dlaczego w ogóle zdecydowałaś się na udział w programie The Voice of Poland?
Agnieszka Czyż: The Voice of Poland to dla mnie wyjście z cienia. Jestem gotowa i na scenę i na koncerty i kontakt z ludźmi jaki śpiewanie ze sobą niesie. A jeśli już wychodzić z tego mojego słynnego pokoiku, który widać na moich filmach na youtube, to tylko w tak ciekawym programie jakim jest „The Voice”. Bo tu liczy się głos i to „coś” co przyciąga, intryguje, magnetyzuje, nie makijaż, ani włosy, ani robienie tzw. show, tylko emocje i to czy trafię do ludzkich serc czy nie. Tu liczy się prawda, a nie lans.
Marta Mrowiec: Dlaczego wybrałaś Marię Sadowską na swoją trenerkę?
Agnieszka Czyż: Marysia jest niszowa, a mimo to od lat ma się dobrze i ma oddane i wierne grono wielbicieli. I to bardzo w niej cenię. Mam świadomość, że moja muzyka jest w Polsce również w pewnym sensie niszowa, śpiewam głównie po angielsku, a w moim głosie i sposobie interpretacji słychać inspiracje czarnymi brzmieniami, czarnymi wokalami, gatunkiem r’n’b…Marzę o zbudowaniu tutaj takiej społeczności, która bez problemu połknie bakcyla i przyjmie to co im zaproponuję, wspierając mnie mocno. Czuję, że to właśnie z Marysią uda mi się o to zawalczyć!
Marta Mrowiec: Załóżmy, że wygrasz The Voice of Poland, co zmieni się w Twoim życiu?
Agnieszka Czyż:Stanie się to o czym marzyła ta mała dziewczynka trzymająca dezodorant w ręku i śpiewająca do plakatów na ścianie jak do swojej publiczności – chcę być dowodem na to, że nigdy nie jest za późno, żeby iść za głosem serca, nigdy nie jest za późno na śpiewanie. Zresztą nie muszę wygrywać tego programu, żeby zachęcić innych do tego by wierzyli w siebie, sięgali wysoko, rozwijali się, i robili coś do czego czują, że są stworzeni. Tylko tak warto żyć!
Więcej o Agnieszce Czyż dowiecie się z jej Facebookowego profilu: Agnieszka Czyż

