Piotr Salata podczas przesłuchań w ciemno wykonała utwór Georgia on My Mind. Swoim wykonaniem przekonał wszystkich członków jury. Ostatecznie Piotr wybrał drużynę Marka Piekarczyka. Przeczytajcie co o sobie nam opowiedział.
Wywiad
Marta Mrowiec: Kim jest Piotr Salata?
- Piotr Salata: Jestem człowiekiem który z „nie jednego muzycznego pieca jadł chleb”. Wychowałem się i żyję w małym miasteczku. Ma to oczywiście dobre i złe strony. Największą dobrą stroną jest to ,że jest „kameralnie” a ja lubię takie klimaty. Lubię wiedzieć kto obok mnie mieszka, porozmawiać ze znajomymi na różne tematy (nie koniecznie muzyczne) i żyć bliżej ludzi. Może nie ma tu wielkiego świata, ale dziś w dobie powszechnego dostępu do mediów można go mieć za pomocą jednego kliknięcia. Ja jednak wolę żyć spokojniej a od czasu do czasu wybrać się do wielkiego miasta i naładować energią innych miejsc. Uwielbiam siadać na Krakowskim Rynku i obserwować ludzi. Bardzo dobrze się tam czuję.
Marta Mrowiec: Skąd muzyka w Twoim życiu ?
- Piotr Salata: Muzyka jest ze mną „od zawsze”. Towarzyszy mi od momentu kiedy zacząłem odróżniać od siebie wysokości dźwięków. Pamiętam dzień kiedy po raz pierwszy w moim domu pojawił się gramofon i odtworzyłem na nim magiczną „czarną płytę”. To był moment kiedy zrozumiałem ,że muzyka jest moim naturalnym środowiskiem. Dobrze się z nią czuję i na pewno zostanie na zawsze w moim życiu. Ważne jest to czego słuchasz. Ja od samego początku słuchałem mistrzów i dla tego zostałem fanem dobrej ambitnej muzyki.Słucham różnych klimatów.Od muzyki poważnej poprzez jazz,soul i swing aż do rocku kończąc.Warunek jest jeden-to musi być dobre. Otrzymałem od opatrzności dar komponowania i wykonywania muzyki i wykorzystuję to jak najlepiej potrafię.I tak będzie do końca.Mam nadzieję że słuchacze to docenią.
Marta Mrowiec: Kto cię inspiruje?
- Piotr Salata: Mam za sobą bardzo duży bagaż doświadczeń.Przechodziłem fascynacje wieloma gatunkami muzycznymi i wykonawcami.To co w tej chwili robię, to jest „wypadkowa” tych wszystkich doznań. Obecnie dużo słucham tzw.”czarnej muzyki”.Czarnoskórych wokalistów i zespołów.Niektórzy z nich są dla mnie niedoścignionymi wzorcami. W komponowaniu własnych piosenek dużą inspiracją dla mnie są teksty.Mój przyjaciel Tomek Kordeusz, z którym współpracuję, pisze takie z którymi całkowicie się utożsamiam.Gdybym potrafił pisać pewnie pisałbym tak samo.Zostawiam to jednak jemu a sam skupiam się na muzyce. No i oczywiscie ludzie którz mnie otaczają są dla mnie wielką inspiracją. Kto wie? Może największą?
Marta Mrowiec: Jeśli mógłbyś wybrać jednego artystę z którym miałbyś możliwość stworzyć duetu to kto by to był?
- Piotr Salata: Trudne pytanie. Byłoby ich pewnie wielu. Spróbujmy pomarzyć. Jeśli chodzi o światowych wykonawców to na pewno chciałbym zaśpiewać z Nat King Colem (to już raczej nie możliwe). A w Polsce z Grażyną Łobaszewską. I tu jest nadzieja.”Może za jakiś czas”.
Marta Mrowiec: Gdyby nie muzyka to…?
- Piotr Salata: To mój świat i nie tylko mój wygladałby ubogo.To ona sprawia że jestem wrażliwszy, doceniam piękno. Jestem po prostu lepszy. Gdyby nie było muzyki to pewnie zajmowałbym się jakąś inną dziedziną sztuki.Ale na szczęscie jest i jest mi z nią bardzo dobrze. Tworzenie muzyki to trudne i odpowiedzialne zajecie,ale jeśli podchodzi się do tego z pasją i sercem to ona wynagradza nam podkniecia i niepowodzenia.Muzyka nigdy cię nie zdradzi.Pod warunkiem,że ty nie zdradzisz jej.Reprezentuję ten typ artysty który przywiązuje ogromną wagę do kompozycji,aranżacji i tekstu.Według mnie jeśli ktoś wychodzi na scenę to musi mieć coś do powiedzenia.Publiczność wczesniej czy później zoriętuje się czy wykonawca jest wobec niej szczery.
Marta Mrowiec: W jakim repertuarze czujesz się najlepiej?
- Piotr Salata: Uwielbiam standardy muzyki swingowej. Śpiewam również Jazz. Jestem laureatem prestiżowego konkursu Wokalistów Jazzowych w Zamościu. Oczywiście bardzo chętnie sięgam do dobrego repertuaru popowego. Czasami uważam, że urodziłem się trochę za późno,bo bardzo bliska jest mi stylistyka lat 60 i 70. Uważam ,że to były złote lata dla muzyki.Myślę ,że w tamtych czasach doskonale bym się odnalazł. Dzisiaj muzyka jest już znacznie inna.Ale wszyscy ci którzy dzisiaj tworzą bardziej lub mniej świadomie korzystają z jej dorobku z tamtych lat.Tworząc i wykonując muzykę zawsze będę sięgał do moich starych sprawdzonych wzorców.
Marta Mrowiec: Kiedy byłeś małym chłopcem to o czym marzyłeś ?
- Piotr Salata: Nie miałem specjalnie wygórowanych marzeń i pragnień.Oczywiście,marzyłem żeby mieć dobrą gitarę, grać w fajnym zespole,komponować piosenki i żeby byli ludzie którzy będą mnie słuchać.Okazuje się że jeśli się bardzo chce to marzenia się spełniają.Właściwie mam to wszystko. Marzyłem też o tym żeby żyć i pracować w spokoju. Żeby nigdy nie doświadczyć wojny, kataklizmu i innych przykrych rzeczy o których na szczęście dowiadywałem się z gazet i telewizji.To dla mnie bardzo ważne że Mogę z czystym sumieniem mogę w normalnych warunkach egzystować.Mogę z czystym sumieniem powiedzieć ,że jestem szczęśliwym człowiekiem.
Marta Mrowiec: Dokończ zdanie.Życie bez muzyki…
- Piotr Salata: „Życie bez muzyki, to życie bez miłości”.
Marta Mrowiec: Czego oczekujesz po udziale w programie?
- Piotr Salata: Oczekuję,że widzowie którzy zwrócą uwagę na moje walory głosowe będą chcieli również wysłuchać moich autorskich piosenek.Śpiewanie coverów to zupełnie inna sprawa niż repertuar własny. W nim trzeba pokazać swoją osobowość,zaciekawić czymś słuchacza.To bardzo trudne,zwłaszcza w przypadku wykonawcy mało znanego medialnie.Mam nadzieję że znajdzie się grupa ludzi która będzie zainteresowana moją twórczością. W ubiegłym roku ukazała się na rynku moja płyta pt. „Czuła Gra„. Zachęcam wszystkich do sięgnięcia po nią i zapoznania się z materiałem który jest wynikiem mojej długiej przygody z muzyką.Polecam słuchanie we dwoje.
Marta Mrowiec: Jeśli wygrasz to…
- Piotr Salata: Osobiście nie przewiduję takiego scenariusza.Gdyby jednak tak się stało to na pewno nie zmieni to mojego życia.Bez względu na to jak się dla mnie skończy udział w tym programie,nadal będę tworzył muzykę.Będę grał i spiewał.To ogromna i ważna część mojego życia.Na pewno z niej nie zrezygnuję. Życzę wszystkim uczestnikom The Voice of Poland dużo sukcesów i wytrwałości. Trzeba podchodzić do muzyki z miłością a ona nam się za to pięknie odwdzięczy.
Więcej na temat Piotra Salaty znajdziecie na jego facebookowym profilu: Piotr Salata.
All About Music dziękuje za rozmowę i życzy samych sukcesów.
Przepytywany: Piotr Salata






