W Polsce nazwisko Olgi Buzovej nic nam nie mówi, jednak u naszych sąsiadów za wschodnią granicą nie można się od niego uwolnić. Nie bez powodu. Jej debiut zaledwie w 15 minut po premierze zawojował pierwsze miejsce sprzedaży w Rosji i jako jedyna tamtejsza wokalistka może poszczycić się swoją obecnością na europejskim iTunes. Wszystko na przekór osobom, które nie wierzyły, że dziewczyna odnajdzie swoje miejsce w tej branży.

Żadna z obecnych rosyjskich gwiazd na konstelacji nie wywołuje tak skrajnie odmiennych emocji jak postać Olgi. Prowokacja stała się częściowo jej kluczem do sukcesu, który prosto z roli prowadzącej reality-show Dom 2, wniósł ją na fale show-biznesu i jeszcze głębszą wodę jaką jest scena. Ona wielokrotnie podkreślała, że jest świadoma swoich mocno ograniczonych wokalnych możliwości, chociaż pasji i chęci jest tu pod dostatkiem.
Co ta dziewczyna może mieć do zaoferowania przy sześciu piosenkach? – takie słowa padały za jej plecami oraz prosto w oczy na jednej z gali rozdań muzycznych nagród. Nie od dziś wiadomo, że niektórzy ludzie niejednokrotnie z zawiści piętnują osoby, które postawią przed sobą cel, sumiennie go realizują oraz potrafią wcielić w rzeczywistości. Olga jako osoba z dużym dystansem do siebie i odpornością – nie odpuściła. Utrzymując się na fali popularności singli, w zaciszu majstrowała nad kolejnymi numerami, które 6 października oficjalnie przybrały formę debiutanckiego albumu.

Do swojego muzycznego świata autorka wprowadza nas razem z tytułowym singlem Под звуки поцелуев, który uznaję za kawał solidnej popowej roboty, zwłaszcza na etapie wciągającego refrenu. Sam tytuł wydaje się miłosną opowiastką o szczęśliwym związku, jednak nawiązuje on do codziennych konfliktów, pewnej monotonności i bezsilności – jest nam wszystko jedno – razem zaśniemy i obudzimy się przy dźwiękach pocałunków, jest nam wszystko jedno – o wszystkim zapomnimy, przepiszemy i wszystko wymażemy. Całość wydawnictwa dopełniono remiksami, w tym tytułowy pocałunek w aranżacji DJ-a Pitkina zyskał klubowy posmak.
Większą powierzchnię płyty zapełniają kreatywne i nieoczywiste teksty mimo, że ściśle trzymają się schematu popowego przeboju opartego na chwytliwej melodii i słownych rymowankach. Dobór słownictwa w najnowszym singlu Хит-парад doskonale określa, jak ta dziewczyna lubi bawić się metaforami. Hit-parad nie jest niczym innym jak listą przebojów. W Rosji radiowe listy są traktowane o wiele poważniej aniżeli sprzedaż płyt. Niemal każda szanująca się stacja każdego roku podsumowuje największe dokonania rodzimych gwiazd na galach rozdań nagród, jak chociażby Złoty Grammofon od lat będący wschodnim odpowiednikiem Grammy. Każdy popowy artysta chce go mieć i robi wszystko w tym kierunku. Wracając jednak do samego przesłania – on nie trafił na listę przebojów jej myśli i zainteresowań. Niestety niebanalnie zbudowany tekst psuje podrasowany głos i jednolita melodia, która na przestrzeni całej długości nie posiada swojego rozwinięcia.
Pozostając w temacie list przebojów, obecnie największym zainteresowaniem słuchaczy wśród piosenek na debiucie cieszy się Равновесие. Ja podzieliłabym ją na bardziej i mniej udane momenty, które muzycznie nie wnoszą nic nowego oprócz odkrycia delikatniejszej i bardziej romantycznej twarzy wokalistki. Podobnie jest przy Прывыкаю, które w wersji oryginalnej brzmi banalnie i nużąco, mimo głośnego bitu. O wiele ciekawiej prezentuje się remix Sashy Veter, który w klubowy sposób oddaje uczucie sercowego oczyszczenia.
Monotonię ucina Мало половин – punkt kulminacyjny w krótkiej, aczkolwiek intensywnej karierze. Uzależniający numer z bardzo dobrą produkcją, którego od momentu premiery spontanicznie odsłuchałam niezliczoną ilość razy. Zanurzając się głębiej w otchłań internetu można zauważyć, że wiele osób (nawet tych, dla których jest to język ojczysty) ma problem z rozszyfrowaniem przesłania tego utworu. Jedni traktują go powierzchownie jako hymn pań lekkich obyczajów, co jest dla mnie absolutną abstrakcją i nietaktem ze strony słuchacza. Gdy u boku mężczyzny w teledysku występuje tabun roznegliżowanych tancerek – w twórczości jest to traktowane na porządku dziennym, jednak gdy o względy kobiety zabiegają mężczyźni – opinie społeczeństwa często stają się ostrzejsze… Tak jest w tym przypadku, choć tekst daje wyraźnie aluzje do rozstania z mężczyzną, któremu nie zależało na swojej połówce tak mocno, jak jej.
Olga jest kolejnym przykładem, że część społeczeństwa nie przepada za charakternymi kobietami, które potrafią poradzić sobie z rozstaniem. W piosenkach Buzovej nie odnajdziemy czysto łzawych kawałków, chociaż w jej wydawałoby się płaskim głosie dominuje smutek i niekiedy bezsilności, przykryta obojętnością i pozą silnej kobiety. Сама по себе jest moim absolutnym faworytem, natomiast na moment żalu i słabości pozwoliła sobie jedynie w lirycznej kompozycji Люди не верили, będącym refleksją jej ostatnich przeżyć.
Są również chwile uskrzydlenia przez uczucia w popowym Улететь, z kolei w takich utworach jak Бери меня i Неправильная zdecydowanie jest więcej kokieterii. Dodatkowo płyta składająca się z czternastu piosenek zawiera jeden anglojęzyczny punkt o nazwie Not Enough For Me, które powstało na motywie Мало половин. Pierwowzór całkowicie przearanżowano, co jakościowo dało niestety bardzo przeciętny efekt, dlatego odeślę was do remiksu rosyjskojęzycznej wersji.
Под звуки поцелуев to specyficzny i dobrze przemyślany debiut, który nie przekona do siebie każdego słuchacza. Przyznam, że po pierwszym powierzchownym zapoznaniu się z jego zawartością, moje odczucia były całkowicie obojętne. Z każdym kolejnym przesłuchaniem jednak zyskuje aprobatę głównie ze względu na nieoczywisty charakter i kreatywność, które szczelnie uzupełniają wokalne luki.

