Odkryj z All About Music. Odcinek 29: AURORA, Joanna Newsom, Staff Benda Bilili

0
119

Skład dzisiejszego odcinka prezentuje się następująco: norweska wschodząca gwiazda alternatywnego popu, harfistka obdarzona niezwykłym głosem oraz afrykański zespół stworzony przez ludzi wyjątkowo doświadczonych przez los, ale mimo tego z wyjątkowo pozytywną energią. Zapraszam do odsłuchu!

Pierwszym wykonawcą dzisiejszego odcinka jest AURORA. Jest to młodziutka wokalistka (ma dwadzieścia lat) pochodząca z Norwegii, której pełne imię i nazwisko brzmi Aurora Aksnes. Artystka ta dała się już poznać szerszej publiczności, a już niebawem (jestem o tym absolutnie przekonany) będzie jedną z najjaśniejszych gwiazd tzw. alternatywnego popu. Na dzień dzisiejszy jej dorobek to jedna EP-ka i jedna płyta długogrająca zatytułowana All My Demons Greeting Me as a Friend. Są jeszcze dwie ważne rzeczy, o których wiedzieć trzeba. Mianowicie: AURORA jest niesamowita na scenie – ma ona ogromną charyzmę i niewiarygodną ekspresję, które w połączeniu z przejmującym wokalem tworzą zestaw niezapomniany. Natomiast druga rzecz, ściśle wiążąca się z pierwszą, jest taka, że już dwunastego września AURORA wystąpi w Warszawie. Myślę, że jest to koncertowa pozycja obowiązkowa.

Drugim wykonawcą jest Joanna Newsom. Artystka ta pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, śpiewa, pisze teksty do swoich kompozycji, a do tego wszystkiego gra na harfie. Ma na swoim koncie cztery płyty, a ja szczególnie polecam tę wydaną w 2006 roku – Ys. Zawiera ona pięć długich utworów-opowieści, w których obok harfy usłyszymy gitarę, bas czy orkiestrę. I oczywiście nie można nie dodać kilku słów o głosie, którym Joanna Newsom dysponuje. Jej wokal brzmi trochę jak ten Bianki Casady z duetu CocoRosie, ale nie jest to naśladownictwo – jej barwa jest wyraźna i oryginalna, i przede wszystkim idealnie pasująca do formy, którą przyjęła w swojej twórczości. Poniżej pierwszy utwór z płyty Ys.

Na koniec niesamowity z zespół wprost z Konga – Staff Benda Bilili. Dlaczego jest niesamowity? Ponieważ tworzą go muzycy żyjący na ulicach miasta Kinszasy, nieopodal zoo, w miejscu, w którym nagrany został ich album Très très fort (jeden z dwóch w dorobku) tak, ich płyta nagrana została na ulicy, a studiu jedynie zmiksowana. Ale to nie wszystko. Muzycy zespołu to ludzie, którzy w dzieciństwie przeszli chorobę Heinego-Medina w skutek czego dziś jeżdżą na specjalnych wózkach, które widnieją na okładce płyty. Ale to nie wszystko. Mimo niewesołych losów, ich muzyka kipi pozytywną energią! Jest to połączenie muzyki afrykańskiej z rumbą, reggae i bluesem. Poniżej próbka wręcz niewiarygodnej energii Staff Benda Bilili – koncertowe wykonanie utworu Auramandole.