Rok 2016 zbiera kolejne żniwa. Dziś pożegnał się z nami jeden z najbardziej rozpoznawalnych perkusistów – Nick Menza. Muzyk zmarł podczas transportu w ambulansie.
Nikt nie przypuszczał, że występ w klubie The Baked Potato w Los Angeles zakończy się tak fatalnie. Niespodziewanie podczas koncertu z zespołem Ohm Nick Menza dostał ataku serca. Śmierć nastąpiła w ambulansie, w którym muzyk był transportowany do szpitala.
Nick Menza znany był przede wszystkim z członkostwa w zespole Megadeth, do którego dołączył w 1989 r. 9 lat później muzyka zastąpił Jimmy DeGrasso.
Nick Menza miał 51 lat.
Wyrazy współczucia wyraziła m.in. Cristina Scabbia – wokalistka zespołu Lacuna Coil.


