mjut – 9 (2015), recenzja Łukasza Mantiuka

Rzadko zdarza mi się poznawać nowe zespoły i nowych wykonawców. Zwykle zdarza się to po jakimś wielkim singlu, dzięki któremu owy artysta znalazł się na ustach całego świata / Polski. Tym razem było inaczej. Poznałem mjut, bo jako All About Music otrzymaliśmy możliwość patronowania ich drugiego krążka. No więc zabrałem się za odsłuch i… jest znakomicie. Zapoznajcie się koniecznie, bo warto.

fot. Michał Biliński
fot. Michał Biliński

Zespół mjut pochodzi z Działdowa, jednak panowie osiedlili się w Trójmieście. Patryk, dwóch Marcinów i Przemek mają na koncie dwa wydawnictwa. W 2011 roku zaprezentowali Polsce Akcję ratowania ślimaków, debiutancki album, który spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Niespełna pięć lat później na półki sklepowe – i pod patronatem All About Music – trafia krążek 9. Prócz czwórki wspomnianych już panów przy nagrywaniu wsparli ich producenci Krystian Wołowski i Adam Hryniewicki znani z trójmiejskiej grupy Dick4Dick. Wyszło niesamowicie. I mimo, że do końca roku jeszcze trzy miesiące, drugie wydawnictwo mjut zdecydowanie trafia do czołówki najciekawszych i najoryginalniejszych polskich albumów roku 2015.

9 to wydawnictwo zdecydowanie mocniejsze, dynamiczniejsze i weselsze od poprzednika. Co prawda niektóre teksty wcale pozytywnie nas nie nastawią, ale linie melodyczne już tak. Moim zdecydowanym faworytem jest singiel Tyle, ile chcę. Piosenka od której nie mogę się uwolnić od kilku dni – i tak pewnie jeszcze pozostanie przez jakiś czas. Najbardziej do gustu przypadł mi mocny, charakterystyczny refren oraz oczywiście tekst.

A ja tyle, ile chcę
Tyle właśnie mam
Wcale nie zazdroszczę nie mam takich potrzeb
Nie potrzebuje więcej niż podpowiada mi serce
Proste i piękne. Tyle, ile chcę

Do gustu przypadł mi również prosty, ale ważny utwór Komputery. Słucham go i słucham i mimo, że prawie przez całą piosenkę przewija się ta sama fraza, to jednak dało mi to dużo do myślenia.

Wyłączamy na trzy cztery… komputery Komputery

No bo nie oszukujmy się, wszyscy siedzimy przy komputerach, telefonach. A może by tak je wyłączyć?



Zamknij oczy, będziemy się całowali

Właśnie te dwie rzeczy najbardziej chciałbym podkreślić – pierwsza świetny wokal Patryka. Hipnotyzujący, charakterystyczny, taki inny i ciekawy. A druga rzecz – teksty – również napisane w większości przez Patryka. Coś w nich jest, nie są takie zwykłe, proste i nijakie. Czuć w nich nutkę geniuszu Kasi Nosowskiej (tak, często wspominam Kasię Nosowską, jednak jest ona dla mnie ideałem i geniuszem polskich tekstów w muzyce rozrywkowej), a samo przywołanie pani Nosowskiej powinno być nie lada uznaniem. Jednak co warto podkreślić, nie ma tutaj kopiarstwa. Patryk pisząc słowa nie sili się na udawanie kogoś, czuć emocje i uczucia w tekstach. Jest prawdziwość, człowiek i prawdziwe przeżycia stojące za tekstem i muzyką. Coś, co niestety jest rzadkie, a tak ważne.

9 jest znakomite. Idealna płyta na jesień. Szalone Wszyscy ludzie i ja, nostalgiczne To nie jest fair, dające do myślenia – ale i zabawne – Komputery. Tu jest całkiem sporo do odkrycia jeszcze! Krążek zawiera dziewięć kompozycji, a każda z nich ma coś w sobie. Ja Wam jedynie przedstawiłem moje ulubione, słuchając, znajdziecie swoich faworytów. Ciężko mówić „mjut to świeżość na polskim rynku„, skoro zespół debiutował kilka lat temu. To ja jestem taka ciemnota, że wtedy ich nie poznałem. Ale nadrobiłem i jest dobrze. Dlatego też, dobrze Wam radzę, zapoznajcie się i Wy – na przykład sięgając po bardziej przystępny i prosty album 9. Warto.

Czytaj również