Na koncercie zespołu LemON byłem już dwa razy. Teraz po całkiem długiej przerwie przyszedł czas na kolejne spotkanie. Jak panowie zaprezentowali się w gdańskim klubie Parlament? Udanie!
To moje pierwsze spotkanie z zespołem po wydaniu drugiego krążka, Scarlett. I to utworu z niego właśnie zdominowały setlistę. I tak usłyszeliśmy między innymi wszystkie single – od AKE, poprzez Jutro czy Spójrz. Prócz większość pozostałych utworów z wspomnianego już krążka oraz tytułowa Scarlett dwukrotnie – przepiękna wersja akustyczna oraz mocne uderzenie na koniec, wersja albumowa.
Pierwszy krążek reprezentowały Nice, Będę z Tobą czy Nice. Nie zabrakło gadania. Dużo gadania, wiele utworów było poprzedzone trochę przydługimi rozmowami z publicznością, opowiadaniami i ciekawostkami. Ostatecznie wyszedł miszmasz pół-na-pół rozmów i piosenek. Gadatliwości to Igor mógłby trochę użyczyć Arturowi Rojkowi czy Kasi Nosowskiej, którzy na swoich koncertach prawie nic nie mówią, hehe.
Atmosfera w klubie była znakomita. W ogóle ja bardzo lubię Parlament, ponieważ nie jest to zbyt duży klub, dzięki czemu tworzy się bardzo klimatyczna i prywatna atmosfera. Zdecydowanie takie koncerty mają w sobie gdzieś trochę więcej uroku i prestiżu niż wielkie, plenerowe imprezy. Chociaż im też nie można odmówić przecież uroku, prawda?
Igor Herbut z zespołem LemON to było i jest odkrycie na polskiej scenie muzycznej, a koncerty na żywo zdecydowanie potwierdzają tę tezę. Gdy będziecie mieli kiedyś okazję ich posłuchać, to polecam (a ogłosili właśnie klubową trasę na swoim Facebooku, zatem sprawdźcie, czy przypadkiem nie grają w Waszym mieście!).
Sprawdźcie również:
- Zapowiedź nowego albumu LemON-a, Etudia Zimowa
- relację i fotorelację z styczniowego koncertu LemON-a w Toruniu




