Światowej sławy wokalistka jazzowa – Urszula Dudziak kończy dziś 70 lat. To doskonały moment na to, żeby odświeżyć sobie jej największe dzieła i dowiedzieć się w jaki sposób artystka zdobyła uznanie na całym świecie.
Już w dzieciństwie rozpoczęła naukę gry na fortepianie, a podczas edukacji w szkole średniej, zauroczona głosem Elli Fitzgerald, zaczęła uczęszczać na lekcje śpiewu. W 1958 roku zadebiutowała, po raz pierwszy, jako solistka zespołu Krzysztofa Komedy, a potem współpracowała także z orkiestrą Edwarda Czernego. Swoją przygodę z jazzem rozpoczęła od tradycyjnej odmiany tej muzyki, a dopiero z czasem zainteresowały ją kompozycje wykorzystujące przetworniki głosu. W 1973 artystka wyemigrowała do Nowego Jorku i zaczęła tam koncertować. Wystąpiła między innymi podczas Newport Jazz Festival. Na obczyźnie udało jej się również zdobyć tytuł Śpiewaczki Roku. Do Polski wróciła w 1985, by wystąpić w duecie z Bobbym McFerrinem na MFMJ Jazz Jamboree w Warszawie. Po raz kolejny z tym niesamowitym artystą, niedawno (17 sierpnia 2013), mogli usłyszeć ją mieszkańcy trójmiasta na festiwalu Solidarity of Arts.
Podsumowując karierę Urszuli nie sposób również wspomnieć o bogatej dyskografii i współpracy z takimi artystami jak: Herbie Hancock, Dizzy Gillespie, Clark Terry, Ron Carter, Wynton i Branford Marsalis, Gil Evans, Sting i Lionel Hampton. Jednak najbardziej spektakularnym zawrotem w jej karierze była słynna Papaya. Utwór został nagrany w 1976 roku, ale światową sławę zdobył dopiero 31 lat później, gdy odkrył go na nowo prezenter radiowy z Filipin. Wszystkich zafascynowanych postacią i karierą niezwykłej Urszuli Dudziak odsyłam, po więcej szczegółów, do jej autobiografii – Wyśpiewam Wam Wszystko.
