Czyżby nadchodził jeden z najlepszych projektów muzycznych ostatnich lat? United States of Beta i ich debiutancka EP-ka Poles jazz the World pretenduje, bez wątpienia, o tytuł jazzowego odkrycia tego roku.
United States of Beta (w skrócie: USB) tworzy trzech muzyków jazzowych: pianista Artur Bogusławski, bębniarz Bartosz Nazaruk i basista Jan Wierzbicki oraz pomysłodawca i producent Marcin Pchałek. Ich celem jest zarażenie słuchaczy prawdziwą muzyką jazzową z brzmieniami world music. Na debiutanckim materiale USB, Poles jazz the World, którego premiera już na początku grudnia, pojawią się tacy artyści, jak Marysia Sadowska, Kasia „Novika” Nowicka, Michał Rudaś czy Małgorzata Hutek (z którą wywiad nt. projektu oraz utwór Mary znajdziecie tu). Na EP-ce zapowiadającej wydawnictwo usłyszymy trzech innych, genialnych wokalistów.
Trzyutworową mini-płytę otwiera Mothers and Children z gościnnym udziałem Józefiny Lubienieckiej. Muszę przyznać, że dawno nie słyszałem tak intrygującej muzycznie kompozycji. Bogactwo brzmień, głównie instrumentów perkusyjnych Bogusza Wekki, fortepianu Artura Bogusławskiego oraz bębnów i kongów Bartosza Nazaruka, a także nieco mistyczny wokal Lubienieckiej wprowadziły mnie w zupełnie inny, piękny świat Muzyki przez duże M. Zaledwie czterominutowy (!) mini-spektakl muzyczny kompletnie mnie zaczarował, miałem ochotę słuchać go na okrągło. W kolejce czekały na mnie jednak dwa inne utwory, które (jak się potem okazało) skradły moje serce już do końca.
As lineas de tua cara w wykonaniu Magdy Navarette przeniosła mnie do krainy najlepszych portugalskich wieczorków jazzowych pełnych brzmień regionalnych instrumentów, trąbek (Przemysława Kostrzewy), bębnów (Bartosza Nazaruka) i perkusjonaliów (Bogusza Wekki). Wokalistka całkowicie oddała klimat całego utworu swoim ciepłym głosem, dla którego byłem w stanie rzucić wszystko, by tylko go słuchać i słuchać. Niesamowite emocje, które przekazała w piosence, uświadomiły mi, że nie ma to jak prawdziwy jazz na najwyższym, światowym poziomie. Trzecia i, niestety, ostatnia propozycja USB – Frog in the Well – okazała się wisienką na torcie, perełką na EP-ce Poles jazz the World. Nie zapowiadający się na muzyczną bombę utwór okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątce. Niezliczona ilość brzmień, poczucie nowojorskiej lekkości, a to wszystko okraszone charyzmatycznym i kipiącym radością wokalem Nicka Sincklera stworzyło świetną mieszankę.
Jestem pewien, że w grudniu w największych sklepach muzycznych w Polsce zobaczę tłumy ludzi przy kasach. I to nie dlatego, że na półkach pojawi się składanka z coverami największych świątecznych przebojów w wykonaniu tego, czy innego artysty albo rozpocznie się grudniowa promocja „-80%”. Wszyscy ruszą po pełne wydanie płyty United States of Beta – Poles jazz the World. Płytę wyjątkową, wartą każdej złotówki oraz pełną prawdziwej muzyki ozdobionej głosami wybitnych artystów.

