Marcelina to wokalistka, dla której muzyka jest całym życiem. Choć na rynku muzycznym jest od niedawna, to zyskała już bardzo duże grono fanów. Wydała świetną debiutancką płytę, teraz promuje EPkę Znikam a już wkrótce mogą o niej usłyszeć wszyscy. O muzyce, pasji, inspiracjach i planach na przyszłość opowiedziała w specjalnym wywiadzie dla naszego portalu. Zapraszamy do lektury.
Wywiad:
Łukasz Jaćkiewicz: W 2008 roku wzięłaś udział w muzycznym programie Nowa Generacja. Czy program ten dodał Ci pewności siebie i ugruntował Cie w świadomości muzycznej czy już wcześniej wiedziałaś, że muzyka to Twoje powołanie?
Marcelina: Ten program potraktowałam jako przygodę. Dostaliśmy zaproszenie do wzięcia w nim udziału, więc postanowiłam skorzystać. Nigdy nie byłam zwolenniczką tego typu show, ale przekonała mnie forma programu, w której to niby mogliśmy śpiewać z własnym zespołem swoje autorskie piosenki. Okazało się , że tak było tylko w jednym odcinku. Szkoda. Nie lubie kiedy mi się narzuca co mam zaśpiewać, bo nie wszystko jest w moim klimacie i nie jestem wokalistką, która wyśpiewa ludziom wszystko co tylko będą chcieli. Więc ten program nie zrobił zwrotu w moim myśleniu o muzyce i o sobie w tym świecie. Ale pokazaliśmy się większej publiczności i na pewno nabrałam obycia z kamerami, dałam kilka pierwszych wywiadów na żywo itd. Więc na pewno nie był to czas stracony.
Łukasz Jaćkiewicz: Zadebiutowałaś pod pseudonimem Mariija, dlaczego zmieniłaś swój pseudonim artystyczny na Marcelinę?
Marcelina: Ten pseudonim to była jakaś bardzo spontaniczna sytuacja. Ktoś mnie tak nazwał ,tak się utarło i tak zostało. Występowałam jakiś czas pod tym pseudonimem śpiewając covery ulubionych artystów, a później też pierwsze swoje kompozycje. To taki pierwszy zespół, który każdy muzyk kiedyś miał. Gdy nagrywałam swoją pierwszą płytę postanowiłam nazwać ją po prostu Marcelina, bo po pierwsze – tak się nazywam, po drugie-na płycie znalazły się już tylko autorskie kompozycje i teksty, i nie chciałam by ktoś kojarzył to z tym coverowym składem, a po trzecie- pytania o ksywkę Mariija mnie denerwowały, bo ta nazwa nie miała jakieś większej ideologii. Nie zmieniło to wiele, bo ksywka zniknęła, a pytania pozostały.. ;)
Łukasz Jaćkiewicz: Twoja muzyka to mieszanka różnych styli. Jak byś ją określiła i do jakiego typu słuchaczy może trafić?
Marcelina: Inspiruje mnie wiele rodzajów muzyki. W domu słucham bardzo różnych dzwięków. Ba! Czego innego lubie słuchać w domu, czego innego w samochodzie, a jeszcze do czego innego się bawię. To wszystko składa się gdzieś tam na mój własny sposób przekazywania tego co mam w głowie. I to wszystko się miesza. Słucham muzyki od Red Hot Chilli Peppers czy Alanis Morissette, przez The XX, Laure Marling, po Die Antwoord ,Cocorosie, Radiohead czy Massive Attack. Od akustycznych dźwięków gitarowych po elektronikę. A wyszłam od jazzu i soulu, bo są to style, na których jest dobrze zacząć się uczyć spiewania, interpretacji czy improwizacji. Miałam bardzo długą drogę. Dużo się wydarzyło a jeśli chodzi o ludzi do których ma to trafić – nie wiem. Nie zastanawiam się nad tym, gdy się spotykamy i komponujemy z chłopakami. Bawimy się muzyką i łączymy wszystko co nam gra w duszy. Na pewno to trafia pózniej do ludzi podobnych do nas wrażliwoscia- niezależnie od wieku.
Łukasz Jaćkiewicz: Teledysk do utworu Znikam został stworzony w modnej ostatnio wersji minimalistycznej. Jak przebiegała praca na planie? Co chciałaś przekazać poprzez ten teledysk?
Marcelina: Piosenka ma mało tekstu, ale bardzo treściwego. I smutnego. Nie chciałam odwracać od niego uwagi jakąś filmową historią czy dosłownym przekazem. Chciałam się skupić na emocjach. a bardzo dobrze wiem o czym tam śpiewam. Emocje najlepiej przekazuję właśnie śpiewając piosenki. Pokazaliśmy wiec po prostu mnie śpiewającą swoją piosenkę. I ja i fotograf wykonujący zdjęcia do klipu- Greg Klukowski, od razu zgodziliśmy się, że teledysk musi być czarno biały. Troche jak stary film. Ale tylko trochę. Tą klasykę przełamał Łukasz Zabłocki, który montował i wykonał postprodukcję klipu. Taki właśnie chciałam uzyskać efekt.
Łukasz Jaćkiewicz: Współpracowałaś z zespołem June. Jak przebiega ta współpraca, i czy zawsze zgadzaliście się ze sobą w kwestiach muzycznych i prywatnych?
Marcelina: Współpracowaliśmy przy pierwszej płycie i przy EP-ce. Zespół JUNE znaleźliśmy razem z Dawidem Korbaczyńskim (współautorem wielu piosenek i współzałożycielem projektu Mariija) w internecie, gdy szukaliśmy producenta mojej płyty. Wytwórnia umożliwiła nam spotkanie i razem zrobilismy próbny utwór. Bardzo dobrze rozumielismy sie w studio i nagralismy płytę razem. Razem też koncertowalismy, a później nagraliśmy EPke. Wygralismy też konkurs na Kawałek Wrocławia piosenką “Wroclove”. Nigdy nie jest tak, że zawsze się ze wszystkim zgadzasz, bo spotykają sie cztery różne osoby, z różnymi doswiadczeniami i wrażliwościa. Jednak ta współpraca była bardzo udana i owocna. Wiele się nauczyłam, w końcu są to muzycy współpracujący z topowymi artystami w kraju. Nie mogłam lepiej trafić na początku swojej drogi. Drugą płytę jednak postanowiłam robić już z kimś innym, bo jestem Marceliną, a nie zespołem i wręcz nie powinnam się zamykać na jeden rodzaj pracy. Chcę się cały czas rozwijać i doświadczać różnych spojrzeń na to co robię i co robią inni. Prywatnie bardzo się lubimy i kibicujemy sobie nawzajem.
Łukasz Jaćkiewicz: Koncertujesz w klubach, na plenerowych występach, a nawet zdarzyło Ci się wystąpić na Openerze – i z tym związane jest moje pytanie. Wolisz mniejsze kameralne koncerty czy większe festiwalowe ?
Marcelina: Bardzo cenię sobie granie w małych klubach, bliski kontakt z publicznością. Lubię też akustyczne brzmienie więc siłą rzeczy takie “ciche koncerty” lepiej się sprawdzaja w małych klubach. Jednak to jaką adrenalinę daje taki duży koncert plenerowy i prestiż festiwalu jest nie do opisania. Chciałabym by było mi dane częściej grać w takich miejscach. Publiczność festiwalowa jest cudownie świadoma i świetnie odbiera koncerty. Przygotowanie techniczne też jest na takim poziomie, że każdy dzwięk jest taki właśnie jaki ma być i aż chce się grać. Usłyszeć swoją muzykę w takiej formie to marzenie każdego artysty.
Łukasz Jaćkiewicz: 21 i 22 marca masz zaplanowane występy w Paryżu. Jak doszło do ich zabookowania, występujesz tam pod jakimś patronatem? Cieszysz się, że tam wystąpisz?
Marcelina: Bardzo się cieszę! Paryż jest pięknym miejscem! Koncerty zorganizowała moja managerka. Z tego co wiem nasza oferta bardzo się spodobała zarówno klubom jak i Instytutowi Polskiemu (partner koncertów), rozmowy trwały kilka miesięcy, a potem dostałam od managerki po prostu informację o datach i miejscach. Szczegółów tych rozmów nie znam, raczej skupiam się na tym by dobrze tam wypaść :)
Łukasz Jaćkiewicz: Jeśli jesteśmy już przy Paryżu… Marzy Ci się międzynarodowa kariera? Chciałabyś trafić ze swoją muzyka do szerszej liczby odbiorców?
Marcelina: Napewno bym się cieszyła, gdyby moja muzyka trafiła do jak największej liczby osób w kraju i za granicą. Ale to nie jest coś, co mi teraz spędza sen z powiek. Cały czas pracujemy nad koncertami, piosenkami. Gramy coraz więcej. To mnie bardzo cieszy. Wolę, by popularność przychodziła stopniowo i z konkretnych powodów niż nagle i na krótko. Nie narzekam. Wręcz przeciwnie! Ten stały proces zdobywania coraz większej ilości fanów jest bardzo emocjonujący i daje mi dużo satysfakcji.
Łukasz Jaćkiewicz: Wiemy, że weźmiesz udział w nagraniu płyty Morowe Panny II. Co to za projekt? Chętnie zgodziłaś się na udział w nim?
Marcelina: Do tego projektu zaprosił mnie Darek Malejonek z Maleo Reagge Rockers. Poznaliśmy się na koncercie charytatywnym w grudniu. Darek wysłuchał mojego koncertu i wspomniał o projekcie. Kilka miesiecy później rzeczywiście dostałam już oficjalne zaproszenie. Jest on odpowiedzialny za oprawę muzyczną Projektu. Zgodziłam się od razu. Jest to dla mnie duże wyróżnienie, ale też wyzwanie. Temat jest trudny. W tym roku obchodzimy rok Żołnieży Wyklętych. A więc bohaterów uznanych po wojnie za wrogów. I tego tematu dotyczyła będzie II edycja Projektu Morowe Panny. Udział biorą znane polskie artystki. W zeszłym roku była to m.in Halina Mlynkowa, Marika, Pinnawela czy Katarzyna Groniec. W tym roku kilka nowych nazwisk, w tym ja. Każda z nich pisze swój własny tekst, swoją interpretacje tego kawałka historii. Tak więc przede mną trudne wyzwanie nie tylko zapoznania się z tematyką historyczną ale też opowiedzenie tego swoimi własnymi słowami w piosence.
Łukasz Jaćkiewicz: W ubiegłym roku zostałaś nominowana do Fryderyków w kategorii debiut roku. Zaskoczona byłaś takim wyróżnieniem? Jakie emocje towarzyszą osobie, która dostaje taką nominację?
Marcelina: Bardzo się cieszyłam! Byłam zaskoczona, że płyta która nie miała jakieś spektakularnej promocji, a artystka nieznanego nazwiska w ogóle zaistniała w świadomości Akademii Fonograficznej i co więcej została wyróżniona nominacją. To było bardzo dobre I motywujące uczucie.
Łukasz Jaćkiewicz: Wydałaś swój debiutancki album w 2011 roku, później ukazała się EP-ka Znikam. Jakie masz plany na ten rok? Na jakim etapie jest tworzenie nowych utworów na płytę?
Marcelina: Plany na ten rok to oczywiście koncerty, których coraz więcej i które na razie skupiają się na promocji EPki. Stale też powstaje materiał na drugą płytę i niedługo rozpoczniemy nagrania. Nie jest to jednak taka typowa współpraca na zlecenie. Bardzo się lubimy z chłopakami. Spotykamy sie czasem w domu by wspólnie posłuchać muzyki którą lubimy, gotuję wtedy dobry obiad, albo idziemy w jakieś fajne miejsce. Mamy swoje ulubione knajpki, w których lubimy się spotkać, pogadać i poznać się lepiej. Mamy salkę, w której siedzimy i komponujemy, gramy, wymyślamy różne rzeczy i nagrywamy to. Później przez kilka dni dajemy sobie odpoczać od tego .. ale co chwilę dzwonimy do siebie, że to jednak nie tak, że musi być inaczej, a za chwilę że jednak było dobrze i trzeba to zostawić. Taki etap powstawania muzyki bardzo lubię. Lubię ludzi, z którymi pracuję i ważny jest dla mnie cały ten klimat dookoła. To, że nie jesteśmy fabryką, tylko ludźmi, którzy się spotykają po to by coś fajnego stworzyć.
Łukasz Jaćkiewicz: Zdradzisz nam jakieś szczegóły o nowej płycie?
Marcelina: Jeśli ktoś słuchał EPki to na pewno kojarzy remix utworu Znikam stworzony przez tajemniczy duet FatSilent. Niech się wsłucha, bo to może być zapowiedź tego co może się zdarzyć na drugiej płycie. :)
Łukasz Jaćkiewicz: A jakie są Twoje muzyczne inspiracje? Jakich artystów cenisz sobie najbardziej?
Marcelina: Tak jak pisałam wcześniej inspirują mnie różne dzwięki. Jednak najbardziej cenię sobie artystów, którzy śpiewają prosto z serca z naciskiem na PROSTO. Ważny jest dla mnie przekaz, klimat i emocje w głosie. Lubie za to Toma Waitsa, Damien Rice’a czy Laurę Marling. Ostatnio bardzo często słucham w domu The XX. Wróciłam też do tego gitarowego grania. To było coś na czym się wychowałam. Mam fajne wspomnienia z płytą Californication Red Hotów, której słuchałam jako nastolatka na wakacjach nad polskim morzem, ucząc się pływać na windsurfingu. Już na zawsze będzie mi się z tym kojarzyć piosenka Road trippin’. Takie surferskie proste granie mnie teraz najbardziej urzeka.
Łukasz Jaćkiewicz: Lubisz eksperymentować z muzyką czy masz może wyznaczony cel do którego dążysz?
Marcelina: Chyba raczej jestem z tych co to będą ciągle szukać, sprawdzać i kombinować. Nie chcę się zamykać. Mam cel by się ciągle rozwijać, ciągle kochać to co robię i mieć coraz to nowe impulsy i bodźce. Mam wrażenie, że o to w życiu chodzi.
Łukasz Jaćkiewicz: Chętnie udzialasz wywiadów i rozmawiasz z dziennikarzami czy może trochę męczy Cię to?
Marcelina: Chętnie udzielam wywiadów, aczkolwiek mam zestaw pytan irytujących, jak chyba każdy ;) Fajnie jak dziennikarz jest przygotowany i zada czasem pytanie, nad którym muszę chwilę pomyśleć.
Łukasz Jaćkiewicz: A jak widzisz się za 10 lat?
Marcelina: Widzę siebie robiącą to samo i tak samo tym podekscytowaną. Mam za to większą wiedzę na pewne tematy, poczucie bezpieczeństwa i rodzinę.
Łukasz Jaćkiewicz: I ostatnie, standardowe pytanie. Wymień proszę 5 utworów, które zawsze masz w swoim odtwarzaczu.
Marcelina: Mogę wiecej??
Łukasz Jaćkiewicz: Oczywiście :) Bardzo nam będzie miło.
Marcelina:
- Crystalized- The XX
- Got it right- Asaf Avidan
- I’m a fly- Laura Marling
- I Fink You Freeky- Die Antwoord
- Lemonade- CocoRosie
- Get Free- Major Lazer
- Road Trippin‘- Red Hot Chilli Peppers
A z polskich wykonawców:
- June feat. Nosowska – Przyznaj się
- Karolina Kozak- Mimochodem
- Piotr Rogucki- Piosenka Pisana Nocą
- Mikromusic- Takiego Chłopaka
- Kari Amirian- The Winter is Back


