MENU

    Cóż to była za „Uczta”! Koncert Sanah w gliwickiej Arenie. Fotorelacja Karoliny Karkowskiej

    14 maja w Arena Gliwice odbył się koncert Sanah. Czy było to wyjątkowe wydarzenie? Cóż, kolejki zaczęły się formować chwilę przed godziną 14, więc odpowiedź nasuwa się sama. Tłumy ludzi w różnym przedziale wiekowym: małe dziewczynki, jak i chłopcy, nastolatki z wiankami we włosach i w kwiecistych sukienkach, mężczyźni towarzyszący swoim ukochanym, całe rodziny-to szerokie grono osób spotkało się, by podziwiać młodą, a tak uzdolnioną Zuzię ze skrzypcami. 

    Początkowo byłam zdziwiona ceną biletów. Nie będę ukrywać, dawno na koncertach nie byłam. Jednak to nie był koncert. To była prawdziwa uczta-zarówno dla słuchu, jak i dla oczu. Każdy najdrobniejszy element był przemyślany-to nie była sucho stworzona setlista, tutaj każdy dźwięk musiał pasować do odpowiedniej pory roku. Zapytacie, dlaczego uczta dla oczu? Poza przygotowanymi wcześniej grafikami wyświetlanymi za muzykami, na widzów czekały wyrzutnie piany, baniek mydlanych czy konfetti, nie wspominając już o deszczu padającym na Sanah, co zwiastowało koniec wydarzenia, a z pewnością dla wielu fanów był to smutny aspekt. 

    Jeśli macie szansę pójść na koncert w innym mieście-koniecznie skorzystajcie z tej okazji! Zamieniłam kilka słów z gliwicką widownią i każdy był o-cza-ro-wa-ny!

    Ostatnio opublikowane