Stało się. Lady Gaga wydała Joannę. Minęło już trochę czasu, zdążyliśmy się osłuchać z nowym wydawnictwem artystki. Pierwszym singlem było Perfect Illusion, ale co dalej? Sprawdźcie, na co stawiają nasi redaktorzy.
Paweł Markiewicz wybiera Dancin’ in Circles
Na kolejny singiel promujący Joanne typuję Dancin’ in Circles. Lekka i przyjemna kompozycja, która idealnie pasowałaby do rozgłośni radiowych. Utwór na wysokim poziomie z dość chwytliwym i rytmicznym refrenem. To jeden z moich największych faworytów na krążku. Myślę, że spośród wielu piosenek, to właśnie ta, wraz z dobrą promocją, mogłaby odnieść międzynarodowy sukces.
Piotr Krajewski wybiera Million Reasons
Utwór, który musi zostać singlem. Będzie komercyjny sukces? Nie sądzę, ale nie o tu chodzi. Tak pięknej ballady Gaga jeszcze nie miała. Piosenka urzekła mnie swoim minimalizmem i oszczędnością. Nie ma tu przesadzonej produkcji czy niepotrzebnych wokalnych popisów. Tu liczą się przede wszystkim wielkie emocje, a ich utwór dostarcza już po pierwszym przesłuchaniu. Świetna kompozycja, którą powinien poznać każdy!
Łukasz Mantiuk wybiera Million Reasons
Podobnie jak mój poprzednik, zdecydowałbym się na balladę Million Reasons. Pierwsze reakcje na ten utwór (wydany jako kompozycja promocyjna) są bardzo pozytywne. Dodatkowo, podczas wydania albumu piosenka została przeceniona na 69 centów i dotarła na sam szczyt listy iTunes USA. To wskazuje, że jest potencjał i jest zainteresowanie. Odpowiednia promocja, wartościowy i nieprzekombinowany (ale i nie za prosty) teledysk mogą stworzyć hit większy od Perfect Illusion. A jeśli nie, to chociaż i poziom zostanie utrzymany, bo Million Reasons jest znakomite.
Agata Omelańska wybiera Hey Girl
Mocny powrót Lady Gagi w postaci albumu Joanne zaskoczył nas wszystkich. Po energetycznym Perfect Illusion i spokojnym, nastrojowym Million Reasons pora na singiel, który postawi Gagę w zupełnie nowym świetle – wybieram więc utwór Hey Girl w duecie z Florence Welch. Nigdy nie pomyślałabym, że taka współpraca muzyczna będzie miała miejsce, ale ich głosy doskonale się łączą i dają temu kawałkowi niepowtarzalne brzmienie!
Łukasz Tworzewski wybiera Angel Down
Najnowsze dokonania muzyczne Lady Gagi różnią się znacznie od tego, co mogliśmy posłuchać przy poprzednich solowych wydawnictwach artystki. W roli kolejnego singla widziałbym piosenkę Angel Down. Balladowe oblicze Lady Gagi jest jeszcze lepsze od elektronicznej przebojowej odsłony, którą doskonale znamy. Angel Down idealnie pasuje na zimowy singiel, który być może przekonał niechętnych do sięgnięcia po nowy album artystki.
Zuzanna Janicka wybiera Joanne
Wybrałabym na singiel piosenkę, którą wielu fanów zdążyło już pokochać. Nie-fanów zresztą też, czego sama jestem najlepszym przykładem. Jest nią akustyczna, nawiązująca do country kompozycja tytułowa, Joanne. Niezwykle prosta, ale wzruszająca. W sam raz na listopadową ponurą atmosferę.
Karolina Mrowiec wybiera Diamond Heart
Jako następny singiel obstawiałabym Diamond Heart. Po pierwsze jest to moja ulubiona piosenka z nowego albumu, po drugie idealnie reprezentująca styl Gagi, całkowicie nie do podrobienia. Świetny pokaz wokalny, energia podobna jak ta, którą obdzielają nas nieustannie stacje radiowe serwując Perfect Illusion. W dodatku najbliższy milionom odbiorców amerykański motyw w tle, który wyobrażam sobie w teledysku. Młody i dziki Amerykanin jako reprezentant tłumów, ten na widok którego aż serce rośnie. Gaga zarzeka, że może być nieidealna, ale my wszyscy wiemy że to wierutne kłamstwo. Świetny scenariusz na wideoklip, rewelacyjny materiał na nowy hit.
Marta Muśko wybiera Come to Mama
W obecnych czasach niewielu artystów danego pokolenia mogłoby poszczycić się ilościowo względnie przeciętną, lecz brzmieniowo rozległą i barwną dyskografią. Od scenicznego szaleństwa przez dostojność, po szczerą naturalność. Wszystko to poparte niemałą odwagą. Takie też jest Joanne, a wspierające ją Perfect Illusion (od niedawna) powoli, ale skutecznie nużące swoją wszechobecnością i częstotliwością, chętnie zamieniłabym na Come To Mama. Muzyczna retrospekcja, zwłaszcza przeprowadzona po kilku dekadach w dobrym stylu jak ten utwór w klimacie lat ’60, posiadają swój wyjątkowy urok. Kolejny komplement wędruje w stronę tekstu.




