Po Troye Sivanie ponownie sięgamy zza Ocean w poszukiwaniu diamentów. Nieoszlifowanych, niewypromowanych, lecz mające „to coś”, dzięki czemu chcemy podziwiać go jak najdłużej. Alessia, dziś nasze uszy oddaliśmy właśnie Tobie.
Piotr Krajewski | wybieram: Overdose
Bardzo kibicuję tej dziewczynie. Widzę w niej ogromny potencjał. Dobry i solidny debiutancki album tylko potwierdza, że Alessia ma wszelkie predyspozycje do tego, aby stać się wyjątkowym artystą. Choć na krążku jest wiele ciekawych i różnorodnych numerów, sądzę, że właśnie Overdose sprawdzi się najlepiej jako kolejny utwór promujący debiutanckie wydawnictwo. Piosenka jest mocna, wyrazista z niezwykle energetycznym (i jednym z najlepszych na płycie) refrenem. Zapada w pamięć. Dźwięki klaskania oraz perkusji nadają dynamizmu piosence. Świetny materiał na singiel.
Łukasz Jaćkiewicz | wybieram: Stone
Po dwóch dość energetycznych singlach, mam ochotę na coś wolniejszego. Dlatego też idealną propozycją wydaje się wydanie kompozycji Stone jako trzeciego kroku w promocji albumu. Na pierwszy plan wysuwa się emocjonalny wokal, który łączy się z bardzo lirycznym podkładem. Sukcesu pewnie dużego by ta kompozycja nie osiągnęła, ale artystyczny prestiż jest jak najbardziej na wyciągnięciu ręki. Tak młoda i zdolna osoba jest tego warta. Dodatkowe, stłumione wokale Sebastiana Kole’a świetnie się tu sprawdzają.
Dariusz Kozera | wybieram: Overdose
Nad wyborem kolejnego singla z debiutanckiego krążka tej młodej wokalistki nie musiałem się zbyt długo zastanawiać. Gdy pierwszy raz słuchałem Know-It-All moją szczególną uwagę zwrócił kawałek Overdose. Biorąc pod uwagę poprzeczkę, jako postawiły poprzednie single, to jedynie ten utwór jest w stanie ją przeskoczyć. Dodatkowo piosenka ma w sobie to coś co sprawia, że po jednym odsłuchu ma się od razu ochotę na kolejne.
Paweł Markiewicz | wybieram: Seventeen
Kolejnym singlem Alessi Cary musi być Seventeen. Nie widzę innej opcji. Jedna z najbardziej interesujących kompozycji na płycie, która już po pierwszym przesłuchaniu stała się moim faworytem na krążku. Szybko zapada w głowie dzięki chwytliwemu refrenowi, a chyba o to w singlach chodzi. Do tego trzeba dodać dość interesujący tekst, który pochodzi spod pióra samej wokalistki. Nie wyobrażam sobie zakończenia promocji krążka bez wydania Seventeen na singiel.

Aleksandra Żeleźnik | wybieram: Overdose
Alessia Cara szturmem podbiła moje serce utworem Here. Z zapartych tchem śledziłam informacje o jej debiutanckim albumie. Nie ukrywam – miałam duże oczekiwania. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ani troszkę się nie zawiodłam. Krążek jest niezwykły i wydaje mi się, że dobrym posunięciem ze strony artystki byłby wybór kompozycji Overdose na kolejny singiel. Piosenka zaczyna się mocnym przytupem w postaci refrenu, po czym zwalnia dając nam możliwość obcowania z niesamowitą barwą wokalistki. Dodatkowo, utwór wpada bardzo szybko w ucho, co mogłoby mu pomóc podbić stacje radiowe, a w konsekwencji – serca słuchaczy.






