Chappell Roan: „Nowy album jeszcze nie istnieje. Potrzebuję 5 lat.”

Fani amerykańskiej piosenkarki muszą uzbroić się w cierpliwość! Chappell Roan nie planuje spieszyć się z wydaniem nowego albumu studyjnego. 

W najnowszym wywiadzie dla Vogue, Chappell Roan wyjawiła, że jej dwa najnowsze utwory The Giver oraz The Subway nie zapowiadają nowej płyty i nie będą jej częścią.

NASTĘPNY ALBUM JESZCZE NIE ISTNIEJE. NIE MA ALBUMU, ANI KOLEKCJI PIOSENEK.

– wyjawiła artystka.

Debiutancki album piosenkarki zatytułowany The Rise and Fall of a Midwest Princess został wydany 22 września 2023 roku. Na krążku znalazły się numery m.in. takie jakie Pink Pony Club, HOT TO GO!, czy Red Wine Supernova. Prawdziwym światowym przebojem okazał się jednak utwór Good Luck, Babe!, który szturmem podbił szczyty list przebojów oraz stacje radiowe latem ubiegłego roku. 

Chappell Roan wyjawiła również, że okres tworzenia debiutanckiej płyty trwał sporo czasu, a na nową muzykę potrzebuje potrzebną ilość czasu:

Zajęło mi pięć lat, aby napisać pierwszy album, a co najmniej pięć lat zajmie mi napisanie następnego. Nie jestem typem PIOSENKARKI, która potrafi wypuszczać muzykę taśmowo… Nie czuję się dobrze wydając muzykę na siłę. Nawet gdybym siedziała dziennie po dwanaście godzin w studiu, to nie znaczy że album powstałby szybciej.

Artystka poruszyła również temat zdrowia psychicznego pod kątem toksycznych fanów. Chappell przyznała, że w końcu nauczyła się równoważyć karierę supergwiazdy z życiem osobistym i swoim samopoczuciem. Jednym z jej sposobów na radzenie sobie z presją sławy było usunięcie aplikacji społecznościowych z telefonu. 

Najnowszy singiel wokalistki zatytułowany The Subway miał premierę kilka dni temu i jest już dostępny we wszystkich serwisach streamingowych.

Czytaj również