MENU

    Jak zamienić Królestwo w parkiet taneczny, czyli Bitamina w Katowicach. Relacja Nikoli Niny Skopowskiej

    Wszystko zaczęło się w 2005 roku na obozie aktorskim. Bitamina to niesamowicie twórcza grupa, która powstała z miłości do muzyki i przyjaźni co też można wczuć w ich muzyce.

    Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie na scenie, noc i koncert
    fot. Królestwo

    Pod koniec czerwca tego roku miała premierę najnowsza płyta zespołu, Kwiaty i Korzenie to nie tylko jej tytuł, ale też motyw przewodni ich jesiennej trasy po Polsce. Mimo wielkiego połączenia trasy z płytą, jak tłumaczy wokalista: Kwiaty to nowy materiał, a Korzenie to ich twórczość z poprzednich albumów. Łącząc to razem powstał materiał, który można usłyszeć na tych koncertach.

    To nie pierwszy raz, kiedy miałam okazję być w katowickim Królestwie na koncercie, ale pierwszy raz widziałam je tak bardzo przepełnione. Mimo to podczas koncertu utrzymywał się bardzo domowy nastrój. Całość rozpoczęła o 20:30 projekcja filmu krótkometrażowy, któremu towarzyszył motyw twórczości grupy. Był on idealnym wprowadzeniem do głównej części wieczoru i najbardziej kreatywnym supportem jaki można wymyślić.

    Od pierwszych momentów grupy na scenie, biła od nich niesamowita energia, która wprowadzała wyjątkowy klimat. Ich pasja, zaangażowanie, przyjaźń i przyjemność czerpana z występowania wypełniły całe pomieszczenie. Chemia która jest między muzykami jest widoczna w każdej sekundzie koncertu. Chłopaki co chwilę łapią ze sobą kontakt wzrokowy, uśmiechają się, śmieją, razem przeżywają to co się dzieje, a przede wszystkim dzielą się tym z publicznością.

    Wszystko ma w sobie bardzo młodzieńczą energię, widać spontaniczność, ale w tym wszystkim cały występ jest bardzo przemyślany i dojrzale przygotowany. To wszystko sprawia, że zespół tworzy jedność z publicznością, która nie szczędziła oklasków, okrzyków i chętnie śpiewała na cały głos każdy utwór i mimo że pewnie w każdym mieście fani grupy przyjmują ich równie otwarcie, to bije od nich wdzięczność za to i szczęście, że mogą występować przy pełnej sali.

    Co naprawdę mnie urzekło to luz jaki w sobie mają. Pornosy rozbudziły istną falę tańca na sali. Każda osoba znalazła choć kawałek miejsca, by móc ponieść się muzyce. Niejedna impreza organizowana w tym klubie mogłaby pozazdrościć ilości roztańczonych ludzi na parkiecie. Za to Dom sprawił, że pół Katowic mogło usłyszeć, że w Królestwie odbywa się koncert. Takie emocje trzeba przeżyć na własnej skórze by zrozumieć. Dlatego polecamy resztę koncertów na tej trasie:

    Nikola Nina Skopowska
    Nikola Nina Skopowska
    Uczennica liceum plastycznego w kierunku fotografii, z sercem pełnym muzyki i otwartym na nowe, ciekawe brzmienia.

    Ostatnio opublikowane