Must Be the Music 7 – poznaj uczestników. Wywiad z PeterBeth

Duet PeterBeth to kolejne objawienie tej edycji programu Must Be The Music. Tworzą go wokalistka Izabela Radzikowska oraz Piotr Gozdek odpowiedzialny za mix, instrumenty klawiszowe, nagrywanie, a także wokal.  Pochodzą z Siedlec i w programie wykonali własną interpretację piosenki zespołu The Who. Dziś udało nam się z nimi porozmawiać.

Łukasz Jaćkiewicz: Kim jest PeterBeth?

Iza: Jesteśmy duetem zwykłych nastolatków z Siedlec. Chodzimy do liceum, rozwiązujemy zadania z matematyki, mamy mnóstwo znajomych. Małym bonusem jest to, że nagrywamy covery znanych utworów i trochę koncertujemy.

Łukasz Jaćkiewicz: Kiedy byliście dziećmi marzyliście o…

Piotr i Iza:  Od najmłodszych lat marzyliśmy o tym żeby robić muzykę. Mamy wielkie szczęście, że rodzice wysłali nas do szkół muzycznych (Piotr-fortepian) (Iza-flet poprzeczny) Tam mieliśmy okazję śpiewać i rozwijać się w tym kierunku

Łukasz Jaćkiewicz: Gdyby nie muzyka to…?

Piotr: Ja prawdopodobnie zostałbym tancerzem, od najmłodszych lat rozwijałem się w tym kierunku, nadal ta pasja pojawia się w moim życiu, ale nie w tak dużym stopniu jak muzyka.

Iza:  Hmm, Piotrek – człowiek renesansu ma oczywiście łatwiej, uzdolniony w każdej dziedzinie:) Nie mogę sobie wyobrazić co mogłabym robić innego, całe życie w mojej głowie siedziała muzyka

Łukasz Jaćkiewicz: Jaka jest historia PeterBeth? Kiedy i w jakich okolicznościach zdecydowaliście się tworzyć razem?

Piotr: Poznaliśmy się już w gimnazjum, od razu złapaliśmy fajne relacje. Śpiewając wspólnie na akademiach szkolnych zaprzyjaźniliśmy się. Pewnego dnia wpadłem na pomysł nagrywania coverów (komercyjnych) utworów. Zrobiłem szybki aranż i zadzwoniłem po Izę, żeby wpadła na nagrania. Profesjonalnego studia nie posiadamy więc zmuszeni byliśmy do nagrywania wokali pod kocem :D Pierwszy cover “Titanium” został bardzo pozytywnie przyjęty przez Siedlczan więc nie zwątpiliśmy w działanie i powstały kolejne utwory.

Łukasz Jaćkiewicz: Byliście objawieniem swojego odcinka. Spodziewaliście się, że przejdziecie dalej, że to co tworzycie zostanie tak dobrze odebrane?

Iza: Nie spodziewaliśmy się. Byłam strasznie zestresowana castingami, miałam wątpliwości. Ogromne zaskoczenie wzbudziła w nas reakcja jury i publiczności. Chyba do dziś w to nie wierzymy!

Łukasz Jaćkiewicz: Wasza aranżacja piosenki zespołu The Who była inna niż te zwykle prezentowane. Mroczna i niezwykle dojrzała – czy na co dzień tworzycie w takich klimatach?

Piotr: To wszystko co do tej pory stworzyliśmy było w pewnym rodzaju eksperymentem. Nasze covery są spokojne, mroczne i sentymentalne ponieważ w jakiś sposób czujemy się dobrze w takim klimacie. Również uwielbiamy energię, mocne brzmienia perkusji i rytmiczne gitary. Lubimy poszaleć i powygłupiać się na scenie, czujemy się wtedy bardzo swobodnie. Nawet Iza zapomina o stresie!

Łukasz Jaćkiewicz: Póki co koncentrujecie się na coverach czy może macie swoje własne piosenki? Co zaprezentujecie w dalszej części programu, jeśli przejdziecie?

Iza: Covery były sprawdzeniem swoich umiejętności. Dzięki pracy nad nimi poznaliśmy świat nagrań, prób, koncertów. Myślę, że ta nauka była dla nas bardzo owocna, poznaliśmy się nawzajem, nauczyliśmy się ze sobą rozmawiać i dochodzić do kompromisów. Teraz skupiamy się na autorskich utworach. Piotr ma pełną głowę pomysłów aranżacyjnych na utwory, a ja podjęłam wyzwanie napisania tekstów! :)

Łukasz Jaćkiewicz: Każdy artysta myśli o swojej płycie – jaką macie jej wizję, co chcielibyście przez nią pokazać i w jakim kierunku iść?

Piotr: Nie jesteśmy w stanie nazwać stylu w którym się odnajdujemy. Wszystko wychodzi naturalnie i przypadkiem. Myślę, że na płycie pojawiłyby się numery smooth jazzowe, ale również funk, soul, pop. Niczego się nie boimy!

Łukasz Jaćkiewicz: A co z graniem na żywo? Koncertujecie, dajecie występy na scenie? Marzy Wam się wielka kariera?

Iza: Wspólnie zagraliśmy trzy koncerty. Jeden koncert kameralny we dwoje, a dwa kolejne z żywymi instrumentami. Mamy świetnych chłopaków w składzie, każdy z nich jest “wymiataczem”. Kiedy dostajemy propozycje koncertów, ja robię listę utworów, wysyłam chłopakom (oczywiście Piotr musi wszystko zatwierdzić) i po kilku dniach spotykamy się, każdy jest przygotowany, robimy kilka prób i pojawiamy się na koncercie. Na koncertach zazwyczaj są nasi znajomi, rodzina. Cała sala jest wypełniona po brzegi!

Łukasz Jaćkiewicz: Gdybyście mieli wymienić 3 swoich idoli muzycznych, kto by to był i dlaczego właśnie oni?

Piotr:  Uważam, że Michael Buble, Brown Culbertson.

Iza:  Bjork, Kate Bush, Aga Zaryan

Łukasz Jaćkiewicz: Załóżmy, że wygracie Must be the Music, co zmieni się w Waszym życiu?

Piotr i Iza: Mamy nadzieję, że nie zmieni się zbyt wiele. Chcemy po prostu komponować nagrać płytę, i koncertować :)

Czytaj również