Kolejny dzień, kolejne zestawienia redaktora naszego portalu. Przyznam się, że moje notowanie będzie istnym miszmaszem gatunków, jaki prezentował nam 2013 rok. I tym razem trudno było mi wybrać 50 najlepszych albumów (robiąc szkic wybrałem ich ponad 100) oraz 100 najlepszych utworów (wypisałem ich ponad 500). Summa summarum zestawienie wygląda tak:
TOP 50 albumów
Rok 2013 był niezwykle bogaty w nowe krążki. W TOP 10 mógłbym umieścić praktycznie około 25 albumów. Dlatego też zmieniałem ich kolejność kilkanaście razy. To jest moja całkowicie subiektywna lista, dlatego nie zachwycam się nową Beyonce, która gdzieś zginęła w otchłaniach. W TOP 50 nie znalazła się żadna z części płyty Justina Timberlake`a, Ewa Farna (choć trochę żałuję) czy chociażby ciężkostrawny dla mnie Jay Z. Najwięcej razy wyglądało jednak ono tak:
1. M.I.A. – Matangi
Matangi to płyta, która w tym roku zachwyciła mnie najbardziej. M.I.A. należy do takich artystek, które nie podążają na siłę za modą, za trendami w muzyce. Ten krążek pokazał, że jest w stanie tworzyć muzykę po swojemu. Każda piosenka to osobna historia. Każda tak samo innowacyjna, nowa jak i szalona. M.I.A. nie boi się mieszać różnych i często odrębnych stylów muzycznych. Znajdziemy tu i worldbeat, i hip hop, i elektronikę i alternatywny dance. Całość świetnie wyprodukowana, a co najważniejsze eksperymentalna. Na tle zwykłych popowych i monotonnych wokalistek, to ona wyróżnia się i króluje.
Ulubione utwory: Bad Grils, Bring the Noize, Y.A.L.A., Come Walk with Me, Exodus, Sexodus (feat. The Weeknd), Karmageddon, Only 1 U, Warriors
2. Rizzle Kicks – Roaring 20s
Pozostajemy w kręgu brytyjskich brzmień. Na drugie miejsce w tym roku zasługuje zespół Rizzle Kicks, który wydał świetną płytę Roaring 20s. Już ich debiutancka płyta sprawiła, że zakochałem się w muzyce tego duetu. Drugi studyjny krążek sprawił, że tę miłość pogłębiłem jeszcze bardziej. Płyta dopracowana w każdym calu, każdy utwór jest na tyle inny i na tyle spójny, że całość słucha się niesamowicie lekko. Nie jest to jednak propozycja dla wszystkich, do tego zespołu trzeba się po prostu przekonać. Hip hop, często nazywany alternatywnym, jaki tworzą – nie należy do zwykłych. Zaskakuje innowacyjnością, świetnymi wręcz wstawkami elektroniczno – instrumentalnymi. Przy ich muzyce można się po prostu dobrze bawić.
Ulubione utwory: Last Generation, Skip to the Good Bit, Jive, Wind Up, Jam Yourself, Put Your Two`s Up, That`s Classic
3. Panic! at the Disco – Too Weird to Live, Too Rare to Die!
Ten krążek przekonał mnie do siebie od samego początku. Tym razem przenosimy się do Stanów Zjednoczonych i do zespołu Panic! at the Disco. Ich czwarty studyjny album Too Weird to Live, Too Rare to Die! jest inny niż poprzedni. Przede wszystkim jest to ponowne eksperymentowanie, wciąż jednak zaskakujące. Tym razem płyta wyprodukowana przez Butcha Walkera olśniła mnie syntpopowym brzmieniem, wciąż dobrym alternatywnym dance`m, niebagatelną odmianą elektronicznego rocku aż w końcu uwielbianym przeze mnie contemporary R&B. Całość, od pierwszego dźwięku wyprodukowane na najwyższym poziomie. Szkoda jednak, że powstało jedynie dziesięć piosenek i dwa bonus tracki…
Ulubione utwory: Miss Jackson, Nicotine, Girls/Girls/Boys, This is Gospel, Far Too Young to Die
4.Tinie Tempah – Demonstration
Miejsce tuż za podium mojego podsumowania ponownie należy do Brytyjczyka. Gdy inni zachwycali się listopadowymi premierami wielkich popowych wokalistek, ja sięgnąłem po krążek Demonstration od Tinie Tempah. I się nie zawiodłem. Śmiem twierdzić nawet, że jest bardziej energetyczny i lepszy od swojego debiutu. Nie bez powodu należy do śmietanki brytyjskiego hip hopu, któremu z powodzeniem udaje się to połączyć z ostrą elektroniką, energetycznym popem czy wręcz trapem. Nie jest to jednak ciężkie i pozbawione gustu granie, to jest połączenie pełne przyjemnych brzmień. No i goście – jeden z większych atutów tego krążka.
Ulubione utwory: Lover Not a Fighter (feat. Labrinth), It’s OK (feat. Labrinth), Trampoline (feat. 2 Chainz), A Heart Can Save the World (feat. Emeli Sande), Lost Ones (feat. Paloma Faith), Heroes (feat. Laura Mvula)
5. Bokka – Bokka
Z tym krążkiem zapoznałem się jakoś najpóźniej, bo w połowie grudnia. Ich istotą jest tajemnica, skrywanie osobowości, niebagatelne brzmienie. Ale ta tajemniczość całkowicie do nich pasuje, do tego co tworzą. To jest pierwszy plus – pomysłowość. Brzmieniowo wydają równie dobrze. Z jednej strony słyszymy psychodeliczne brzmienie, z drugiej rytmiczny podkład z wokalem brzmiącym lekko dziwnie (gotycko?). Zespół zaskakuje nas też czasami typowo chłodnym wokalem i brzmieniem syntezatorów., nie zapomina o synthpopie czy klimatycznym śpiewaniu.
Ulubione utwory: Found Something, Town of Strangers, K&B, Strange Spaces, Places I`ve Never Been To
6. Jenifer – Ma Declaration
Jestem fanem muzyki francuskojęzycznej od bardzo dawna. Uważam, że to właśnie krążek Jenifer jest w tym roku najlepszy biorąc pod uwagę ten aspekt. Wokalistka tym razem wzięła pod swój warsztat piosenki swojej idolki France Gall i trzeba przyznać, że wyszło jej to znakomicie. Jenifer każdą piosenkę potraktowała z taką samą czułością, nie słodząc i nie spłaszczając wyrazu ogólnego utworu. Z lekkością i wyczuciem zinterpretowała je we własnych aranżacjach. Dzięki temu niezapomniane piosenki Gall zyskały drugą młodość i nowe pokolenie mogło je poznać na nowo.
Ulubione utwory: Ella, elle l’a, Résiste, Ça balance pas mal à Paris, Poupée de cire, poupée de son, Besoin d’amour, Si maman si
7. Janelle Monáe – The Electric Lady
Elektryzująca, zniewalająca i za każdym razem równie dobra. Janelle to bóstwo należące do czołówki amerykańskich wokalistek. Jest strasznie niedoceniana, choć może to i lepiej? Czemu łapać się mainstreamu jak można tworzyć coś lepszego dla wybranych? Za każdym razem ujmuje mnie swoim feelingiem, niesamowitym temperamentem, milionem odsłon i wcieleń. Ta płyta łączy w sobie mnóstwo najlepszych gatunków muzycznych. W jednym utworze ujmuje swoją kobiecością w neo soulowym i lekko psychodelicznym brzmieniu, innym razem jest zdecydowana i ujmuje nas rytmem R&B.
Ulubione utwory: Electric Lady (feat. Solange), Q.U.E.E.N (feat. Erykah Badu), PrimeTime (feat. Miguel), Dance Apocalyptic, We Were Rock & Roll, Givin Em What They Love (feat. Prince), Can’t Live Without Your Love
8. Misia Ff – Epka
Solowy debiut Misi zachwycił mnie. Wstyd się przyznać, ale wcześniej nie kojarzyłem zespołu tres b. i jego twórczości. Całościowo Epka to spójna aczkolwiek bardzo różna stylistycznie płyta. Na pierwszy rzut oczywiście wybija się Mózg czyli typowo pop rockowa piosenka z wielkim wokalnym atutem. Wydawnictwo jednak zachwyca także dynamiką, niezwykłą charyzmą i potencjałem. Nie w sposób zapomnieć tu o takich piosenkach jak Porcelain i Lust for Life, które na trwałe powinny zapisać się w playlistach Polaków. Ff rozkochała mnie kolejnymi kompozycjami: Kartonem uwielbiam, a remix Mózgu jest niesamowity.
Ulubione utwory: Mózg, Kartonem, Porcelain, Lust for Life, Pie in the Sky
9. Marcelina – Wschody Zachody
Tak jak nie przepadam za polską muzyką, tak Marcelinę wielbię prawie od samego początku. Ujęła mnie swoim wdziękiem, spokojnym tonem muzyki i wybuchową osobowością. Jeśli komuś nie podobają się tytułowe Wschody Zachody, to niech się nie zraża. Na albumie znajdziemy to co Marcelina ma najlepsze:
Jest ciągła ewolucja. Ja się zmieniłam, dojrzałam, przeprowadziłam, nagrywałam z innymi producentami w innym studiu. To wszystko wpływa na zmiany w tym jak brzmi muzyka. Ale to nie jest rewolucja. Jeszcze cały czas siebie odkrywam , uczę się czegoś nowego o sobie o tym świecie który mnie otacza, o tym muzycznym świecie. Ta płyta różni się brzmieniem, jest bardziej gitarowa, momentami akustyczna. Ale to nadal są piosenki i teksty opisujące jakieś skrawki mojego życia i tego co dla mnie jest ważne. A podobnie było na pierwszej płycie. – opowiadała sama Marcelina w wywiadzie dla naszego portalu
Ulubione utwory: Modlitwa o pszczoły, Wschody Zachody, Karmelove (feat. Rogucki), Nie maluje się, Łap mnie, Możesz zostać
10. Travis Garland – Travis Garland
Nie wiem czy w Polsce ktoś go w ogóle zna i słyszał jego muzykę. Karierę rozpoczynam w mało znanym boysbandzie NLT, o którym i ja nie słyszałem. Po rozpadzie zespołu próbował swoich sił solowo, jednak z marnym skutkiem. Wydawał utwory, stworzył mixtape, aż w 2013 wydał swój pierwszy solowy album sygnowany własnym nazwiskiem. Od czasu jego wydania, po raz kolejny mam potwierdzenie, że R&B nie musi być nudne i monotonne, nagrywane prostymi dźwiękami, które jednym uchem wlatuja, a drugim wylatują. Utwór promujący Clouds jest tylko początkiem tego co możemy tu znaleźć, a jest warto.
Ulubione utwory: Clouds, Abby Lee, Other People, Easy, Modern Life, Pullin My Hair
11. Kari – Wounds And Bruises
Pewna siebie i odważna – taka jest ta płyta. Gdyby ktoś nie znał Kari, nie przypuszczałby pewnie, że jest to Polka, w której brzmieniu się wręcz zakochałem. Każdy utwór to delikatny wokal pokryty subtelną i miłą dla ucha melodią. To co tu dominuje to rytm, który raz dominuje, a za drugim z kolei łagodnie koi. Jednak z drugiej strony każdy utwór prezentuje się inaczej, aczkolwiek ciekawie. Z jednej strony czuć pewną melancholię i wręcz delikatność, z drugiej zaś odważnie, z pewną energią i harmonią. Płyta bardzo dojrzała, wręcz lepsza od i tak dobrego debiutu. Od poprzedniej płyty różni ją także takie mocniejsze wejście i osadzenie w przekonaniach wokalistki. Dzięki temu otrzymujemy konkretnie dobrą płytę.
Ulubione utwory: I Surrender, Hurry Up, Wounds And Bruises, Too Late
12. Stromae – Racine carrée
To co cenię sobie najbardziej w muzyce to pomysł na siebie. Stromae konsekwentnie od samego początku realizuje swój plan działania. Jego muzyka jest o tyle innowacyjna, że aż mało spotykana. Francuski hip-hopowy wokal połączony z elektronicznym brzmieniem, trącającym wręcz o house, synthpop i eurodance. Ta wybuchowa mieszanka jest ze mną od kilku miesięcy i ani na moment mi się nie znudziła. Często po nią sięgam i cały czas zachwycam się jego talentem. Kto by przypuszczał, ze autor Alors on danse będzie taki świetny na drugim krążku… Czasami nawet żałuję, że nie dałem go do pierwszej trójki zestawienia, aczkolwiek na pocieszenie jest to TOP 2 albumów francuskojęzycznych.
Ulubione utwory: Papaoutai, Tous les mêmes, Formidable, Carmen, Avf, Merci, Humain à l’eau, Moules frites
13. AlunaGeorge – Body Music
To kolejne świetne odkrycie 2013 roku w muzyce. Brytyjski duet poznałem jeszcze rok temu dzięki singlowi You Know You Like It, który niestety nie przekonał mnie do ich twórczości. Jednak kolejne single i cały krążek Body Music sprawił, że uważam ich projekt za bardzo interesujący i całkowicie wciągający do ich świata. Bo nie jest to prosta muzyka, która spodoba się każdemu i podbijać będzie listy przebojów. Lubię elektroniczne brzmienie, ale staram się szukać prawdziwych perełek, które z tego stylu potrafią zrobić coś innego i nowego. Takie połączenie z typowym aczkolwiek mało spotykanym R&B i UK garage to świetna opcja. W tym przypadku trzynastka nie jest pechową liczbą.
Ulubione utwory: Attracting Flies, Your Drums, Your Love, Best Be Believing, Diver, Just a Touch, Kaleidoscope Love, Superstar
14. Lorde – Pure Heroine
Kolejne mega zaskoczenie tego roku. Tym razem jedziemy do Nowej Zelandii skąd pochodzi młoda i utalentowana Lorde. Rynek muzyczny, który dotychczas średnio przypadł mi do gustu. Co zatem mnie w niej przekonuje? Na pewno dojrzałość głosu, niebanalne brzmienie utworów, charyzma i minimalizm połączony z artyzmem. Już od piosenki Royals wiedziałem, że może w muzyce zrobić dużo. Kolejne piosenki na albumie utwierdziły mnie tylko w tym przekonaniu. Powiem więcej – marzę, aby każdy jej singiel stał się potencjalnym hitem, bo na to całkowicie zasługuje. Będąc obiektywnym powiem, że jest to TOP 3 debiutantów 2013 roku – album marzenie.
Ulubione utwory: Tennis Court, Royals, Bravado, Team, 400 Lux, Ribs, White Teeth Teens
15. James Arthur – James Arthur
Kolejny debiutant i kolejne wysokie miejsce w moim zestawieniu. Bo to był tak naprawdę rok debiutantów, albumy popowych gwiazd pokroju Katy Perry czy nawet częściowo Lady Gagi trochę mnie zawiodły. Laureat programu X Factor urzekł mnie swoją lirycznością, prostotą i umiejętnością pokazania przesłania w prosty sposób. Jeśli komuś spodobał się jego cover Impossible, to powinien sięgnąć po ten krążek. Oczywiście są tu też żywsze utwory pokroju You’re Nobody ’til Somebody Loves You, ale to ballady i spokojniejsze numery wysuwają się nad nimi. Nie zawsze skoczność i szybkie brzmienie, jest najważniejsze. Czasami potrzebna jest liryczność i on nam ją daje.
Ulubione utwory: Impossible, Recovery, Lie Down, Roses (feat. Emeli Sande), Is This Love?, Supposed
16. Lady Gaga – Artpop
Wcześniej wspomniałem, że przy albumie Katy Perry się zawiodłem, a przy krążku Lady Gagi tylko częściowo i zdanie to podtrzymam. Lubię Artpop i to bardzo. Uważam, że jest to dobra płyta i niektórzy niepotrzebnie opinię zaniżają. Podoba mi się elektroniczny wymiar tego krążka, te dążenie do perfekcyjności syntpopowej i dance`owej. Zaletą tego krążka jest to, że są to utwory łatwo wpadające w ucho i co najważniejsze nie wylatujące z niego po kilku przesłuchaniach. Piosenki te z łatwością powinny podbijać pierwsze miejsca list przebojów. Jednak przyznam, że spodziewałem się troszkę innej całości. Brakuje mi tu ballad, które wychodzą jej bardzo dobrze. Trochę takiego spokoju, wyczucia.
Ulubione utwory: Venus, Artpop, Do What U Want (feat. R. Kelly), G.U.Y., Mary Jane Holland, Swine, Donatella
17. Miley Cyrus – Bangerz
Podobało mi się We Can`t Stop, zachwyciło mnie Wrecking Ball. Już przed samą premierą krążka wiedziałem, że to może być dobra płyta. Nie zawiodłem się, nowe wydawnictwo nowej skandalistki jest muzycznym misz maszem. Ale taka rozrzutność klimatowa i stylistyczna w tym przypadku się sprawdziła. To prawdziwa kopalnia hitów, które mogłyby rządzić na listach przebojów. I co najważniejsze, prawie żaden z nich nie jest taki sam. Miley zaskakuje nas brzmieniem, którego do tej pory raczej nie używała. Na żywo może nie śpiewa perfekcyjnie, ale tu wypada ekstra. Dzięki temu zasługuje na TOP 20 najlepszych albumów ubiegłego już roku.
Ulubione utwory: F.U., Wrecking Ball, 4×4 (feat. Nelly), Adore You, Do My Thang, My Darlin` (feat. Future), #Getitright
18. John Newman – Tribute
Numer 18 to kolejny debiutant John Newman, który mógłby spokojnie być także w pierwszej dziesiątce. Niestety w TOP 10 mieści się tylko dziesięć utworów. Tribute przekonał mnie na pewno niebagatelnym połączeniem stylowego soulu i niespotykanego głosu. To, co mnie osobiście w nim urzekło to ponownie pomysł na siebie. Od samego początku podąża jedną z ścieżką i ma jeden cel .Być sobą. Bo to płyta, która brzmieniowo raczej nie powinna odnieść sukcesu (XXI wiek to przecież electro, R&B i pop), a odniosła i to duży. I może żadna piosenka po Love Me Again nie osiągnie już takiego sukcesu komercyjnego, ale było warto. Muzyka na najwyższym poziomie.
Ulubione utwory: Love Me Again, Try, Cheating, Gold Dust, Tribute, Easy, Running
19. The Weeknd – Kiss Land
The Weeknd (nie mylić z tandetnym Weekendem) to prawdopodobnie nisza muzyczna, którą długo nikt inny nie wypełni, albo próbując przepadnie w eterze. Gatunek, który tworzy prawdopodobnie nigdy nie usłyszymy w polskich radia, i dobrze. Czasami mam wrażenie, że dzięki temu słucham czegoś wyjątkowego, dla wybranych. Jego psychodeliczność, unikalny wokal połączony z równie intrygującym brzmieniem zachwycił mnie od początku. A poznałem go jeszcze długo przed wydaniem tego krążka, podczas słuchania trylogii z singlem Wicked Games, które rozniosło mnie całkowicie. Każdemu fanowi innowacji go polecam.
Ulubione utwory: Live For (feat. Drake), Pretty, Kiss Land, Wanderlust, The Town, Belong to the World, Odd Look (feat. Kavinsky)
20. Krzysztof Zalewski – Zelig
Może to i ostatni album w pierwszej dwudziestce mojego podsumowania roku, ale zasłużył na swoje pięć minut. Powrót Krzysztofa Zalewskiego z nową płytą całkowicie mnie zaskoczył. Już pierwszy singiel Jaśniej sprawił, że zaciekawiłem się jego twórczością. Piosenka ta jest bardzo energiczna, wręcz nośna i nie w sposób przejść koło niej obojętnie. Całość wypada równie dobrze, choć można powiedzieć, że każdy utwór jest tak jakby z innej bajki. Wszystko jednak się klei i jest bardzo spójne. Z utworu na utwór człowiek nie wie czego się już ma dokładnie spodziewać – trzeba być przygotowanym że ta płyta nie jest prosta w odbiorze. Może i nie ma Zalewski nic wspólnego z The Weeknd, którego opisywałem wyżej, ale takim polskim jego odpowiednikiem mógłby zostać nawet od razu.
Ulubione utwory: Jaśniej, RY 55, Rzek, Ósemko, Folyn, Zboża, Her Majesty
- Disclosure – Settle
- Rusowicz – Genesis
- Birdy – Fire Within
- Rudimental – Home
- Vanessa Paradis – Love Songs
- Alizee – 5
- Jake Bugg – Shangri La
- Fall Out Boy – Save Rock and Roll
- Naughty Boy – Hotel Cabana
- Skylar Grey – Don`t Look Down




- Beyonce – Beyonce
- Little Boots – Nocturnes
- Kelly Rowland – Talk a Good Game
- Robin Thicke – Blurred Lines
- Celine Dion – Loved Me Back To Life
- Eminem – The Marshall Mathers LP 2
- Tomasz Makowiecki – Moizm
- Hurts – Exile
- OneRepublic – Native
- Paramore – Paramore

- Lara Fabian – La Secret
- Gabrielle Aplin – English Rain
- Kanye West – Yeezus
- Wale – The Gifted
- Ciara – Ciara
- John Legend – Love in the Future
- Avicii – True
- Dizzee Rascal – The Fifth
- Sylwia Grzeszczak – Komponując Siebie
- Natu – Kozmic Blues: Tribute to Janis Japlin



TOP 100 Najlepszych Utworów
1. Florence + the Machine – Over The Love
Czym się kierowałem przy wyborze najlepszego utworu tego roku? Tym, że ilekroć go słyszę, to ani na chwilę nie mam wrażenia że słuchałem go już tysiąc pięćset razy wcześniej. Za każdym razem ta piosenka wywołuje u mnie multum emocji, za każdym razem mam wrażenie że jest świetna, za każdym razem doskonała. I nie, nie umieszczę tu nudnej Beyonce, Timberlake`a, który nie do końca mnie przekonał oraz bardzo przeciętnej i banalnej Iggy Azalei. To Florence jednym utworem zaczarowała mnie, sprawiła że po raz kolejny się w niej zakochałem.
http://youtu.be/fSPOCVjla_4
2. Jake Bugg – What Doesn`t Kill You
Ta piosenka trwa tylko dwie minuty, czyli o kilka minut za krótko. Już od pierwszego dźwięku czuć to, na co czekałem od dawna. Energiczna piosenka, lecz nie tandetna, z dobrym tekstem który wysuwa się na pierwszy rzut oka. Lubię go, jego repertuar, i sam się sobie dziwię, że Shangri La nie umieściłem wyżej w najlepszych albumach. Bądź co bądź jest to dobra płyta. Jednak to ten kawałek spodobał mi się najbardziej i to on powinien mieć swoje pięć minut. Bo kto mi zabroni? ;)
3. Misia Ff – Mózg
Nie słucham polskich piosenek, a gdy już chcę, to wybieram prawdziwe perełki. Taką niewątpliwie jest Mózg od Misi Ff. Życzyłbym sobie, aby cała polska muzyka szła właśnie w tym kierunku jaki wyznacza ta wokalistka. W tej piosence akurat urzekła mnie taka lekkość połączona z fajnym tekstem. Piosenka nie jest monotonna, żyje sobą. No i instrumenty, polscy wykonawcy co raz częściej używają już komputerów a same instrumenty giną w otchłaniach. Tu jest inaczej – muzykalność utworu od razu sprawia, że chce się włączyć ponownie ten singiel.
http://youtu.be/tTBMfpEoCPw
4. Arctic Monkeys – Do I Wanna Know?
Czytając mój top albumów, to może być lekkie zaskoczenie. Ja po prostu inaczej oceniam całe albumy, a inaczej poszczególne piosenki. Dzięki temu w moim zestawieniu znalazła się piosenka zespołu Arctic Monkeys z ich ostatniego albumu. Powiem więcej, jeśli wcześniej zapoznałbym się z tym albumem, pewnie umieściłbym go nawet w czołówce. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, czwarte miejsce postanowiłem zostawić dla tego właśnie zespołu. Kręcą mnie takie dźwięki, o ile nie raz mam wrażenie, że nie mógłby przestawić się na takie utwory, to tu mam inne wrażenie. Mógłbym słuchać ten utwór wiele razy, a i tak nie znudziłby mi się. Brawa.
5. Drake feat. Majid Jordan – Hold On, We’re Going Home
Bardzo lubię Drake`a. Jego ostatnia płyta trochę mnie zawiodła, może miałem inne oczekiwania. Trudno. Znalazłem jednak na nim taką perełkę, którą także mogę słuchać przez kolejne kilka godzin bez przerwy. Ta piosenka to przykład, że R&B nie zawsze musi być ciężkie i trafiać do małej ilości odbiorców. To przykład także, że Drake wpisuje się ze swoją muzyką na największe listy przebojów i mówię tu o Billboardzie. Nie bez wątpienia jest uważany jednym z najlepszych w swoim stylu.
6. M.I.A. – Y.A.L.A.
Uważam, że M.I.A. jest niesamowita i nikt mi nie zepsuje jej wizerunku. Matangi to w tym roku według mnie najlepsza płyta. Ciężko też mi zdecydować, który z utworów podobał mi się najbardziej. Praktycznie mógłbym umieścić wszystkie z nich w tym topie, ale chciałem je trochę urozmaicić. Po przemyśleniach doszedłem do wniosku, że to Y.A.L.A. wygrywa tę bitwę. Znakomity utwór, wyprodukowany na najwyższym poziomie, wręcz majstersztyk. Co tu dużo mówić, to trzeba przesłuchać.
7. Janelle Monae feat. Solange – Electric Lady
To chyba moja ulubiona piosenka z najnowszego albumu Janelle, choć trudno wymienić najlepszy jego punkt. Zachwycają mnie w nim jego kolaboracje, do solowych utworów przekonałem się troszkę później. Do jednak piosenka z Solange najbardziej mi się spodobała. Tu przede wszystkim decyduje ta siła kobiet, które wspólnie mogą zdziałać bardzo wiele. Idealnie brzmią, harmonizują nas dźwiękiem, osobowością, charyzmą. Wszystko tu jest na swoim miejscu, wszystko idealnie pasuje. Już od dwóch miesięcy ten utwór mam jako dzwonek w telefonie. To chyba najlepszy argument.
8. Natu – Niebieski
Cały album średnio mi się podobał, po prostu nie jestem fanem takiego grania i takiego pojmowania muzyki. Jednak Niebieski przekonał mnie na maksa. Czuć w nim taką dziwną energię, jaka nie często się zdarza. To jest taki atut, który mnie zaskoczył. Słuchając innej muzyki, trzeba być otwartym na inne brzmienia. Ale nigdy bym się nie spodziewał, że taki rodzaj jego pojmowania mnie zaciekawi. Powiem więcej, to jeden z najlepszych polskich utworów tego roku.
9. Marcelina – Wschody Zachody
Patrząc od góry na mój top możecie zobaczyć wielką niekonsekwencje i chaotyczność. Z drugiej strony jednak ja nie umiem zamknąć się na jeden styl i jedno brzmienie. I uważam to za mój wielki atut. Kolejną odsłoną tego co mi się spodobało najbardziej są Wschody Zachody uwielbianej przeze mnie Marceliny, która czaruje mnie każdą sekundą swojej piosenki. Chętnie umieścił bym wyżej tę piosenkę, ale po prostu nie mogłem się zdecydować. Bo na tym miejscu mogłyby się znaleźć inne piosenki tej wokalistki. Za każdym razem jednak były one bardzo subtelne, co jest jej największą domeną. Wschody Zachody są lekko drapieżne i wręcz piękne. Marcelina, kocham Cię! <3
10. Kelly Rowland – Freak
Ta piosenka rozpoczyna ostatnią płytę Kelly Rowland i jest całkowicie inna niż jej reszta. Całość to kwintesencja R&B, w którym się specjalizuje. Ten track jednak urzeka nienagannym użyciem elektroniki. Nie jest on jednak nachalny, a użyty z rozwagą i opamiętaniem. Życzyłbym sobie takiego rozwiązania, bo ogólnie mamy albo R&B albo elektronikę. Czasami zdarzy się jednak połączenie, które wypada blado i wręcz beznadziejnie. Rowland jednak zrobiła to niesamowicie.
http://youtu.be/AZ3mS6tBzP4
- Misia Ff – Kartonem
- Tinie Tempah feat. Ella Eyre – Someday
- Krzysztof Zalewski – Jaśniej
- Lady Gaga – Venus
- Katarzyna Nosowska & O.S.T.R. – Jutro jest dziś
- Panic! at the Disco – Nicotine
- Miley Cyrus feat. French Montana – FU
- Thomas Mignot – Le Desamour
- Lorde – Bravado
- Stromae – Papaoutai
- Yelle – A+B=C
- Ciara – Overdose
- Kelly Rowland feat. Wiz Khalifa – Gone
- Jenifer – Resiste
- Janelle Monae feat. Miguel – PrimeTime
- M.I.A. – Bring the Noize
- Rizzle Kicks – That`s Classic
- Karmin – Acapella
- Janelle Monae feat. Erykah Badu – Q.U.E.E.N.
- Jenifer – Ça balance pas mal à Paris
Każda dziesiątka moich ulubionych piosenek 2013 roku jest inna i różnorodna. W tej znajdziecie między innymi polskie utwory: kolejny utwór Misi Ff, Jaśniej Krzysztofa Zalewskiego oraz znakomite Jutro jest dziś duetu Nosowska/O.S.T.R. W dwudziestce znajdą się także francuskie propozycje od Thomasa Mignota, futurystycznego Stromae i równie oryginalna Yelle, tym razem skoczna Jenifer w dwóch odsłonach. Ponadto umieściłem tu piosenki od Lady Gagi, Ciary, Kelly Rowland, ukochanego Rizzle Kicks, znakomitej M.I.A. czy wyzywającej Miley Cyrus.
- Eminem feat. Liz Rodrigues – Survival
- Lorde – Team
- The Weeknd – Pretty
- Stromae – Tous les mêmes
- Jason Derulo feat. 2 Chainz – Talk Dirty
- Justin Timberlake – Tunnel Vision
- Mariah Carey feat. Miguel – Beautiful
- Rudimental feat. Ella Eyre – Waiting All Night
- Arctic Monkeys – One for the Road
- Rizzle Kicks – Lost Generation
- Lorde – Royals
- Kanye West – New Slaves
- One Direction – Story of My Life
- John Newman – Love Me Again
- Naughty Boy feat. Emeli Sande – Lifted
- Travis Garland – Clouds
- Bokka – Strange Spaces
- AlunaGeoge – Attracting Flies
- Marcelina – Modlitwa o pszczoły
- Janelle Monae feat. Prince – Givin` Em What They Love
W tej dwudziestce nie zabraknie uwielbianej przeze mnie Marceliny oraz tajemniczego Bokka. Swoje pięć minut mają tu także artyści, którzy w tym roku dopiero zaczęli swoje kariery: mowa tu o zjawiskowej Lorde i jej Team, znakomitym zespole Rudimental z równie zniewalającą debiutantką Ella Eyre, Travisie Garlandzie czy AlunaGeorge. Nie zapomniałem już o starych wyjadaczach w postaci Arctic Monkeys, Kanye West`cie, One Direction oraz Justinie Timberlake`u.
- The Weeknd feat. Drake- Live For
- Tinie Tempah feat. Labrinth – Lover Not a Fighter
- Britney Spears – Work Bitch!
- Big Sean feat. Miguel – Ashley
- James Arthur – Recovery
- Margaret – Tell Me How Are Ya
- Miley Cyrus feat. Nelly – 4×4
- Rizzle Kicks – Jive
- Margaret Berger – I Feed You My Love
- Travis Garland – Abby Lee
- Miguel – Can`t Sleep Together
- Naughty Boy feat. Emeli Sande – Wonder
- M.I.A. – Come Walk With Me
- Panic! at the Disco – Girls/Girls/Boys
- Justin Timberlake – True Blood
- Little Mix – Salute
- Robin Thicke – Take It Easy On Me
- Skylar Grey – Get Lucky
- Tinie Tempah feat. Paloma Faith – Lost Ones
- Beyonce – XO
Mijamy półmetek notowania. A tutaj świetna debiutancka Margaret z piosenką Tell Me How Are Ya. Po raz pierwszy zetknięcie nastąpi też z Eurowizją za sprawą Margaret Berger. Nie zapomniałem także o Britney Spears, moim ulubionym Miguelu, Jamesie Arthurze czy po raz kolejny Miley Cyrus. Wychwalany przeze mnie album zespołu Rizzle Kicks po raz kolejny umieścił swój numer w tym zestawieniu. Spodobał mi się także utwór brytyjskiego Little Mix czy uwaga uwaga utwór Beyonce.
- Vanessa Paradis – Love Song
- John Newman – Losing Sleep
- Sabina Jeszka – Spójrz
- Lady Gaga – G.U.Y.
- Lorde – Ribs
- Birdy – Light Me Up
- Mutya Keisha Siobhan – Flatline
- Ada Szulc i DJ Adamus – Dokąd Uciekam
- Beyonce – Blow
- Lady Gaga – Artpop
- Margaret Berger – Human Race
- Christina Aguilera – We Remain
- James Arthur – Supposed
- John Legend- All Of Me
- Doda – Wkręceni
- Jay Z feat. Justin Timberlake – Holy Grail
- Elen Levon – Wild Child
- Panic! at the Disco feat. Lolo – Miss Jackson
- Mr. Hudson – Move
- Justin Timberlake feat. Jay Z – Murder
Czas przyszedł na dwa kolejne polskie utwory: tym razem odmieniona i niedoceniana Sabina Jeszka oraz duet Ada Szulc i DJ Adamus. Z francuskich utworów zachwyciło mnie tez Love Song od Vanessy Paradis, a z debiutantów John Newman czy James Arthur. Wrażenie wyniosłem także po powracającym starym składzie zespołu Sugababes czy dwóch utworach Lady Gagi.
- Brian Cross feat. Leah Labelle – Shot Gun
- Ciara feat. Nicki Minaj – I`m Out
- Sam Smith – Money On My Mind
- Coldplay – Atlas
- Avril Lavigne feat. Chad Kroeger – Let Me Go
- Big Sean – Fire
- Katy Perry – Walking On Air
- Cher Lloyd feat. T.I. – I Wish
- Jessie J feat. Dizzee Rascal & Big Sean – Wild
- Beyonce feat. Jay Z – Drunk In Love
Ostatnia dziesiątka mojej setki ulubionych utworów otwiera chyba nikomu w Polsce nie znany Brian Cross. Dalej mamy między innymi Coldplay, Avril Lavigne czy po raz pierwszy Katy Perry. Setkę domykają Jessie J oraz ponownie Beyonce.


