Best of 2013 redakcji All About Music – Najlepsze albumy i utwory według Bartłomieja Gozdka

Rok 2013 był dla muzyki łaskawy. Sporo doskonałych debiutów jak i nowych albumów weteranów muzyki. Oto moja lista najlepszych krążków i kawałków zeszłego roku.

Przypominamy, że to zestawienie, jak i wszystkie kolejne okraszone jako „Best of 2013 redakcji All About Music” są w pełni subiektywnymi odczuciami i zestawieniami danego redaktora. To lista piosenek i albumów, które dany redaktor polubił i pokochał najbardziej w roku 2013.

Najlepsze płyty roku 2013

12. Crystal Castles – III

Trzeci studyjny album kanadyjskiego duo uderzył mocno. Nagrany w Warszawie krążek, rożni się od poprzedniej twórczości Crystal Castles. Cyfrowy sprzęt muzycy zastąpili analogowymi syntezatorami, co bardzo wzbogaciło nieco surowe, sterylne brzmienie znane z poprzednich wydawnictw. Nadal słychać, że to Crystal Castles, ale wyniesione na nowy poziom. Świetny, mroczny, taneczny album.

11. Bokka – Bokka

Bokka szturmem zawładnęła internetem. Tajemniczy band, o nieznanym składzie, koncerty cieni i genialne, bogate brzmienie. Mocny głos wokalistki, której nie można odmówić umiejętności i świetne aranżacje muzyczne, porywające kreatywnością.

10. Forest Swords – Engravings

Leśny dubstep. elektroniczny album nagrywany w plenerze (!) to coś czego jeszcze nie było. Rytmiczne plemienne rytmy przeplatane dużą ilością ambientu. Słuchając tego albumu czuję przestrzeń. wyjątkowe wydawnictwo, które mimo całej swojej dziwności, pełne jest chwytliwych melodii zapadających w pamięć nie gorzej niż hity disco z lat 90.

9. Boards Of Canada – Tomorrow’s Harvest

Kolejny doskonały album muzyków, który wciąż definiują pojęcie eksperymentalnej elektroniki. Szkocki duet znowu raczy nas wspaniale brudnymi dźwiękami syntezatorów, które w ich rękach wydaja się żyć. Moim zdaniem jeden z najlepszych albumów grupy, który powinien znaleźć się na półce każdego miłośnika elektroniki.

8. Waxahatchee – Cerulean Salt

Drugi album alternative – folkowego projektu z Ameryki. Miękki choć nieco zachrypnięty głos  Katie Crutchfield może ukołysać do snu. Dodajmy do tego jeszcze proste, ale porywające gitarowe tło, i mamy najlepszy sleeper na długie wieczory roku 2013.

7. Arcade Fire – Reflektor

Arcade Fire chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Najnowszy album grupy jest wypełniony po brzegi pozytywną energią i wpadającymi w ucho utworami, z których każdy jest klasą sam dla siebie. Świetne wokale i muzyka dodają energii. Krążek przekonał mnie do zespołu, za którym wcześniej nie przepadałem.

6. The Knife – Shaking The Habitual

The Knife jest bardzo specyficzne. To zespół obok którego ciężko przejść obojętnie albo go kochasz albo nienawidzisz. Ja należę do tej pierwszej grupy i najnowszy album bandu musiał znaleźć się w tym zestawieniu. Od pierwszego dźwięku nie wątpliwości z kim mamy do czynienia. Charakterystyczny wokal Karin jest nie do podrobienia, a łamane, enigmatyczne beaty nadają albumowi mocy.

5. Nick Cave and the Bad Seeds – Push the Sky Away

Prawdziwi muzyczni weterani. Piętnasty album Cave’a pokazuje, że artysta mimo wieku wciąż jest w stanie stworzyć arcydzieło i nie brakuje mu kreatywności. Cave wraca do roku 2000 i swoich najlepszych love songów, tym razem jednak utwory śpiewane są już z perspektywy bardziej dojrzałego, starzejącego się mężczyzny. Bardziej obserwatora niż partycypanta. W pełni zasłużone piąte miejsce na liście. Teksty to absolutna poezja, a muzyka, jak zwykle, doskonała.

4. Oneohtrix Point Never – R Plus Seven

Drone to dość nietypowy gatunek. Skaczące dźwięki, połamane sample, do tego Daniel Lopatin dokłada dużo ambientu, co razem tworzy niesamowitą przestrzeń, która na zmianę przyprawia o oczopląsy, by zaraz przejść w katatoniczne wręcz brzmienia. Nieopisane wrażenia. tego albumu trzeba posłuchać, by zrozumieć. Mistrzostwo.

3. Fuck Buttons – Slow Focus

Agresywna, głośna i chaotyczna elektronika, która nie każdemu musi przypaść do gustu. mi przypadła i to bardzo. Niewiele jest zespołów takich jak Fuck Buttons ale to nawet dobrze, bo co za dużo to niezdrowo, szczególnie w tym przypadku. Uwielbiam ten album za bezkompromisowość i kompletny chaos, który jednak ma sens. Na początku przytłacza, ale w pewnym momencie fale mózgowe dostrajają się do tego i wtedy łapiesz o co chodzi. I chcesz więcej.

2. Lazerhawk – Skull & Sharks

Retro future – muzyka przyszłości widziana z perspektywy lat osiemdziesiątych. Świetne filmowe syntezatory, feel jak z łowcy androidów, a w przypadku tego albumu jeszcze dodatkowa dawka mroku. Nie można się temu oprzeć.

1. Daft Punk – Random Access Memories

Bardzo hype’owany album francuskiego duetu Daft Punk nie tylko sprostał moim oczekiwaniom, ale je przerósł. każdy kawałek na płycie miażdży. Masa muzyków zaproszonych do współpracy nie obijała się i pomogła stworzyć jeden z najlepszych album w karierze robotów, a nawet jeden z najlepszych krążków w historii muzyki elektronicznej.

Najlepsze utwory roku 2013

11. Bokka – Strange Spaces

Jak pisałem wcześniej – zagadka. Wyrośli znikąd i podbijają świat. Strange Spaces urzekło mnie energią. Niezapowiedziana niczym solówka w stylu Funkadelic urzekła mnie jeszcze bardziej. Jedyny polski kawałek na mojej liście, jednak w pełni zasłużony.

10. Waxahatchee – misery over dispute

Mocna gitara i jeszcze mocniejszy wokal, do tego świetny tekst i niesamowity klimat. Kawałek, którego na pewno nie zapomnę i już grzeje miejsce na kilku moich playlistach.

http://www.youtube.com/watch?v=ykjkZaL9RLk

9.  Arcade Fire – Reflektor

Genialne dublowane wokale, i świetny gitarowe riffy, trochę trąbek i efektów. Melodii wciąż nie mogę pozbyć się z głowy, a za każdym razem gdy leci w radiu nie mogę się powstrzymać i zaczynam chodzić w rytm kawałka. Świetny utwór ze świetnego albumu.

8. Daft Punk – Giorgio by Moroder

Kawałek, który zaczyna się długaśnym speechem, który znam już na pamięć, później chwilka metronomu i zaczyna się. Rytm jakby żywcem z Aerodynamic który rozwija się w niesamowitą dźwiękową przestrzeń. dynamiczna perkusja, przesterowana gitara, genialne syntezatory, genialne smyczki, genialne wszystko.

7. Crystal Castles – Plague

Z jednej strony dosyć trance’owy rytm, a z drugiej melodia, która napełnia niepokojem. Ogromna ściana dźwięków i wrzaski Alice, z delikatnym breakiem. Jednocześnie energetyzujące i niepokojące. Dreszcze przechodzą mnie za każdym razem gdy słucham tego utworu.

6. Sigur Rós – Brennisteinn

Kawałek, który różni się mocno od wcześniejszej twórczości zespołu. Brzmi jakby Sigur Rós spotkał Electric Wizard. Jednak nadal to wciąż ten sam zespół i to również słychać. Jest dużo ciężej niż zazwyczaj, mocne uderzenia syntezatorów i industrialowa perkusja, a jednak wciąż nie brakuje elementów charakterystycznych dla Sigur Rós – miękkiego wokalu przetrawionego efektami nadającymi mu nowych wymiarów, dużej ilości muzycznego tła i mocnej melodyki.

5. The Knife – Full Of Fire

Metaliczne dźwięki Full Of Fire napełniają ogniem, i ani na chwilę nie dają odpocząć. Według mnie najlepszy kawałek w historii The Knife. Coś nowego, a jednak wciąż rozpoznawalnego, tak powinny rozwijać się zespoły, stawać się bardziej sobą.

4. Daft Punk – Horizon

Kawałek bonusowy z japońskiej edycji Random Access Memories. Szkoda, ze nie znalazł się na europejskim wydaniu, bo znajduje się w czołówce moich ulubionych utworów w tym roku. Jest idealnym zakończeniem niesamowitej płyty, łączy w sobie elektronikę, ze świetnymi żywymi instrumentami w melodii troszkę trącącej Pink Floyd. Wyśmienite.

3. Daft Punk feat. Pharrell Williams – Get Lucky

Get Lucky to kawałek, który rozpalił we mnie ochotę na Random Access Memories kiedy tylko na Youtube ukazał się jego fragment. Od tej pory lurkowałem internet w poszukiwaniu jakichś przecieków, godzinami słuchałem zapętlonego fragmentu (sic!) jak i różnych remiksów tegoż. Kiedy w końcu Daft Punk wypuścił pełną wersję utworu, byłem absolutnie zachwycony, a jako że w tym czasie miałem przyjemność obsługiwać sprzęt audio na kilku imprezach, katowałem słuchaczy aż do bólu. Uwielbiam.

2. Wake Owl – Gold

To jeden z tych kawałków, które od pierwszego dźwięku zaczynają wciągać bardziej i bardziej. Gdy nadchodzi refren, niemożliwym wydaje się przerwanie kawałka, a kiedy do świetnej aranżacji utworu dochodzą smyczki i tło muzyczne osiąga swoją pełnię, nie chcę, by się skończył.

1. Daft Punk – Contact

To kawałek tak doskonały, że sam nie wiem co o nim napisać. Serce bije mi w piersi, a ciarki przechodzą po plecach. Sześć minut to za mało, jak dla mnie mógłby trwać i pół godziny.

Listę najlepszych utworów zdominował u mnie Daft Punk a tak naprawdę, mógłbym wymienić każdy utwór z Random Access Memories. Jeżeli chodzi o najlepsze albumy to chciałem zawrzeć na niej kilka mniej znanych zespołów, które zasługują na miano najlepszych, mimo, że nie słyszy się o nich tak często. Rok 2013 był dobrym rokiem dla muzyki, tak undergroundowej jak i mainstreamowej. Oby 2014 nie był gorszy. Muzycznego nowego roku!

 

Klikając w ten obrazek przeniesiesz się do podstrony, gdzie znaleźć możesz wszystkie podsumowania roczne redaktorów All About Music.
Klikając w ten obrazek przeniesiesz się do podstrony, gdzie znaleźć możesz wszystkie podsumowania roczne redaktorów All About Music.

Czytaj również