Natalia Wójcik, bardziej znana jako Zagi wydała właśnie swój debiutancki album. O nim, o całym procesie tworzenia krążka, trochę o przeszłości, ale także przyszłości opowiedziała nam w kilku zdaniach. Poznajcie naszą kolejną gwiazdę z cyklu Gość w pigułce.
Zagi w pigułce
Marta Mrowiec: Kim jest Zagi?
Zagi: Zwykłą dziewczyną z marzeniami, której wielką radość sprawia tworzenie muzyki i dzielenie się nią ze światem.
Marta Mrowiec: W przeszłości miałaś do czynienia z wieloma przedsięwzięciami i projektami muzycznymi. Mogłabyś nam o nich trochę opowiedzieć?
Zagi: Projektów było rzeczywiście sporo, i grałam naprawdę różne rzeczy, co było powodem szukania odpowiedniego kierunku, w który powinnam pójść – począwszy od hardkoru po elektronikę aż w końcu muzykę akustyczną. Nie mogę powiedzieć, że to, co obecnie gram jest już taką wydeptaną, pewniacką ścieżką, bo tak naprawdę o każdym projekcie tak myślałam – podekscytowana owocem twórczych prac. Człowiek jednak w pewnym momencie staje się bardziej dojrzały muzycznie i z czasem zaczyna widzieć piękno w dźwiękach, w których wcześniej go nie dostrzegał, więc jestem otwarta na eksperymenty i niczego się nie boję.
Marta Mrowiec: Który z nich najbardziej utkwił Ci w pamięci?
Zagi: Każdy projekt w którym uczestniczę, bądź uczestniczyłam – odgrywa istotną rolę w moim życiu, bo wywiera wpływ na mój muzyczny rozwój i kształtuje twórcze gusta, ale faktycznie takimi najbardziej oficjalnymi projektami będą chyba Soma (link: www.myspace.com/somaofficial ) oraz M.Rayon Vert (link: www.myspace.com/mrayonvert ) są to projekty zamknięte w studyjnych krążkach, materiały nigdy nie grane na koncertach z powodu braku sposobności – zrodziły się na takim przełomie mojego dorastania i powstały we współpracy z moimi serdecznymi kolegami: Jakubem Kaźmierczakiem i Pawłem Chmielińskim, których serdecznie pozdrawiam ;)
Marta Mrowiec: Jakimi trzema słowami określiłabyś swoją płytę?
Zagi: Zastanawiam się pomiędzy dwoma opcjami Ukulele, Keyboard, Epka, a Upór, Konsekwencja, Ewolucja. A to dlatego, że faktycznie UKE miało być typowo akustycznym materiałem, który mogłabym grać na minimalistycznych solowych koncertach, które osobiście uwielbiam. Jednak Michał Wrzosiński – współproducent muzyczny jeżeli chodzi o aranże piosenek, przemycił trochę elektronicznych dźwięków i pokrzyżował mi tym plany – myślę jednak, że Uke wyszło to tylko na dobre – bo kto miesza elektronikę z hawajskim ukulele? Chyba jeszcze nikt na to nie wpadł i bardzo mnie to cieszy. Poza tym – dlaczego mówię Upór i Konsekwencja? 2013 rok zaplanowałam sobie, że będzie cudowny i, że spełnię któreś ze swoich marzeń – nagram płytę. Jednak na taką wymarzoną, pełnowymiarową w formie longplay niestety nie starczyło mi ani środków, ani szczerze mówiąc czasu – więc aby nie być gołosłownym, postanowiłam odpalić mój sprzęt i nagrać mini-album w warunkach jakimi dysponowałam – we własnym pokoju. Tak więc zaprosiłam do współpracy Michała i wspólnymi siłami udało się. 20 września pochwaliłam się tym faktem w sieci, a podczas koncertu w Składzie Butelek – który razem ze mną zagrał zespół w składzie: Krzysztof Jarosz – gitara elektryczna, Kuba Waszkiewicz – klawisze, Rafał Olewnicki – perkusja, oraz Magdalena Ruta – chórek, można było posłuchać piosenki po raz pierwszy. Przyznam, że dotychczas spotykam się z bardzo miłym przyjęciem Epki w mediach i wśród publiczności.
Marta Mrowiec: Dużo koncertujesz? Gdzie można Cię w najbliższym czasie posłuchać?
Zagi: Przyznam, że w ostatnim czasie koncertowałam całkiem sporo – zagrałam około 50 koncertów, którymi promowałam moje demo „Kilka Słów o Miłości”. W najbliższym czasie będzie można mnie posłuchać w sobotę 07.12.2013 w Warszawie w kawiarni Fawory – będzie to taki akustyczny koncert, na którym zagram między innymi utwory:
„Nastrój”
„Pacze”
„John”
„Piosenka o Końcu Świata”
czy promujące epkę UKE „Być”
podczas koncertu, w chórkach tradycyjnie towarzyszyć mi będzie Magdalena Ruta. Po koncercie będzie można kupić moją płytę, drobne gadżety oraz ciasteczka, a pieniążki które zbiorę podczas koncertu przeznaczam na koszty produkcji nowego teledysku do piosenki z UKE. (link do wydarzenia na facebooku oraz więcej szczegółów na: https://www.facebook.com/events/450182428424819/?fref=ts)
Marta Mrowiec: Który etap pracy nad płytą lubisz najbardziej, tworzenie tekstów, komponowanie, nagrywania a może jeszcze coś innego?
Zagi: Tworzenie tekstów i komponowanie w moim przypadku idzie zupełnie w parze. Każdy etap jest wyjątkowy – ale chyba są takie dwa dla mnie najmilsze. Pierwszy to moment, kiedy odkładam gitarę lub ukulele i mówię sobie „cholera, skończyłam – jak fajnie”. A drugi to przy pierwszym odsłuchaniu finalnego mixu. To cudowne uczucie spełnienia, jednak niestety nie trwa zbyt długo, ponieważ szybko znajduję sobie nowe wyzwania – nie lubię osiadać na laurach, stąd też natłok moich kompozycji w sieci.
Marta Mrowiec: Jaka płyta w mijającym roku zrobiła na Tobie największe wrażenie?
Zagi: Rozumiem, że chodzi o polskich wykonawców i nie chodzi o UKE, prawda? ;) Przyznam się, że nie słucham dużo muzyki i raczej nowości docierają do mnie w momencie kiedy naprawdę widzę reklamy na płatkach śniadaniowych, bilbordach, w telewizji czy na wszystkich stronach, które odwiedzam w sieci i wtedy po prostu chcąc nie chcąc sprawdzam o co chodzi. Słuchałam ostatnio kilku piosenek Dawida Podsiadło – uważam, że wykonał wspaniałą robotę i podobają mi się jego teksty. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się podkraść jego producenta muzycznego do którejś z moich przyszłych płyt.





