The Voices przeszli już etap domów jurorskich i już za tydzień usłyszymy ich w odcinkach na żywo. Pod opieką Tatiany będą próbować swoich sił wraz z pozostałymi uczestnikami finałowej ósemki. Przeczytajcie co nam o sobie opowiedzieli.
Wywiad
Marta Mrowiec: Kim są The Voices?
- The Voices: The Voices to zespół wokalny, profesjonaliści, amatorzy i wokaliści, chór i soliści – doskonały miszmasz cech świetnie dogadującego się zespołu.
Marta Mrowiec: Dokończcie zdanie. Życie bez muzyki…
- The Voices: Byłoby nudne i frustrujące.
Marta Mrowiec: Skąd muzyka w Waszym życiu?
- The Voices: Każdy dochodził do The Voices inną ścieżką, jednak… nie ważne czy jesteśmy profesjonalistami czy totalnymi amatorami – wszyscy mamy muzykę we krwi.
Marta Mrowiec: Skąd się znacie? Jesteście wszyscy z jednego miejsca, miasta, podwórka, czy coś was gdzieś połączyło?
- The Voices: Znamy się z zespołu. Połączył nas koncert dyplomowy naszej dyrygentki. Ze względu na niespodziewaną ciążę musiała w krótkim czasem zebrać garść ludzi, którzy zaśpiewają i pomogą jej w ukończeniu studiów. Z jednorazowego występu zrodził się cudowny projekt – szkoda było wyłączać tak fantastycznie działającą maszynę. Kolejny rok, kolejna ciąża dyrygentki;), kolejne wyzwania… a my wciąż Ci sami. Tylko coraz lepsi:)
Marta Mrowiec: Jeżeli moglibyście wybrać jednego artystę, z którym moglibyście stworzyć wspólny numer to kto by to był? (obojętnie czy żyjący, czy nie)
- The Voices: Jako chór – mistrz Freddie Mercury. Jako zespół wokalny – Bobby McFerrin, Beyonce lub Justin Timberlake. Cała trójka to mistrzowie gry harmonicznej i wykorzystania ludzkiego głosu do granic możliwości.
Marta Mrowiec: W jakim repertuarze czujecie się najlepiej?
- The Voices: R’n’B, soul, pop i nasze źródło – musical !
http://www.youtube.com/watch?v=Y__IxuVgU3k
Marta Mrowiec: Kto Was inspiruje?
- The Voices: Monika Urlik – jako tytan pracy, maszyna do tworzenia muzyki. Freddie M., ale tak naprawdę największą inspiracją dla siebie jesteśmy my sami. Mobilizujemy się do wspólnej pracy i pracy indywidualnej. Pomagamy przełamywać słabości i własne ograniczenia.
Marta Mrowiec: Czego oczekujecie po udziale w programie?
- The Voices: Przede wszystkim wielkiego rozwoju umiejętności scenicznych. Nic tak nie weryfikuje zdolności jak koncert na żywo, z publicznością. Czy nerwy wygrają nad ludzkim ciałem? Na to pytanie na pewno znajdziemy odpowiedź.
Łukasz Mantiuk: Pierwsza Wasza myśl po tym, jak zobaczyliście, że Waszym trenerem będzie Tatiana?
- The Voices: Albo świetnie się zrozumiemy – jak kobieta z kobietą, była członkini zespołu z zespołem… albo – może być różnie. Na szczęście okazało się, że to pierwsza opcja weszła w grę. Uff ;)
Łukasz Mantiuk: Czy macie jakieś podobne osiągnięcia na swoim koncie jak właśnie awans w takim programie?
- The Voices: To nasz największy sukces. Istniejemy od roku i to wielkie osiągnięcie dojśc tak daleko w tak krótkim czasie wspólnego śpiewania.
Łukasz Mantiuk: Jak wiecie, w dwóch poprzednich edycjach zespoły dobrze sobie nie radziły – za wyjątkiem The Chance – jak do tego podchodzicie? Czy The Voices to zmienią?
- The Voices: Zespoły startują z dużo gorszej pozycji niż wokaliści solowi. Publiczność nienajlepiej odbiera grupy powyżej 4,5 osób. Ciężko jest utożsamić się z dużą ilością osób. Zespoły mają zdecydowanie większą pracę do wykonania. Począwszy od znalezienia wspólnego terminu próby, poprzez wykonanie aranżu, który w pełni wykorzysta potencjał utworu i możliwości zespołu. Zgranie się wszystkich głosów ze sobą i z podkadem muzycznym to kolejny punkt, którego na swej liście przygotowań, nie mają soliści. Naszym małym marzeniem jest uświadomić to publiczności. Że w ilości siła i moc. Potęga brzmienia. Aby widz zauważył ile pracy kosztuje przygotowanie jednaj piosenki i świadomie mógł ocenić nasz występ. Jeśli zmienimy choć trochę postrzeganie zespołów przez publiczność – to już będzie olbrzymi sukces. I taki jest nasz główny cel.
Łukasz Mantiuk: Jak Wam do tej pory układa się współpraca z Tatianą?
- The Voices: Najważniejsze, że mamy te same poglądy muzyczne i otwarte umysły. Sądzimy, że możemy wiele się od niej nauczyć i bardzo na to liczymy. Wiemy, że jest oddaną i ciepłą osobą, która potrafi zawalczyć o nas jak lwica. Miejmy nadzieję, że osłoni nas przed buzującym testosteronem rywalizacji Kuby i Czesława;)
Marta Mrowiec: Jeśli byście wygrali to…?
- The Voices: To by oznaczało, że publiczność przekonała się do zespołu jako wykonawcy kompletnego.
Więcej na tema zespołu The Voices znajdziecie na ich facebookowym profilu: The Voices.
All About Music dziękuje za rozmowę i życzy samych sukcesów.
Przepytywani: The Voices
Przepytująca: Marta Mrowiec, Łukasz Mantiuk




