Pięć utworów, które znalazły się na Moral Panic II, to kontynuacja wydanego w 2020 roku krążka Moral Panic brytyjskiej grupy Nothing But Thieves. Oba wydawnictwa łączy rozdygotana atmosfera nadchodzącej katastrofy.
Recenzowane przeze mnie Moral Panic było albumem pandemicznym – Nothing But Thieves znakomicie oddali klimat czasów, w których został wydany krążek. Przesiąknięty negatywnymi emocjami, niepokojący, a przy tym muzycznie genialny, Moral Panic był najdojrzalszym jak do tej pory wydawnictwem zespołu. EP-ka Moral Panic II to jego świetne uzupełnienie.
Album otwiera singiel Futureproof. Muzycznie ciężki, przygniata słuchacza chłodnymi, metalicznymi dźwiękami gitar i perkusji. Warto przyjrzeć się warstwie lirycznej utworu – tak samo, jak na Moral Panic, na EP-ce Nothing But Thieves poruszają problemy społeczne. Mamy tutaj odniesienia do próżnego zwyczaju relacjonowania protestów na social media, zaś refren odwołuje się do cancel culture i tego, jak może ona zniszczyć życie niewinnym osobom. Wokalista Conor Mason daje popis swojego kunsztu, ale do jego talentu fani zespołu zdążyli się już przyzwyczaić.
Nothing But Thieves w swoich tekstach nie stronią od kontrowersyjnych, trudnych tematów. Utwór If I Were You to swego rodzaju przestroga dla wszelkiej maści polityków i rządzących, którzy nie doceniają siły tkwiącej w społeczeństwach, zwłaszcza pełnych wkurzonych ludzi. Do tematyki pasuje warstwa muzyczna kawałka, który jest ciężki i pochmurny jak burzowe niebo. If I Were You z łatwością wskakuje na listę najlepszych (i najbardziej rockowych) kawałków grupy.
W nieco subtelniejszą nutę, zarówno muzycznie, jak i lirycznie, uderza Miracle, Baby. Basowa linia melodyczna fantastycznie buja, tekst zaś opowiada o podmiocie lirycznym, który nie wierzy w cuda, a jednocześnie bardzo ich potrzebuje. Pozostajemy więc w mocno pesymistycznych klimatach.
Dużym zaskoczeniem jest utwór Ce n’est Rien. Rozpoczynający się spokojnie i balladowo nie przygotowuje słuchacza na prawdziwą bombę refrenu, który szokuje prawie metalcore’owym krzykiem wokalisty. Towarzyszące mu instrumenty nie pozostają w tyle. Powstaje niezwykły dysonans między słodkimi zwrotkami i agresywnymi refrenami, który znakomicie się tutaj sprawdza. O ile muzycznie utwór jest dla Nothing But Thieves rejsem po nieznanych wodach, o tyle lirycznie artyści poruszają się po znanych już sobie terenach. Tekst opowiada bowiem o braku wiary w istnienie jakiegokolwiek boga czy siły wyższej. Nad tą tematyką zespół pochylał się już w utworach I Was Just a Kid czy I’m Not Made By Design.
EP-kę zamyka kawałek Your Blood, który początkowo również sprawia wrażenie smutnej, akustycznej ballady, opowiadającej o przygnębieniu, braku chęci do życia i niedostrzeganiu jego sensu. Dopiero w połowie utworu akustyczna gitara ustępuje miejsca elektrycznej. Do gry wkracza również perkusja. Muzycy na zakończenie krążka serwują nam prawdziwe catharsis z długim gitarowym breakdownem i subtelnym outro.
Moral Panic II to naturalne przedłużenie krążka Moral Panic – jeszcze cięższe, jeszcze mroczniejsze i jeszcze bardziej skłaniające słuchacza do przemyśleń. EP-ka pozbawiona jest lekkich, słonecznych momentów, które, choć nieliczne, pojawiały się na jej poprzedniku. Nothing But Thieves kontynuują swoją dobrą passę, a przyszłość, chociaż niepewna, wciąż należy do nich.
- Data premiery: 23 07 2021
- Single: Miracle Baby, Futureproof
