Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 281)

Nowy miesiąc zaczynamy od świeżego wydania Tego Słuchamy. Trójka redaktorów w w składzie Wojtek, Nikola i Michał na Dzień Dziecka przygotowali dla Was muzyczną podróż, w której nowości mieszają się z nostalgicznymi brzmieniami.

Wojtek Chaber

Kazik Staszewski – Twój ból jest lepszy niż mój

Piosenka, która pewnie jeszcze długo nie zejdzie z wszelkich zestawień i list przebojów. Nie dlatego, że jest taka dobra, właściwie jest dość przeciętna. Dywagacje nad artystyczną wartością utworu zostały jednak w pewnym sensie unieważnione przez nadgorliwość i cenzorskie zapędy partyjnych aparatczyków. Piosenka mimowolnie stała się symbolem buntu przeciw opresyjnej władzy, niezależnie od tego, czy taki był zamysł autora. Nikt już dziś nie zastanawia się nad tekstem. Wpleciona w polityczną młóckę, zostanie zapamiętana praktycznie tylko z tego powodu, że została zdjęta, bo komuś mogła się nie spodobać. Nie o taką sławę Kazikowi chodziło.

Afromental – Easier to Run (Linkin Park Cover)

O kulisach powstania nagrania pisała kilka dni temu Weronika Szczechowska. Zaskakująco udany cover. Jest na pewno mniej drapieżnie i boleśnie niż w oryginale, ale widać, że chłopaki z Afromental odrobili pracę domową. Wszystko tu się zgadza, zwłaszcza muzycznie, a i sam Tomson radzi sobie całkiem nieźle. Produkcyjny majstersztyk.

Metallica – Moth into Flame

Pamiętacie, jak Metallica zagrała wspólnie z Lady Gagą podczas jednej z gal Grammy? Występ znany z tego, że Jamesowi Hetfieldowi zepsuł się mikrofon i musiał śpiewać z Gagą do tego samego przez pół występu. Wściekły rzucił wtedy gitarą schodząc ze sceny. Grali wtedy właśnie Moth into Flame, utwór zainspirowany historią Amy Winehouse. Drugi singiel z płyty Hardwired…To Self-Destruct to kawał solidnego grania – precyzja sekcji rytmicznej, tekst, traktujący o złych stronach sławy i duża dawka energii – wszystko to złożyło się na świetny kawałek, po wysłuchaniu którego mimowolnie wraca się do Master of Puppets.

Iggy Pop – Loves Missing

Ostatni singiel z zeszłorocznego albumu pt. Free. Album nie spotkał się z przychylnym przyjęciem z mojej strony, ale kawałek Loves Missing jest bardzo dobry. Dużo w nim melancholii, bólu i poczucia samotności. Utwór godny ojca chrzestnego punku.

Arcade Fire – The Suburbs

Pierwszy singiel z koncepcyjnego albumu o tym samym tytule grupy Arcade Fire. The Suburbs to jeden z najlepszych albumów 2010 r., czego niejako potwierdzeniem jest Nagroda Grammy w tej kategorii, a tytułowa piosenka to piękna ballada afirmująca życie na przedmieściach.

Nikola Nina Skopowska

AURORA – Exist For Love

Nikt się nie spodziewał tego po Aurorze. Piękna, bajkowa, pełna uczucia ballada o miłości, której jeszcze wcześniej nie było w repertuarze artystki. Norweska wokalistka sama przyznaje, że różni się to od jej wcześniejszej twórczości, ale świat teraz potrzebuje miłości bardziej niż kiedykolwiek. Zdecydowanie ma rację, bo w tych przykrych czasach, ta piosenka szerzy dobro i piękno. Nie umiem się doczekać nowej ery Aurory!

Dawid Grzelak – Zasięg

Na początku tego roku udało mi się dwa razy zobaczyć Dawida jako support przed Ralphem Kaminskim i od tego czasu Zasięg leci u mnie cały czas na zapętleniu. Jest to cudowny, młody twórca, który wkłada całe serce w to co robi, dlatego jeśli ktoś jeszcze nie słuchał jego EPki Rok od wydarzeń w Londynie, z całego serca polecam.

Vito Bamino – Rampage

To już drugi w ostatnim czasie singiel promujący solowy album VitoPoczekalnia. To co mnie urzekło zarówno w Bunkrów nie ma, jak i w Rampage, to to jak dobrze, a zarówno prosto zrobione są te teledyski. Choć nagranie nie różni się on niczym od tych za tysiące złotych, to do powstania tego klipu zostały wykorzystane, za zgodą twórców, fragmenty filmu, w którym Vito grał jedną z głównych ról.

Maria Peszek – Modern Holocaust

Choć piosenka powstała 4 lata temu, to chyba nigdy nie straci ważności. Piosenki Marii Peszek powinny być soundtrackiem aktualnej sytuacji politycznej i przeraźliwie w punkt opisują to co się dzieje, a przy okazji zmuszają do refleksji czy jest to kierunek w którym chcemy dążyć.

Dawid Podsiadło – Trofea

Rok po wydaniu klipu do tej piosenki, wciąż jestem pod niesamowitym wrażeniem, jaki ogrom pracy został włożony w tę produkcję. Jako że z okazji tej rocznicy Dawid wypuścił Makeing of, gdzie jest pokazane więcej na temat teledysku, z wielkim sentymentem wróciłam do tej piosenki i nie umiem się oderwać.

Michał Szum

Powfu ft. beabadoobee – Death Bed

Piosenki jak ta sprawiają, że muzyka zawsze będzie blisko mnie. Sobotnie leniwe popołudnie, na dworze rodzi się życie po pandemii, a szybkie przełączanie kanałów muzycznych zaowocowało przypadkowym spotkaniem z Death Bed. Tak narodziło się wiele moich muzycznych miłości, a ten utwór jest kolejną z nich.

Golin – Wioska w Laosie

Podróżnik? Raper? Ciekawy człowiek? Jakkolwiek by nie spojrzeć na kolejnego z bohaterów, z każdej strony Golin zachęca do siebie. Wraz z nowym albumem robi to jeszcze bardziej, poprzez zaproszenie na kolejną wycieczkę na daleki wschód. Ten konkretny wybór, czyli Wioska w Laosie, to jedna z piękniej napisanych historii, jakie przyszło mi usłyszeć w polskim rapie.

Ben L’oncle Soul – Two Trees

Klimat jest słowem klucz, prowadzącym przez moje dzisiejsze zestawienie, dlatego nie dziwi fakt, że kolejny utwór to również dzieło niezwykle klimatyczne. Obudowany wokół głębokiego basu utwór Two Trees z jednej strony koi swoimi zwrotkami, z drugiej – zaskakuje bogatym brzmieniowo refrenem. Brak w nim miejsca na przypadek, brak elementów niesłyszalnych, wszystko daje wartość – takie utwory uwielbiam!

Awolnation – The Best

Było klimatycznie, to teraz pora na nieco żwawszego grania! A te oczywiście jest w stanie załatwić nam Awolnation w kapitalnej kompozycji, na samą myśl powodującej u mnie rodzaj pozytywnego pobudzenia. Dlatego gorąco polecam ten utwór każdemu sportowemu świrowi, który szuka wzbogaceń do swojej motywacyjnej playlisty.

Simple Plan – I’m Just a Kid

Na koniec mały przekaz, tak przy okazji dzisiejszego święta: pamiętajcie, żeby pielęgnować swoje wewnętrzne dziecko, bo o ile dorosłość dotknie każdego prędzej czy później, to nasz wybór którą ścieżką pójdziemy, zależy już tylko od nas samych. Jednak ciekawość świata i brak zahamowania w niektórych momentach, tak naturalne przecież dla dzieci, bardzo pomagają w tych wyborach ;) Wszystkiego najlepszego dla Was!

Czytaj również