Conan Gray – Sunset Season (2018), recenzja Kacpra Pela

Inne recenzje

Mówią o nim książę smutnych nastolatków. Myślę, że to idealne skwitowanie całej działalności artystycznej Conana Graya. Obecnie, jest jednym z wschodzących głosów młodego pokolenia, którego popularność w Europie dopiero rośnie. W Stanach już dawno przyjął koronę, co przypieczętowała jego debiutancka płyta Kid Krow. Jednak zanim powstał pełnoprawny album, wydał coś jeszcze. EP-kę Sunset Season, której również warto poświęcić trochę uwagi. Już teraz zapewniam, że warto!

Conan Gray jest należy do grona artystów, któremu rozgłos przyniosła działalność w Internecie. Przed jego profesjonalną działalnością prowadził kanał na YouTubie, gdzie dzielił się z odbiorcami swoimi przemyśleniami na różne tematy – również muzyczne, bo stałym punktem programu były covery. Zawsze marzył o stworzeniu czegoś własnego, czegoś czym będzie mógł podzielić się z dumą z całym światem. Początek marca 2017 roku przyniósł mu to, o czym pragnął. Właśnie wtedy światło dzienne ujrzała piosenka Idle Town.

Tworzenie muzyki było dla mnie ucieczką. Kiedy napisałem Idle Town byłem w ostatniej klasie liceum i nagrałem to w mojej sypialni, nie mając pojęcia, co stanie się dalej

– mówił Conan.

Nie spodziewał się tego, że otworzy mu to drzwi do nagrania pełnoprawnej EP-ki.

Trwające niespełna 20 minut Sunset Season składa się z pięciu piosenek. Dobrze znane fanom Idle Town jest idealnym otwarciem płyty. Jakby portalem, który przenosi nas do innego świata, czyli gdzieś w sam środek Teksasu. Właśnie o tym traktuje ta piosenka – dorastaniu w niewielkim miasteczku, monotonnym życiu, nie przynoszącym żadnych niespodzianek. Nostalgiczne, ociekające tęsknotą wersy mają niesamowity klimat. A to dopiero preludium, bo kolejny kawałek Generation Why to swoisty hymn generation Z, najmłodszego pokolenia. Nieco nihilistyczny, buntowniczy utwór o nastoletnich doświadczeniach z hipnotycznym refrenem coraz głębiej przenosi nas w życie Conana. Następne piosenka Crush Culture opowiadają o miłości, ale w odrobinę przewrotny sposób. Jest to chyba najżywsza piosenka na albumie, jednak nie można dać się zwieść, bo za elektryzującą muzyką kryje się dość przykry tekst o byciu odpornym na uczucia. Przy Greek God tempo powoli spada, poważny utwór o trudnych relacjach międzyludzkich z lekkim, elektronicznym beatem to już wstęp do zakończenia EP-ki. Zamyka ją powolna, emocjonalna ballada Lookalike, czerpiąca wszystko co najlepsze z piosenek o złamanym sercu.

Muzycznie najważniejsze jest to, że wszystkie pięć utworów tworzy ze sobą piękną całość. Harmonijne przejścia, podobne, ale nie takie same wstępy. Przez takie szczegóły widać, że Conan doskonale wiedział, jak to wszystko ma wyglądać. Choć kawałki można nazwać paralelnymi, nie jest monotonnie. Poszczególne piosenki są na tyle zbliżone, by układać się w jedność, ale na tyle różne, by mogły zaskakiwać i zaciekawiać. Słychać w nich spore inspiracje takimi artystkami jak Lorde, Lana Del Rey oraz Taylor Swift. Idylliczne, marzycielskie nuty i w odświeżonym, młodszym wydaniu przywodzą na myśl właśnie te ikony.

Najjaśniejszym punktem Sunset Season są teksty. Conan wszystkie piosenki pisze sam, przez co album jest bardzo autentyczny. Śpiewa o własnych przeżyciach, emocjach, czasem może nawet zbyt osobiście, dzięki czemu doskonale czuć to, co chce wszystkim przekazać. Można odnieść wrażenie, jakby słuchało się czyichś wpisów z pamiętnika. W dobie, gdy większość światowych hitów jest tworzona przez cały sztab ghostwriterów, Conan zachwycił miliony, tworząc wszystko sam. Pisanie to dla mnie jedyna forma mówienia o tym, co myślę i przelewania emocji na papier – podsumował w jednym z wywiadów.

EP Sunset Season to dopracowane, świadome dzieło jak na wówczas dwudziestoletniego chłopaka. Własne teksty, muzyka wypływająca prosto z jego sypialni i spora szczypta melancholii to składniki, z których składa się ten album. Właśnie dzięki nim, nastolatek z Teksasu oczarował miliony i otworzył sobie drzwi do światowej kariery. Nie sposób przejść obojętnie obok nowego głosu pokolenia smutnych nastolatków.

  • 10/10
    Ocena końcowa - 10/10
10/10
Sending
User Review
6.67/10 (6 votes)
Conan Gray - Sunset Season
  • Data premiery: 16 11 2018
  • Single: Idle Town, Generation Why, Crush Culture
Najlepsze utwory: Idle Town, Generation Why, Lookalike
Najsłabsze utwory: brak


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Kacper Pelo
Kacper Pelo
Student lingwistyki, beznadziejnie zakochany w muzyce pop i artystycznych kawałkach.

Czytaj również