Life Festival Oświęcim 2016, relacja Marty Mrowiec i zdjęcia Piotra Sroki

0
153

Pierwszego dnia Life Festival Oświęcim mogliśmy podziwiać gwiazdę światowego formatu Eltona Johna, który dał niesamowity, niemal dwugodzinny, koncert. Poza tym na scenie zaprezentował się John Newman i Dawid Podsiadło, a także Dagny i Che Sudaka. To była niesamowita noc!

Pierwszy dzień festiwalu rozpoczął występ norweskiej wokalistki Dagny. Niestety nie udało nam się na niego dotrzeć, dlatego rozpoczęliśmy koncertem Che Sudaka. Z tego co się dowiedzieliśmy był to udany koncert mimo przeszkód jakie towarzyszyły artystce. na lotnisku zaginął jej bagaż razem z całym sprzętem i tylko dzięki uprzejmości innych artystów mogła dać koncert na nie swoim sprzęcie. Przyznam szczerze, że nie znałam wcześniej tego zespołu. To naprawdę pozytywny kwartet kolumbijsko-argentyńsko-hiszpański z Barcelony. Wnieśli na scenę mnóstwo pozytywnej energii a ich latynoskie dźwięki porwały wiele osób do tańca. Panowie pojawią się na Przystanku Woodstock oraz odwiedzą Czad Festival, jeśli będziecie mieli okazję koniecznie wybierzcie się na ich koncert. Zwariowany, żywiołowy i naładowany pozytywną energią. Duży plus, że Panowie próbowali powiedzieć kilka słów po polsku, dzięki temu złapali jeszcze lepszy kontakt z publicznością, która szalała pod sceną. Później w miejscu, w którym sprzedawano płyty i koszulki pojawili się na chwilę, by podpisać albumy i zrobić sobie zdjęcie z fanami. Naprawdę ciekawe zjawisko muzyczne. Pojawienie się zespołu Che Sudaka pokazuje ideę jaka przyświeca powstaniu festiwalu. Festiwalu dla pokoju, który propaguje tolerancję, a muzyka, która pojawia się ma łączyć różne kultury i przełamywać stereotypy.

Po nich na scenie pojawił się John Newman. Jego wejściu towarzyszyło tajemnicze intro, które później przerodziło się w godzinne show. Młody artysta, który dwa dni wcześniej skończył 26 lat, był zachwycony reakcją publiczności na swój występ (krzyki i piski zwłaszcza żeńskiej części publiczności) do tego stopnia, że na koniec padł na kolana. W dodatku publiczność zaczęła śpiewać mu sto lat, po którym stwierdził, że nie jest w stanie nic powiedzieć. Podczas kilku piosenek wykonał układy taneczne, a jego wokal na żywo brzmi jeszcze lepiej. Podczas koncertu wykonał m.in.: Love Me Again, Give Me Your Love, All My Heart, Cheating, Losing Sleep, Blame czy Come And Get It. Rewelacyjny koncert!

Po młodym artyście przyszedł czas na gwiazdę wieczoru. Sir Elton John pojawił się punktualnie o 20.45 i dał prawie dwugodzinny koncert łącznie z jednym bisem, na którym się pojawił. Elton John pokazał, że tkwi w nim mnóstwo energii Wykonał utworu zarówno ze swojej najnowszej, 33-ciej już, płyty, jak również kawałki, które teraz są już światowymi hitami i na stałe wpisały się w historię muzyki. I tak usłyszeć mogliśmy I Guess That’s Why They Call It the Blues,Goodbye Yellow Brick Road, Your Song, Don’t Let the Sun Go Down On Me, The Bitch Is Back, Your Song czy Crocodile Rock. Artysta pokazał, że rock&roll jest nadal żywy wykonując energetyczną wiązankę utworów tj.: I’m Still Standing, Your Sister Can’t Swing (But She Can Rock’n’Roll) i Saturday Night’s Alright for Fighting. Przy utworze Candle in the Wind stadion Mosiru rozświetliły telefony komórkowe, co robiło wrażenie. Zabrakło Can You Feel The Love Tonight, na które wiele osób czekało, jednak myślę, że koncert jaki dał sir Elton John zupełności rekompensował ten brak. Jeśli ktoś spodziewał się, że Elton John zasiądzie za fortepianem i zaśpiewa same ballady pozytywnie się zdziwił. Co więcej artysta co jakiś czas wychodził do publiczności, dziękował i zachęcał do wspólnego śpiewania.

Od 47 lat jestem na scenie i chciałbym podziękować wam, że jesteście tak lojalni i mili, że kupujecie bilety i płyty, bo nie wiem jak długo jeszcze dam radę występować

Elton John na Life Festival Oświęcim wystąpił w ramach trasy promującej jego najnowszy album. Artysta wyraził też nadzieję, że ponownie zjawi się w naszym kraju dając dłuższy koncert. Trzymamy za słowo!

Na zakończenie niełatwe zadanie stało przed Dawidem Podsiadło, który zamykał line-up pierwszego dnia koncertu. Dało się zauważyć, że część osób opuściło stadion, mogę tylko powiedzieć, że sporo stracili. Młody artysta podszedł do tego ze sporym dystansem i poczuciem humoru stwierdzając, że postarają się dać koncert choć trochę tak dobry jak Elton John. Nie zabrakło utworów zarówno z pierwszej, jak i drugiej płyty Dawida, które przeplatane były żartami artysty i komentarzami skierowanymi w stronę publiczności. I tak usłyszeliśmy w Dobrą stronę, nawet dwa razy, gdyż artysta zaśpiewał ten utwór w bisie, koncertową wersję Trójkątów i kwadratów, która była połączona z hitem Daft Punk Get Lucky. Poza tym Bela, Pastempomat czy No. Podsiadło posiada spory talent, którego jest świadomy w dodatku towarzyszą mu świetni muzycy, nic więc dziwnego, że daje znakomite koncerty. Jak sam zapowiedział na wstępie:

Będę śpiewał piosenki. Tutaj zaskoczenia nie będzie. Ale będziemy wykonywali dobre piosenki i będziemy wykonywali je dobrze, tak dla odmiany. Tutaj was zaskoczymy

Wykonali je nawet bardzo dobrze i już czekam na kolejny koncert Podsiadło w ramach trasy Męskiego Grania, na który się wybieram.

Podsumowując pierwszy dzień Life Festival Oświęcim mogę stwierdzić, że jest to dobrze zorganizowana impreza, która łączy pokolenia, łamie stereotypy i niesie sporo dobrej muzyki dając szansę nawet małym, mniej znanym artystom. W przerwie między każdym koncertem mogliśmy posłuchać krakowskiego DJ’a Gromee, który pojawiał się na Scenie Red Bulla. Jedno jest pewne, że trzy niesamowite koncerty tego wieczoru tj.: występ Johna Newmana, Eltona Johna i Dawida Podsiadło na długo pozostaną w mojej pamięci. Szkoda, że nie mogliśmy pojawić się drugiego dnia, gdzie wystąpił m.in.: Taco Hemingway, Ninet Tayeb, Perfect czy legendarny zespół Queen z Adamem Lambertem.

Zobaczcie zdjęcia z pierwszego dnia festiwalu autorstwa Piotra Sroki.