Zuza Jabłońska – Psycho (2020), recenzja Sebastiana Torbicza

Inne recenzje

Dla Zuzy Jabłońskiej drogą do muzycznej kariery była pierwsza edycja The Voice Kids, w której to dotarła do finału, zajmując drugie miejsce, tuż za Roksaną Węgiel. Mimo, że nie wygrała programu, to zyskała szansę na realizowanie swojej pasji i talentu do muzyki. Nieco głośniej zaczęło być o tej młodej wokalistce jesienią 2018 roku, gdy wydała singiel Powiedz Mi To W Twarz, z Janem-rapowanie. Był to jej protest song przeciwko hejtowi i problemach w komunikacji międzyludzkiej. Kolejne dwa lata jej twórczości to kilka singli, które znalazły się na jej debiutanckim albumie, ale o nich będzie nie co później.

W dniu dzisiejszym, 16 października Zuza wypuściła na światło dzienne jej pierwszy krążek o tytule Psycho. To zbiór jej dotychczasowych kompozycji, a także kilka całkiem nowych utworów. Znajdziemy na nim takie kompozycje jak Duch, Wisła, Liczę Dni, czy wcześniej wspomniane już Powiedz Mi To W Twarz. Całość otwiera Nie Zasypiaj. W moim odczuciu dość mroczny kawałek. Oparty głownie na wokalu Zuzy, pojedynczych dźwiękach basu w zwrotkach. W refrenach dochodzi głęboki bit i zapętlona melodia gitary w tle. Mogę powiedzieć, że utwór ten hipnotyzuje, a z pewnością hipnotyzuje głos wokalistki. Bardzo czysty, momentami z lekką chrypą w gardle. Liczę Dni jest już nieco żywsze. Nadal przeważają dźwięki elektroniki i bit jako warstwa muzyczna. Jednym z moich ulubionych numerów Zuzy jest Powiedz Mi To W Twarz. Akcja społeczna wywołana przez niego spotkała się z pozytywnym odbiorem wielu innych artystów, którzy przyłączyli się do akcji. Fajne refreny, lekko płynące, tekst szybko wpadający w ucho. Dużym plusem są fragmenty, w których Zuza śpiewa w wyższych rejestrach, dzięki czemu może pokazać potencjał swojego głosu. Mimo młodego wieku, słychać, że dobrze czuje się w tym co robi. Muzyczna współpraca z Janem-rapowanie zdecydowanie na plus. Powstał z tego fajny kawałek.

Ciekawym utworem jest Spacer Po Linie. Wartym zwrócenia uwagi są fajnie wyciągane końcówki wersów, pokazujące wyjątkową barwę głosu wokalistki. Sama kompozycja jest bardzo fajnie zrobiona, pojawia się w niej zdecydowanie dużo życia warstwy melodycznej. Kompozycja na dobrym, zagranicznym poziomie. Wisła byłaby dobrym utworem do tego, by zaprosić do gościnnego udziału jakiegoś muzyka ze środowiska raperów. Jedna rapowana, krótka zwrotka idealnie by go dopełniła. W moim odczuciu słychać w nim potencjał w tym kierunku. Mimo wszystko, i bez tego jest to perełka tego albumu. Singiel ten wydany został w 2019 roku.

Wspominałem o współpracach z raperami przy poprzednim utworze no i mamy taką o to współpracę, kolejną już na albumie. W utworze Duch gościnnie pojawił się Sarius. To zdecydowanie mocny punkt Psycho. Myślę, że najlepiej ze wszystkich utworów oddaje tytułowy klimat krążka. Mocny bit, mroczna melodia, wokalne wstawki na falsecie w refrenach – sztos. Po mroczniejszych klimatach, pora na coś bardziej lekkiego. Aczkolwiek, melodycznie może niekoniecznie. Paparapa, z początku zapowiada się jako swobodnie płynąca kompozycja, nieco w stylu retro. Mamy tu jednak niezły miszmasz, który wyszedł na plus. Dużo się w nim dzieje. Bardzo żywe refreny, im dalej w utwór tym więcej się dzieje. Druga zwrotka na mocnym bicie. Fajnie nałożone na siebie wokale podczas masteringu. Na pewno zagości na mojej playliście na jakiś czas.

Tylko Ty Chcesz powstało we współpracy z Kubą Karasiem z The Dumplings. Stylistycznie odbiega kompletnie od reszty utworów. Soczysta gitara elektryczna w zwrotkach dodaje niezłego pazura. Bardzo dobry utwór. Pora na tytułowe Psycho, co ciekawe jest to kompozycja w języku angielskim. Tytuł dobrze oddaje to co słyszymy. Mam co do niego mieszane odczucia, z jednej strony podobają mi się swobodnie płynące, na dobrym i soczystym bicie refreny oraz wokal Zuzy. Z drugiej jednak początek utworu jest nieco creepy i może odrzucić co niektórych słuchaczy. Po tym mrocznym akcencie pojawia się Nie Mów Do Mnie. Chciałbym tu zwrócić uwagę na przed refreny, w których głos wokalistki wchodzi bardzo czysto na wyższe rejestry. Ciekawa linia basu w refrenach, odgrywa on tutaj znaczącą rolę wraz z dynamicznym bitem. Oparcie refrenu od strony melodycznej na głównie niskich tonach to dość ciekawy zabieg. Na koniec albumu mamy jeszcze duet z Czesławem Mozilem w utworze Tarapaty, oraz zamykające całość Nie Stało Się Nic. W pierwszym z wymienionych Czesław pojawił się wraz z dźwiękami swojego akordeonu. Dość ciekawe połączenie wokali.

Pomimo, że jest to debiutancki album Zuzy Jabłońskiej, to większość utworów jest już znana jej fanom i słuchaczom od dawna. Fajnie, że pojawiły się jednak także nowe kawałki. Wokalnie nie ma się do czego przyczepić, melodycznie również na dobrym poziomie. Mieszanka elektroniki, żywych instrumentów. Ciekawe połączenia stylistyczne. Oczywiście kilka mankamentów również się znajdzie. Jak już wspominałem, mam mieszane odczucia co do tytułowego Psycho, ale jak to mówią – o gustach się nie dyskutuje. Pozostawiam to dla każdego słuchacza i jego indywidualnej ocenie. Będę na pewno czekał na kolejną twórczość tej wokalistki. Jest jeszcze bardzo młoda, a już tworzy muzykę na bardzo dobrym poziomie, myślę, że to bardzo dobry zwiastun na jej muzyczną przyszłość i karierę.

Zuza Jabłońska - Psycho
  • Data premiery: 16 10 2020
  • Single: Powiedz mi to w twarz, Duch, Wisła, Spacer po linie
Najlepsze utwory: Tylko Ty chcesz, Wisła, Spacer po linie, Powiedz mi to w twarz, Parapapa
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Sebastian Torbicz
Sebastian Torbicz
Muzykolog, absolwent KULu w Lublinie. W wolnych chwilach lubi słuchać Bon Jovi, Delty Goodrem, muzyki francuskiej i wielu innych artystów. Ulubione gatunki to rock i pop. Otwarty na poszukiwanie i odkrywanie nowości w muzycznym świecie. Prywatnie muzyk samouk.

Czytaj również

Dla Zuzy Jabłońskiej drogą do muzycznej kariery była pierwsza edycja The Voice Kids, w której to dotarła do finału, zajmując drugie miejsce, tuż za Roksaną Węgiel. Mimo, że nie wygrała programu, to zyskała szansę na realizowanie swojej pasji i talentu do muzyki. Nieco głośniej...Zuza Jabłońska - Psycho (2020), recenzja Sebastiana Torbicza