Zalewski zaśpiewał Niemena w Operze Leśnej. Relacja Martyny Adamowskiej .

Share This Post

Historia zatoczyła koło, czyli legenda powróciła na deski Opery Leśnej. Może nie we własnej osobie, ale tak jakby trochę duchowo. Zadbał o to wokalista z obecnej czołówki polskiej sceny. Zalewski zaśpiewał Niemena. I to jak zaśpiewał! Z charyzmą, szacunkiem i wielkim sercem do legendarnych utworów.

Na pierwszy ogień poszedł instrumentalny utwór, czyli Outro (inspirowane Blue Community). Krótko potem piosenka otwierająca album – Doloniedola. Jak się okazało na scenie brakowało jeszcze dwóch ważnych osób. I wtem weszły one – siostry, które ostatnio zwojowały polski rynek, dostając statuetki Fryderyka. Oczywiście mowa o Natalii i Paulinie Przybysz, które uświetniły cały występ swoimi chórkami.

Nie mogło zabraknąć najbardziej kultowego Dziwny Jest Ten Świat. Nie ulega wątpliwości, jak ważny jest to utwór w naszej popkulturze i zmierzyć się z nim to na pewno nie lada wyzwanie. Zaprezentowano nam także mniej znane zakątki twórczości Czesława Niemena, które robiły równie wielkie wrażenie.

Zalewski na kilka chwil odstąpił głos i zapowiedział solowe występy sióstr Przybysz. Obie wybrały piosenki, których nie ma na trackliście albumu. Jako pierwsza zaprezentowała się Natalia, która na swój warsztat wzięła utwór pt. Mów Do Mnie Jeszcze. Z kolei Paulina postawiła na Ode to Venus. Obie poradziły sobie doskonale, przy czym urozmaiciły występ swoimi szerokimi możliwościami wokalnymi.

Na zakończenie wybrzmiał niezwykle chwytliwy i energetyczny Domek Bez Adresu. Po ogromnych owacjach przyszedł czas na bis. Zalewski powrócił na scenę tylko w towarzystwie gitary i zaprezentował nam doskonale wszystkim znany Sen o Warszawie. Publika szybko podłapała tekst i chóralnie wyśpiewała pieśń na niemal 3000 gardeł. Gdy do Krzyśka dołączył cały zespół na zwieńczenie całego wydarzenia ponownie odegrali Jednego Serca.

Niewątpliwie nie można Krzysiowi odmówić ogromnej charyzmy, a także sporych możliwości wokalnych. Czuć, że mocno angażuje się w projekt emocjonalnie, bo przecież niewielu artystów może sobie pozwolić na starcie z legendą. On dźwignął ten materiał, nie zmieniając w nim zbyt wiele. Po prostu pozwolił muzyce odżyć na nowo. Energia i pasja emanowały ze sceny, co jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy świetnie wykonali swoje zadanie.

Ilość osób, która przybyła na koncert robiła spore wrażenie. Sopocki amfiteatr niemal po brzegi wypełnił się publiką w bardzo rozpiętym przedziale wiekowym. Od dzieci aż po osoby, które doskonale pamiętają koncerty grane przez Czesława Niemena. I to właśnie pokazuje, że takie projekty są bardzo potrzebne. Dzięki nim jedni mogą odświeżyć swoją pamięć, a drudzy mają szansę na pierwsze zetknięcie z legendarnym repertuarem.

spot_img

Related Posts

A$AP Rocky ogłasza drugi koncert w Polsce w ramach Don’t Be Dumb World Tour

13 i 14 września 2026 roku artysta wystąpi w...

Matt Hansen z koncertem w Warszawie w październiku

Piosenkarz i autor tekstów z Los Angeles, Matt Hansen,...