Wczoraj odbył się drugi półfinał Konkursu Eurowizji 2013. Awansowało kolejne dziesięć krajów, tym samym znamy pełny skład wielkiego finału. W tym półfinale wyniki były dość zaskakujące – nie ma San Marino, które zajęło drugie miejsce w głosowaniu klubów OGAE, zabrakło również faworyzowanego (i słusznie, że faworyzowanego) Izraela.

Do wielkiego finału awansowały następujące kraje, artyści i ich utwory (wg kolejności ogłaszania):
- Węgry (ByeAlex – Kedvasem)
- Azerbejdżan (Farid Mammadov – Hold Me) ← dałem 8 punktów
- Gruzja (Nodi & Sophie – Waterfall) ← dałem 5 punktów
- Rumunia (Cezar – It’s My Life)
- Norwegia (Margaret Berger – I Feed You My Love) ← dałem 12 punktów
- Islandia (Eythor Ingi – Ég á líf)
- Armenia (Dorians – Lonely Planet)
- Finlandia (Krista Siegfrids – Marry Me) ← dałem 5 punktów
- Malta (Gianoluca – Tommorow)
- Grecja (Koza Mostra – Alcohol Is Free)
Z konkursem pożegnały się:
- Łotwa (PeR – Here We Go)
- San Marino (Valentina Monetta – Crisalide (Vola)) ← dałem 10 punktów
- Macedonia (Esma & Lozano – Pred da se razdeni)
- Bułgaria (Elitsa & Stoyan – Samo shamioni) ← dałem 6 punktów
- Izrael (Moran Mazor – Rak bishvilo) ← dałem 7 punktów
- Albania (Adrian & Bledar – Identitet)
- Szwajcaria (Takasa – You and Me) ← dałem 3 punktów
Jak widać miałem ośmioro faworytów, awansowała połowa. Na szczęście Norweżka, będąca teraz moją największą faworytką do wygrania konkursu awansowała. Po tym półfinale w moich oczach bardzo zyskała Gruzja oraz Węgry. Bardziej niż San Marino szkoda mi Izraela, ponieważ występ Moran był znakomity. Grecja po raz kolejny awansowała za bycie Grecją.
Poległy prawie cała Bałkany, nie ma Macedonii, honoru bronić będzie jedynie Rumunia. Może być ciekawie, ponieważ z tamtych rejonów w finale mamy zaledwie Rumunię i Grecję. I to one mogą zbierać najwięcej punktów od wszystkich krajów bałkańskich, byłej Jugosławii, Cypru czy Malty. W finale znajdziemy całą Skandynawię, kraje nadbałtyckie z wyjątkiem Łotwy, nie wiele krajów byłej ZSRR oraz prawie cały biorący udział zachód.
Jak może przebiegać finał? Kto wie, na pewno mnóstwo głosów publiczności otrzyma Grecja, Azerbejdżan i Gruzja zbiorą punkty byłej ZSRR, mocna będzie Ukraina i Rosja, ale… wydaje mi się, że i tak wygra zachód. Wschodniej części Europy w finale jest za mało, wygra ktoś zachodni. I nie wydaje mi się, aby była to faworyzowana Dania, raczej ktoś zupełnie zaskakujący. Może w końcu – i ku mej uciesze – Włochy? Więcej rozmyślań na ten temat i moje punkty w finale już w sobotę.

