„Wykazujemy naturalną chęć dzielenia się swoją opinią, posiadania swojego stanowiska w danych sprawach i odwagi do mówienia o nim” Wywiad z zespołem Kroki

Niedawno ukazała się najnowsza EPka zespołu Kroki o tytule Szkoda, promowana między innymi numerem Frazy.
W związku z jej premierą mieliśmy okazję porozmawiać między innymi o podejściu do tworzenia po polsku, odwadze oraz o planach na nadchodzącą płytę grupy.
Przeczytajcie zapis wywiadu.

Adrianna Małolepszy: Serdecznie gratuluję. Jest już nowa EPka!
Opowiesz mi może troszkę o singlu, czyli o Frazach? Jak powstawał? Skąd się wziął?

Powstał właściwie przypadkiem. Stworzyliśmy wspólnie 10 nowych utworów w języku polskim, czyli coś czego wcześniej nie robiliśmy. 4 z nich trafiły na EPkę, a Frazy wybraliśmy na pierwszy singiel. Zależało nam w nim na prostym i trafnym przekazie. Równocześnie temat mocno nas dotyka, wykazujemy naturalną chęć dzielenia się swoją opinią, posiadania swojego stanowiska w danych sprawach i odwagi do mówienia o nim.

AM: A jak sami doszliście do takiej odwagi?

To chyba kwestia doświadczenia. Nie jest tak, że tą odwagę zawsze się ma. Na nią się zdobywasz. Jeśli nie próbujesz mówić o tym co naprawdę myślisz, ryzykujesz, że wszystkie przemilczane emocje w końcu Cię zjedzą.

AM: Wspomniałeś o tym, że wcześniej nie było materiału po polsku. Skąd teraz taka decyzja?

Przed EPką Szkoda pojawił się tylko jeden utwór po polsku – Balon z albumu Controlled Chaos. Zauważyliśmy, że nasi słuchacze odebrali go świetnie, szczególnie na koncertach.  Uznaliśmy, że to jest ten czas, kiedy chcemy pobawić się językiem polskim, który może nieść nowe znaczenia, przekaz i poruszać jeszcze mocniej. 

AM: A nie jest trochę trudniej tworzyć po polsku?

Dla niektórych rzeczywiście trochę trudniej, Na pewno inaczej.

AM: Dosłownie miesiąc temu wyszła jeszcze inna Wasza EPka. Mam na myśli Underwater. To bardzo krótki odstęp czasu. Czy one się jakoś łączą?

Historie, które ujęliśmy w piosenkach na EPkach rzeczywiście połączyły się. Underwater to album o świecie zamglonym przez wizje przedstawiane przez inne osoby, których zaczynamy być świadomi. Szkoda dzieje się w momencie, kiedy mamy już odwagę żeby się z niego wydostać. Chociaż wszystko wyszło raczej naturalnie niż pod sztywnym planem.

Stylistyka naszego angielsko- i polskojęzycznego materiału to też różne światy. W języku angielskim tworzyliśmy muzykę bardziej melancholijną, po polsku chcemy wejść z odbiorcą w nieco większą interakcję.

AM: A macie w planach płytę?

Tak. Pracujemy nad długogrającym albumem w języku polskim. Mamy luźny plan żeby już na jesieni wypuścić pierwszy singiel. 

AM: Czy przy tworzeniu EPki Szkoda inspirowaliście się jakimiś innymi artystami?

Staramy się nie czerpać z twórczości innych artystów, są to ewentualnie luźne inspiracje. W utworze O Miłości poszliśmy w starszą popową muzykę i Młynarskiego, a przy Mam Wiele Wad inspirowaliśmy się już Childlish Gambino.

AM: Opowiedz mi troszkę o Mam Wiele Wad.

To mój ulubiony numer z EPki. To kawałek o autorefleksji, akceptacji tego, że nie jesteśmy idealni. Podoba mi się w nim też jego budowa. To outro i cała konstrukcja utworu wydają mi się bardzo ciekawe. 

AM: Jak spędziliście ten czas zastoju pandemicznego, kiedy nie można było nic robić?

Wydaje mi się, że był to ciężki okres dla wszystkich. Nikt nie wiedział co się wydarzy. Spożytkowaliśmy go w studio i tworzyliśmy muzykę. Staraliśmy się wykorzystać ten czas dosyć twórczo  – stworzyliśmy nie jedną, a dwie EPki.

AM: No to w takim razie bardzo Ci dziękuję i czekamy na płytę!

Bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że się pojawi, a póki co oddajemy Wam do odsłuchu EPkę Szkoda i zachęcamy do pozostania z nami na dłużej.

Ostatnio opublikowane

Popularne