
Paulina jest studentką dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Jest laureatką wielu konkursów oraz przeglądów muzycznych. Ponadto Paulina jest wokalistką wiecznie zakochaną w muzyce i wszystkim co się z nią wiążę. Przeczytajcie co nam o sobie jeszcze zdradziła.
Wywiad
Marta Mrowiec: Kim jest Paulina Romaniuk?
Paulina Romaniuk: Kobietą bardzo zdecydowaną, aczkolwiek delikatną. Jestem bardzo 'złożoną osobą’, przede wszystkim ciężko jest mówić o sobie :) Gdybym miała siebie opisać w paru zdaniach, bez wątpienia napisałabym, iż jestem bardzo wrażliwa, gdzieś ciągle zamyślona, aczkolwiek spontaniczna i zarazem romantyczna. :) Taka mieszanka wybuchowa, z jednej strony mam często ochotę na spacer w nocy z ukochanym, a z drugiej chciałabym iść na szaloną imprezę:) taka właśnie jestem…. nieprzewidywalna,spontaniczna, uśmiechnięta.
Marta Mrowiec: Kiedy byłam małą dziewczynką marzyłam o…
Paulina Romaniuk: Od kiedy zaczęłam mówić, marzyłam o występowaniu na scenie przed wielką publicznością. Pamiętam kiedy byłam z rodzicami w Hiszpanii, miałam zaledwie 4 latka, na środku autobusu śpiewałam rożne piosenki z uśmiechem na ustach, bez żadnego wstydu :). Plastikowy mikrofon to była moja ulubiona zabawka :) Może to dziwne, ale nawet nie próbowałam szukać innych pasji, od zawsze wiedziałam, że gdzieś w głębi mnie, w środku płynie melodia, którą chciałabym kiedyś wydobyć i pokazać światu.
Marta Mrowiec: Gdyby nie muzyka to…
Paulina Romaniuk: Nie mam alternatywnego rozwiązania. Uważam, że gdyby nie muzyka to mój świat byłby pusty, bez barw, bez emocji. Nie umiałabym wyrazić siebie, nie umiałabym pewnie poradzić sobie w różnych momentach w życiu. Może to i banalne, ale muzyka jest dla mnie wszystkim, przyjaciółka, drogą, jest mną.
Marta Mrowiec: Jak rozpoczęła się przygoda z muzyką?
Paulina Romaniuk: Przygoda to wielkie słowo….bo dopiero od momentu dostania się do voica zrozumiałam, że to największa przygoda w moim życiu! A gdyby tak sięgnąć pamięcią wstecz… to wszystko zaczęło się od mojego taty. To on jako pierwszy robił mi sprawdziany, śpiewałam przy kolacji jego ulubione piosenki, to on wciągnął mnie do tego świata, gdzie mogę zamknąć się w piwnicy i posłuchać z nim płyt winylowych z jego kolekcji. Mama za to przekazała mi 'swój środek’, pokazała mi jak mam przekazywać emocje, słowa, które ciężko wypowiedzieć. To były chwile, których nigdy nie zapomnę… Śpiewałam wszędzie, kiedy doświadczyłam wielu tragicznych momentów w życiu pisałam teksty do szuflady, nocą przy świetle telefonu komórkowego. Kiedy zaczęłam dorastać, marzyłam o jakimś warsztacie muzycznym. Rodzice wspólnie uznali, że pomogą mi spełniać marzenia i zapisali mnie do studia śpiewu w Warszawie.Tam zaczynając od podstaw, emisji głosu, ruchu scenicznego został mi wskazany dobry kierunek. Zaczęłam występować na małych scenach, brać udział w festiwalach i konkursach. Po paru latach postanawiam sięgnąć jeszcze wyżej i trafiłam do obecnego studia doskonalenia głosu, gdzie jak sama nazwa mówi: doskonale swój warsztat pod okiem wspaniałych i utalentowanych ludzi. :) Później śmieszny przypadek, namowa na program, szybka decyzja, casting i nowa przygoda, a bardziej kolejny jej etap :) Mam nadzieję, że jak zadasz mi to samo pytanie za 2-3 lata to będę mogła dopisać kolejną część mojej przygody, która jak na razie ma swój punkt kulminacyjny w programie VOICE OF POLAND :)
Marta Mrowiec: Gdybyś miała wymienić 3 swoich idoli muzycznych, kto by to był?
Paulina Romaniuk: Wymienić TYLKO trzech artystów to dla mnie wyzwanie ale numer jeden był i zawsze będzie jeden:1) Adele- to od jej dźwięków, piosenek zrozumiałam, że muzyka to moja droga. Jestem jej największą fanką na świecie, mam jej płyty winylowe, Cd, mam jej książki :) oszalałam na jej punkcie od kiedy wyszła płyta ADELE 192) Amy Winehouse- bardzo charyzmatyczny głos, żałuję, że nie zdążyłam usłyszeć jej na żywo.3) i PRZEDSTAWICIELKA NASZEGO KRAJU HANNA BANASZAK (zupełnie inna starsza muzyka, wciąż tak bardzo aktualna i wzruszająca )
Marta Mrowiec: Jaki gatunek muzyczny jest Ci najbliższy, w jakich klimatach czujesz się najlepiej?
Paulina Romaniuk: hm… Nie lubię zamykać się w jednym gatunku, moja osobowość nie pozwala mi na poświęcenie się jednemu gatunkowi. NAJBLIŻSZE mojemu sercu jest granie akustyczne, z wielką przestrzenią dla głosu, z wyciszeniem instrumentów. Aczkolwiek z drugiej strony często mam ochotę na rockowe brzmienia, z chrypą i gitarą elektryczną. Również widzę siebie w takich gatunkach jak : soul, jazz i R&B Jeśli chodzi o gatunek który chciałabym śpiewać to najchętniej połączyłabym je wszystkie, aż doszłabym do momentu w którym stworze swój gatunek ;p haha.
Masz na swoim koncie jakieś sukcesy muzyczne?
Paulina Romaniuk: Od liceum, występowałam w różnych konkursach i i festiwalach. Osiągałam tam różne wyniki, mam dużo nagród z miejscem drugim i trzecim np. Warszawski festiwal piosenki anglojęzycznej:) aczkolwiek nigdy jeszcze nie wygrałam. :) Moim największym sukcesem jak dotąd jest możliwość pokazania już nabytych umiejętności w The Voice of Poland…. Myślę, że to mój największy sukces w życiu, który wskaże mi mam nadzieję, dalszą muzyczna drogę.
Marta Mrowiec: Masz już w głowie wizję swojej płyty? Co chciałabyś na niej zawrzeć?
Paulina Romaniuk: Dopiero od 2 lat poważnie myślę o płycie, zbieram teksty, różne wizje które zapisuje na kartce.Zawsze było to dla mnie marzenie które wydawało się nie do osiągnięcia…. a tutaj nagle pojawia się cień nadziei :) Na początek chciałabym trafić pod dobre skrzydła, stworzyć płytę, na której będę mądre teksty i pokazać światu wtedy, kiedy będę na to gotowa. Myślę, że pomału dorastam do tej chwili a program tylko upewnia mnie, że to dobra droga. Na pewno będzie to płyta z serca, przepełniona emocjami, taka, która będzie przedstawiała całą mnie, ale trafi też do każdego z osobna pozwalając innym na chwile zapomnienia.
Marta Mrowiec: Jaki jest Twój ulubiony album, którego mogłabyś słuchać bez przerwy?
Paulina Romaniuk: Bezapelacyjnie, znam na pamięć : ADELE 19 i ADELE 21 :)
Marta Mrowiec: Jakie trzy rzeczy zabrałabyś na bezludną wyspę?
Paulina Romaniuk: QUADA :) !!! , sprzęt do odtwarzania muzyki, w którym bateria się nigdy nie skończy (hihi :) i coś słodkiego do jedzenia. :)
Marta Mrowiec: Jakimi trenerami są Tomson i Baron?
Paulina Romaniuk: To bardzo sympatyczni, młodzi ludzie, którzy mają jasno określone wizję odnośnie muzyki. Bije od nich jakaś niesamowita energia, która nie wiem gdzie ma swój koniec :) fajnie, że nie narzucają swoich pomysłów, tylko pomagają realizować każdego indywidualnie wizje. :) Mega dzięki chłopaki!

Marta Mrowiec: Dlaczego zdecydowałaś się na udział w programie The Voice of Poland?
Paulina Romaniuk: Do tego pytania nie mam jakiejś szczególnej historii. Po prostu namówiła mnie do tego pewna bardzo ważna w moim życiu dla mnie osoba:) pod jej namową, postanowiłam rano sprawdzić w internecie terminy precastingów:) udało mi się załapać na ostatni termin i tak oto jestem w programie. A dlaczego jestem? Dlatego, aby samej sobie udowodnić, że marzenia się spełniają jeśli mocno się w nie wierzy, dlatego ze chciałabym dać wiele radości moim rodzicom i w ten sposób podziękować im za wsparcie i wiarę którą mi dają każdego dnia :) Nigdy nie żałowałam tej decyzji, i jestem pewna, że nigdy nie będę.
Marta Mrowiec: Załóżmy, że wygrasz The Voice of Poland, co zmieni się w Twoim życiu?
Paulina Romaniuk: Nigdy nie śmiałabym myśleć, że mogę wygrać ten program , bo poziom jest bardzo wysoki! :) Aczkolwiek zakładając, iż tak potoczyłyby się moje losy… Wtedy moim priorytetem jest dobra płyta, fajna promocja w radio, w tv, i zdobywanie jak największej ilości fanów. Jeśli chodzi o to, co by się zmieniło: to ja na pewno nie:) Jedynie moja muzyka dojrzeje tak jak i ja dojrzewam powoli do myśli, iż mogłabym być w przyszłości 'artystką’
