„Pamiętam do dziś moment w którym pierwszy raz usłyszałam to, co napisałam. To niesamowite uczucie” Wywiad z Oleną

Olena to kompozytorka, autorka tekstów i multiinstrumentalistka o charakterystycznej, głębokiej barwie głosu. Jej debiutancki album promowany między innymi utworami Ukradłeś Serce czy Echo ukazał się w piątek. Z tej okazji miałyśmy okazję porozmawiać między innymi o jej procesie tworzenia czy pierwszej piosence jaką napisała.

  • Adrianna Małolepszy: Już za chwilę ukaże się Twoja debiutancka płyta! Jakie to uczucie?

Olena: Wspaniałe! Pracowałam nad nią przez prawie 2 lata, od wielu lat o niej marzyłam. Kiedy wkładasz w coś tyle wysiłku, nie może być inaczej. To cudowne uczucie i spełnienie marzenia.

  • AM: Dlaczego zdecydowałaś się wybrać piosenkę Ukradłeś Serce na pierwszego singla?

Olena: Znajomi mówią, że wszystkie utwory z płyty nadają się na single, ale to była jedna z pierwszych piosenek, które wyprodukowałam z myślą o albumie. Już jako demówka przypadła do gustu ludziom z mojego najbliższego otoczenia. To wszystko złożyło się na decyzję, że będzie to pierwszy singiel zapowiadający płytę.

  • AM: Piszesz teksty, muzykę aranżujesz… Jaki jest twój ulubiony etap powstawania utworu?

Olena: Moim ulubionym etapem jest odsłuchiwanie pierwszego dema, które nagrywam. Wtedy mogę usłyszeć piosenkę w najprostszej postaci, ale jednocześnie najbardziej prawdziwej. Jeszcze niedokończonej, niedoskonałej. Miło jest słyszeć, jak z etapu szukania melodii przy pianinie, piosenka przeradza się w całość.

  • AM: Ukończyłaś Akademię Muzyczną w klasie skrzypiec, a jednak komponujesz przy pianinie. Dlaczego? Czy jest coś wyjątkowego co daje Ci każdy z instrumentów?

Olena: Skrzypce pięknie brzmią i są bardzo przydatne do aranżacji  już napisanego utworu. Można z nich zrobić bogate, ale też bardzo minimalistyczne brzmienie. Jednak pianino jest lepsze do tworzenia, bo natychmiast mogę usłyszeć, zagrać całą harmonię i śpiewać jednocześnie. Na skrzypcach to prawie niemożliwe. To po prostu specyfika tych instrumentów.

  • AM: Edukację muzyczną zaczęłaś bardzo wcześnie. Czy już od początku była to Twoja decyzja? Wiedziałaś już wtedy, że chcesz być na scenie i tworzyć?

Olena: Tak, pójście na egzaminy do szkoły muzycznej to była tylko i wyłącznie moja decyzja, ku przerażeniu rodziców. Wiedzieli, że ze względu na wiek mogę się nie dostać i będę zawiedziona. Dostałam się. Marzyłam, żeby grać na fortepianie, ale komisja chciała mnie przyjąć na skrzypce, ze względu na dobry słuch. Pani z komisji egzaminacyjnej przekonywała mnie przez dwie godziny, żebym zmieniła zdanie. W końcu się zgodziłam. Odkąd pamiętam w domu słuchało się takich gwiazd jak Tina Turner, Michael Jackson, Freddie Mercury i zespół Queen. Stopniowo rosło we mnie marzenie o śpiewaniu i występowaniu. Dzięki uporowi dzisiaj wydaję swoją płytę.

  • AM: Kiedy zaczęłaś komponować? Pamiętasz swoją pierwszą piosenkę?

Olena: Pamiętam nie tyle piosenkę, co pierwszy utwór skomponowany dla kwartetu smyczkowego w ramach egzaminów z przedmiotu „harmonia”, kończących II stopień szkoły muzycznej. To wtedy po raz pierwszy zakochałam się w samym tworzeniu muzyki. Pamiętam do dziś moment w którym pierwszy raz usłyszałam to, co napisałam. To niesamowite uczucie, którego nie umiem porównać do niczego innego. Potem zaczęłam pisać swoje piosenki. Pierwsze próby podjęłam w liceum, byłam wtedy wokalistką lokalnego zespołu. W wakacje przed studiami muzycznymi byłam w Stanach i tam zaczęłam naprawdę komponować, piosenkę za piosenką.

  • AM: Czy na płycie jest jakiś utwór, który jest dla ciebie wyjątkowy lub szczególnie Ci bliski? Opowiedz o nim coś więcej.

Olena: Running Free. Ten utwór naprawdę mnie porusza. Przelałam w tę piosenkę to co mnie określa, najgłębsze i jednocześnie najprostsze emocje. Banał – chciałabym ulżyć wszystkim ludziom, pozbawić świat zła. O tym jest piosenka, dodaje otuchy. Drugim utworem jest Stan Nieważkości. Jednak nie z tak emocjonalnych powodów, ale dlatego, że zrobiliśmy aranż, który zawsze chciałam mieć. Skrzypce są bardzo ważne w tej piosence, jednocześnie brzmienie jest przestrzenne i nieco minimalistyczne.

  • AM: Słuchając albumu bardzo zaintrygowała mnie warstwa muzyczna utworu Serce na Dłoni. Jak wyglądał proces powstawania tej piosenki? Co Cię do niej zainspirowało? Co pojawiło się jako pierwsze?

Olena: Cieszę się, że tak mówisz, o to właśnie chodzi, żeby muzyka zaintrygowała słuchacza! Serce Na Dłoni napisałam dla innego artysty, w dodatku mężczyzny. Od początku jednak polubiłam ten utwór. Grałam bardzo często na koncertach akustycznych z moim przyjacielem Jackiem Wenclewskim, gitarzystą. Publiczność zawsze pozytywnie reagowała na tę piosenkę. Ostatecznie została ze mną.  Przyznaję, że próbowałam wyprodukować ten utwór w dużo bogatszej wersji, nie chciałam na początku, żeby był akustyczny. Ludzie z mojego najbliższego środowiska przekonali mnie, żeby jednak nagrać go akustycznie. I tak zrobiłam. Jacek nagrał swoją partię, ja dodałam do tego wokale i skrzypce. Taka jest historia tej piosenki :)

  • AM: W swojej muzyce łączysz  elementy różnych styli i gatunków. Skąd pomysł na takie połączenia?  Czego słuchasz na co dzień?

Olena: To nie jest intencjonalne. Po prostu tak się dzieje. Pisząc piosenki nie zastanawiam się nad tym, w jakim stylu będą, po prostu piszę to, co czuję, co słyszę. Sam proces produkcji także wiele pokazuje – pokazuje potencjał utworu i kierunki w których można go rozwijać. Nie stronię od różnorodności, ale mimo to płyta jest bardzo spójna. W tym szaleństwie jest metoda. Na co dzień słucham bardzo różnej muzyki, od popu, rapu po jazz.

Dzięki Internetowi można bardzo łatwo odnaleźć niszowych artystów, jeszcze mało znanych. Świat jest pełen utalentowanych ludzi tworzących dobrą muzykę.

  • AM: Wydanie albumu to ogromne wydarzenie. Masz już jakiś kolejny duży muzyczny cel?

Olena: Kolejny album, nad którym powoli zaczynam pracować. Chcę, żeby jak najwięcej moich utworów opuściło szufladę. Chcę je pokazać. Po to je piszę i po to każdy twórca tworzy – żeby udostępniać swoją twórczość innym. Tylko wtedy ma to sens, tylko wtedy, gdy jest odbiorca.

Ostatnio opublikowane

Popularne