„Myśl o tym, że ludzie w Hollywood słuchają naszego głosu, wprowadziła nową energię do zespołu” Wywiad z Melancholy Hill o debiutowaniu na nowo

Melancholy Hill to grupa trzech wyrazistych chłopaków i – z doskoku – jednego uroczego charta. Mimo że już w 2016 roku wydali oscarową piosenkę “Lights Off”, 7 lat później debiutują na nowo z singlem “Dotyk Wystarczy”. Dodany ponad miesiąc temu klip do tego utworu ma już ponad 50 tysięcy wyświetleń na YouTubie, a liczba ta stale rośnie. Michał “David Bowie” Oleszczyk i Jakub “Young Leosia” Podsiadły* opowiedzieli mi więcej o swoim zespole, zaistnieniu w Hollywood i planach na nową płytę, głaszcząc przy tym siedzącego na kolanach Roberta. 

*Zachęcam do odwiedzenia social mediów zespołu, żeby lepiej zrozumieć, skąd się wzięły te przydomki ;)

Marta Umiejewska: To jak wspięliście się na to wzgórze melancholii?

Jakub Podsiadły: W 2015 roku w wakacje napisałam post na grupie, gdzie każdy chciał grać metal. Ja nie chciałem, bo zawsze byłem inny. Znalazłem tam Marcina i Michała, z którymi po miesiącu udało nam się spotkać i tak już od ośmiu lat trzymamy się razem. Słuchałem wtedy namiętnie piosenki Gorillaz „On Melancholy Hill” i spodobała mi się ta nazwa, mimo że na co dzień nie jesteśmy szczególnie melancholijni.

Michał Oleszczyk: Moim zdaniem każdy ma w sobie pierwiastek melancholii czy refleksyjności, my również. I właśnie tę część siebie postanowiliśmy pokazać w ramach tego zespołu.

MU: Zaczęło się od Hello Heaven – płyty, która w znacznym stopniu różni się od obecnie granej przez Was muzyki.

Michał Oleszczyk: W tamtym okresie tworzyliśmy piosenki szybko i spontanicznie, mając na celu jak najszybciej je wydać. Sukces „Lights Off” jest dla nas i dla wszystkich debiutantów dowodem na to, że na początku nie warto zbyt długo analizować swojego materiału, tylko śmiało pokazać go światu.

MU: W jaki sposób ta piosenka znalazła się w nominowanym do Oscara filmie „Sukienka”?

Jakub Podsiadły: W 2019 roku, trzy lata po wydaniu płyty, Tadeusz Łysiak odezwał się do nas z pytaniem, czy może wykorzystać nasz utwór do swojego zaliczenia na studiach. Oczywiście zgodziliśmy się i pozostawiliśmy mu wolny wybór w wyborze konkretnego numeru. Kiedy usłyszeliśmy o nominacji filmu do Oscara, byliśmy bardzo dumni i poczuliśmy nowy powiew wiary w swoją działalność. Myśl o tym, że ludzie w Hollywood słuchają naszej twórczości, naszego głosu, wprowadziła nową energię do zespołu. W serwisach streamingowych również zrobiło się poruszenie – nagle zaczęli nas słuchać ludzie z Kolumbii czy z Meksyku.

MU: W tym roku wyszła Wasza nowa, polska piosenka pt. „Dotyk wystarczy”. Występujesz tam przed kamerą, a komentarze pękają od porównań z Davidem Bowiem. Jak się z tym czujesz?

Michał Oleszczyk: Traktuję te skojarzenia jako komplementy, choć myślę, że chodzi tylko o warstwę wizualną, ale i tak są dla mnie miłe, a przynajmniej zabawne. Jeśli chodzi o same występy przed kamerą, to bardzo się nimi denerwuję. Nagrywanie wideo do „Dotyk Wystarczy” było dla mnie intymnym momentem – poprosiłem nawet kolegów, aby zostawili mnie w pomieszczeniu samego. Wyłączyłem wszystkie myśli i w pełni się zmobilizowałem, by bez żadnego stresu pokazać emocje związane z utworem. 

MU: Melancholia, nieśmiałość, nietuzinkowy wygląd – wyobrażam sobie, że mogło być Wam trudno w podstawówce.

Michał Oleszczyk: Od dziecka występowałem na przedstawieniach w szkole i nosiłem ekscentryczne stroje, z czego koledzy faktycznie się podśmiechiwali. Wyróżniałem się w tłumie, co było mocno wspierane przez rodziców, natomiast w szkole bywało to obiektem kpin.

MU: Kilka lat później nagrywasz oscarową piosenkę, a teraz tworzysz album ze słynnym Jurkiem Zagórskim, który na swoim koncie ma współpracę z Natalią Przybysz, Krzysztofem Zalewskim czy Muńkiem Staszczykiem. Myślę, że teraz koledzy patrzą na Ciebie z podziwem i zazdrością. Jak przebiega Wasza praca nad płytą z Jurkiem?

Michał Oleszczyk : Jest to dla nas świeży projekt, którego owoce dojrzeją zapewne na jesień. Pracujemy w zespole w trójkę, piszemy po polsku, a Jurek wnosi w to swoją perspektywę, dodaje temu nowej jakości. Jesteśmy dumni, że możemy się uczyć od osoby z takim doświadczeniem i zapleczem muzycznym.

Ostatnio opublikowane

Popularne