Wywiad z Kasią Sochacką, uczestniczką trzeciej edycji programu Mam Talent!

Kasia Sochacka pojawiła się w 2010 roku w programie Mam Talent!. Przeszła castingi, awansowała z półfinału do finału, tam nie wygrała, ale mimo to jeszcze o niej usłyszymy. Niedawno wydała swój pierwszy singiel – Czasu części pierwsze – a nam opowiedziała o pracy nad debiutanckim krążkiem, inspiracjach i samej sobie. Przeczytajcie specjalny wywiad All About Music z Kasią Sochacką.

  • Łukasz Mantiuk: Pierwsze pytanie, sparafrazuję trochę utwór Emmy Buton – What Took You So Long – w programie Mam Talent! Pojawiłaś się w 2010 roku, co robiłaś przez te dwa lata? Czy ma to związek z kontraktem i tworzeniem nowej muzyki, czy może oczekiwałaś aż ktoś ci zaproponuje wspomniany kontrakt?

Kasia Sochacka: Wiele się w moim życiu wydarzyło w ciągu tych ostatnich dwóch lat. Zaczęło się wraz z zakończeniem finału programu „Mam talent”. Od tamtej chwili pojawiały się propozycje współpracy od różnych producentów, udało mi się nawet nagrać kilka utworów, ale jak widać, nie ujrzały one światła dziennego. Fakt był taki, że byłam trochę zagubiona. Szukałam swojej ścieżki. Mogłam wielokrotnie pójść na łatwiznę, zaufać „specjalistom” (w dobrym tego słowa znaczeniu) bądź próbować osiągnąć coś sama. Wybrałam tę drugą opcję, zdecydowanie trudniejszą, ale też i taką, która pozwala odkryć siebie. Znalazłam muzyków, z którymi niezwykle się zaprzyjaźniłam i zaczęliśmy tworzyć. W ten sposób odnalazłam swoją muzyczną drogę, swoją muzykę. Z połączenia pasji, miłości, przyjaźni i prawdziwości.

  • Łukasz Mantiuk: Właśnie, jeśli już jestem przy muzyce – jak na dzień dzisiejszy wygląda płyta, na jakim jej etapie jesteś? I kiedy możemy spodziewać się premiery?

Kasia Sochacka: Na dziś dzień pracujemy nad singlem nr 2. Będzie to zupełnie inny utwór niż singiel nr 1;) Przede wszystkim ukaże tę moją bardziej drapieżną naturę. Jeśli zaś chodzi o płytę, to nie chciałabym czegoś obiecywać a potem się tłumaczyć, ale mam szczerą nadzieję, że zajmie mi to najwyżej 9 miesięcy:) Niemniej jednak materiał na płytę jest już prawie gotowy i można go usłyszeć na naszych koncertach, na które zapraszam oczywiście!

  • Łukasz Mantiuk: Podczas programu Mam Talent! w każdym z występów zaprezentowałaś się w innej odsłonie, zatem jaka jest Kasia Sochacka? Jaki będzie jej album, w jakim gatunku muzycznym, o czym?

Kasia Sochacka: W zasadzie jestem taka jak w Mam Talent: wrażliwa, uczuciowa ale i energiczna i uśmiechnięta. Taka też jest moje muzyka. Jest w niej dużo niespodzianek. Poza tym jestem olbrzymią zwolenniczką „słowa” w muzyce. Moja muzyka w dużej mierze bazuje więc na przekazie tekstowym.

  • Łukasz Mantiuk: Którzy artyści cię inspirują? Kogo słuchasz, na co dzień?

Kasia Sochacka: To pytanie zazwyczaj sprawia mi trudność, bo artystów, którzy mnie inspirują jest cała masa i mogłabym o nich opowiadać godzinami. Niemniej jednak pozwolę sobie szczególnie wyróżnić kilku z nich: Tori Amos- za swój bezkompromisowy artyzm, osobiste ale i wymagające od słuchacza chwili zadumy teksty, Ellie Goulding – za głos, tak uroczy i niebanalny,  Piotr Rogucki – który według mnie na rynku w Polsce nie ma konkurenta, zarówno solowo jak i w połączeniu z Comą, Monika Brodka- za oryginalność, wyczucie i świetne teksty, Adele – za swoją prawdziwość, dobrą muzykę i teksty, Leszek Możdżer – dosłownie za wszystko:) To tylko kilka nazwisk, ale uwierz, mogłabym tak wymieniać godzinami.

  • Łukasz Mantiuk: A przechodząc jedynie do roku 2012 – najlepsze albumy, utwory? Kogo najczęściej słuchałaś w minionym roku?

Kasia Sochacka: Rok 2012 to w dużej mierze rok Adele i skłamałabym, gdybym powiedziała, że prezent gwiazdkowy w postaci płyty DVD z koncertu w Royal Albert Hall nie był najczęściej oglądanym przeze mnie koncertem. W minionym roku po raz pierwszy usłyszałam formację Modestep co też zrewolucjonizowało moje spojrzenie na muzykę. Poza tym pozytywnie zaskoczyła mnie płyta Muse „The 2nd Law” i na nowo pokochałam Ellie Goulding i jej Halcyon”. Rok 2012 w Polsce to Mela Koteluk, Monika Brodka z „LAX” i hitem „Varsovie”, to też Piotrek Rogucki z albumem „97-2003”. W sumie o tym też mogłabym mówić godzinami, więc do tylu się ograniczę.

  • Łukasz Mantiuk: Czy czytając listę twoich ulubionych wykonawców dostaniemy krótki obraz tego, jak będzie wyglądać twój album? Będziesz nagrywać „w ich” klimatach?

Odpowiedź twierdząca mogłaby być zgubna. Ale na pewno coś z tych inspiracji pojawi się na płycie.

  • Łukasz Mantiuk: Z kim współpracujesz przy albumie? Twój singiel pojawił się ‘znienacka’ i cieszy on nas bardzo, ale tak naprawdę mało wiemy o Tobie i o tym, co teraz robisz. Jakich producentów masz „obok”, z jaką wytwórnią płytową współpracujesz?

Kasia Sochacka: Nie pracuję z żadną wytwórnią płytową. Jest to zdecydowane utrudnienie życia, ale też olbrzymia swoboda, bo sama decyduję, jak mają brzmieć moje utwory. Nikt nie mówi mi, że coś jest za mało popowe, że się nie sprzeda itp. Zależy mi na dobrej muzyce, na wolności słowa i prawdziwej, oddanej publiczności. Wszystko robię własnymi siłami, wraz z menagerką i swoim zespołem. Produkcją zajmuje się Krzysztof Pietras, który jest też moim pianistą. Realizacją zajmuje się Adam Drzewiecki. Piosenki komponuję wraz ze swoim gitarzystą, Filipem Surgałem.  Póki co, jesteśmy młodzi i zbuntowani;) i staramy się robić wszystko sami. Dzięki temu nawet najdrobniejsze sukcesy cieszą sto razy bardziej.

 

  • Łukasz Mantiuk: Myślę, że naszych czytelników zainteresuje również kilka informacji bardziej prywatnych (ale nie będę przesadzał w tym klimacie, obiecuję) – a mianowicie, czy nadal mieszkasz w swojej małej miejscowości, z którą problemy miała Agnieszka Chylińska? Czy może opuściłaś już ją, jak tak to, dokąd się udałaś?

Kasia Sochacka: Już w trakcie Mam Talent opowiadałam, że studiuję w Krakowie i tak w zasadzie to 95 % czasu spędzam właśnie tam. Moje rodzinne strony odwiedzam w każdej wolnej chwili, tak więc Pradlanie mnie widują i jeszcze poznają;)

  • Łukasz Mantiuk: Wypiękniałaś – zdecydowanie, wyglądasz – moim przynajmniej zdaniem – jak gwiazda, piękna i pewna siebie. Nawiązując do tego – ostatnie pytanie z serii prywatnych – Czy serce Kasi Sochackiej jest zajęte?

Kasia Sochacka: Ojej, niezwykle mi miło, dziękuję. Rumienie się i musze odpowiedzieć, że tak, już od lat wielu jest zajęte.

  • Łukasz Mantiuk: Czy możemy liczyć na pełną, studyjną wersję utworu Foolish Games, dzięki któremu w ogóle cię poznaliśmy w programie? Czy oprócz oryginalnych utworów na albumie planujesz jakieś covery?

Kasia Sochacka: Przyznam szczerze, że jest to kwestia sporna. Ten utwór wiele dla mnie znaczy i na pewno chciałabym, żeby pojawił się na płycie a z drugiej strony, jego wykonanie na castingu w „MT” było niepowtarzalne. Tam dałam z siebie jakieś milion procent i nie wiem, czy jestem w stanie, po prostu, emocjonalnie dostać się na ten sam level. W każdym razie spróbuję, obiecuję:)

  • Łukasz Mantiuk: Trzecia edycja programu Mam Talent! to rzeczywiście wysyp samych talentów – muzycznych. Magda Welc, Kamil Bednarek, Piotr Lisiecki, Me Myslef and I, Sabina Jeszka, Kasia Sochacka – jak wspominasz tamte czasy, castingi, programy na żywo?

Kasia Sochacka: Bardzo, bardzo dobrze. Byłam wtedy taka rozmarzona, taka ciekawa tego, co się wydarzy w moim życiu i zdecydowanie szczęśliwa. Byli przy mnie wszyscy moi bliscy i z perspektywy czasu, gdy to wspominam, łza kręci mi się w oku. Poznałam wielu cudownych, utalentowanych ludzi. Życzę im powodzenia i każdego duchowo wspieram.

  • Łukasz Mantiuk: Czy z kimś z nich utrzymujesz nadal kontakt, czy każde poszło własną drogą?

Kasia Sochacka: Kontakt po tych dwóch latach urwał się z kilkoma osobami, ale z Sabiną Jeszką, Madzią Welc czy Pawłem Ejzenbergiem wciąż sms-ujemy i telefonujemy.

  • Łukasz Mantiuk: Gdzie będziemy mogli cię zobaczyć na żywo w najbliższych tygodniach?

Kasia Sochacka: Póki co, skupiam się w dużej mierze na singlu nr 2, ale usłyszeć mnie można w różnych krakowskich klubach. Najlepiej ich daty i miejsce sprawdzić na oficjalnym fanpage na facebooku:)

*** oficjalny profil Kasi na Facebooku – pod tym linkiem ***

  • Łukasz Mantiuk: Rok 2013 będzie dla Ciebie na pewno niesamowicie ekscytujący, już po wydaniu zaledwie jednej piosenki widzimy wizyty w Dzień Dobry TVN, wywiady, sesje… Jesteś na to gotowa, podekscytowana tym faktem, czy może przerażona? :)

Kasia Sochacka: Oj nie, na pewno nie przerażona ani nie podekscytowana. Cieszy mnie niezmiernie wydźwięk tego singla, tym bardziej, że staruję od zera i na wszystko pracuję w dużej mierze z przyjaciółmi. Walka z olbrzymimi wytwórniami to jak walka z wiatrakami, ale cóż. Wierzę w to, co robię i będę to robić dalej J Mimo wszelkich przeciwności losu, będę walczyć z tymi wiatrakami. A nuż nie wyjdę z tej bitwy „na tarczy”:)

 

Dziękuję za odpowiedzi,

Łukasz Mantiuk, redaktor naczelny All About Music

Pozdrawiam (i z całego serca życzę samych sukcesów)!

 

Czytaj również