X Factor Polska 4 – Poznaj uczestników. Wywiad z Hatbreakers

Zespół Hatbreakers to kolejne mocne ogniwo nowej edycji programu X Factor, Podopieczni Kuby Wojewódzkiego opowiedzieli nam o sobie, o swoich początkach, wspomnieniach związanych z Must Be the Music. 

Łukasz Jaćkiewicz: Kim jest zespół Heatbreakers?

Andrzej to teraz przede wszystkim ojciec małej Hani i muzyk hobbysta, ale także chwilowo „nieczynny” kierownik robót budowlanych.

Mateusz „Majster” – z wykształcenia informatyk, z zawodu perkusjonalista, od czasu do czasu animator.

Michał „Mamut” Sarapata – jedyny muzyczny „wykształciuch” w zespole, gra na basie i uczy grać.

Paul Zorasky – ojciec założyciel (i matka w jednym ;)) zajmuje się muzyką, bo to jego jedyna kochanka…

Sebastian Steć z wykształcenia matematyk z zamiłowania muzyk – w czapkach gra na saksofonach i bardzo drobnych przeszkadzajkach.

Łukasz Jaćkiewicz: Gdyby nie muzyka to…

Andrzej: ..to byłbym wyspany i wypoczęty, ale znacznie mniej szczęśliwy.

Majster: …Nic! Nie widzę innej możliwości.

Mamut:  …może odpowiem w ten sposób, że oglądałem raz film, gdzie bohaterowie na wskutek epidemii tracili po kolei wszystkie zmysły. Gdy pokazano świat bez dźwięków, długo ze stresu nie mogłem dojść do siebie.

Łukasz Jaćkiewicz: W jakich okolicznościach się spotkaliście i powstał Wasz zespół? –

Andrzej: Jeżeli ludzie chcą grać, prędzej czy później się znajdą.

Majster: Brat polecił mnie Pawłowi, później ja poleciłem brata.

Łukasz Jaćkiewicz: Nazwa Waszego zespołu to neologizm. Lubicie zatem tworzyć coś nowego, coś co jest tylko Wasze?

Andrzej: Zarówno pisanie piosenek, jak i wymyślanie nowych aranży znanych utworów jest pracą twórczą. Uwielbiamy to robić i konfrontować tę twórczość z publicznością. W tym sensie przestaje to być „tylko nasze”. Lubimy się tym dzielić.

Majster: Sam koncept zespołu jest „nowy”. Nietypowe brzmienie, nietypowe instrumentarium w nietypowych aranżacjach.

Mamut:  Z zadowoleniem słyszę, że ludzie mają nielichy problem z zaszufladkowaniem tego, co robimy. Ten zespół to konglomerat tak różnych osobowości, iż otrzymana mieszanka ma szansę się wyróżnić.

Łukasz Jaćkiewicz: Mieliście być duetem, byliście triem aż w końcu zostaliście kwintetem. To znaczy, że Wasz zespół może w najbliższym czasie poszerzyć się o kolejnych członków?

Andrzej: Zespół wykrystalizował się i obecnie jest – wg mnie – optymalny. Nie wykluczamy zaproszenia na jakieś duże koncerty (o ile takie będą) sekcji dętej albo kogoś, kto wesprze Majstra na perkaszynach, ale nie jako członków zespołu a raczej gości

Mamut: Dokładnie, lubię ścianę dźwięku, którą dają dodatkowe osoby w zespole, ale generalnie ta pięciosobowa konfiguracja bardzo mi odpowiada.

Łukasz Jaćkiewicz: Program X Factor to nie Wasze pierwsze podejście do talent show. Jak wspominacie udział w polsatowskim Must Be the Music. Spełnił Wasze oczekiwania?

Andrzej: Trochę tak, bo w końcu byliśmy w półfinale, czyli wśród 36 „wybrańców”, trochę nie, bo produkcja narzuciła nam wykonanie coveru, co odbiło się nam czkawką. Marzyliśmy o zaprezentowaniu własnego utworu…

Łukasz Jaćkiewicz: Czemu zatem drugie podejście do talent show. X Factor ma pomóc Was bardziej wypromować? –

Andrzej: Po Must Be.. obiecywaliśmy sobie, że nigdy więcej, ale teraz nie żałujemy, że daliśmy się skusić X Factorowi. Przede wszystkim formuła programu zakłada, że wszyscy wykonują covery, co wyrównuje szanse. Poza tym za każdym razem, gdy nasz wykon jest wyemitowany w tv, mamy darmową reklamę w najlepszym czasie antenowym.

Majster: Ja tez kręciłem nosem, ale atmosfera na planie i montaż odcinków zaskoczyły mnie. Bardzo fajne doświadczenie, świetni ludzie no i przede wszystkim bardzo mocne promo.

Mamut: Generalnie chcemy, żeby ludzie przestali mylić naszą nazwę;)

Łukasz Jaćkiewicz: Wydaliście już kilka singli, płyta podobno gotowa. Kiedy możemy się jej spodziewać i jaka ona będzie?

Majster: Płyta to nasz autorski materiał z jednym coverem w bonusie. Płyta nie posiada jeszcze wydawcy, liczymy na to, że po programie ten stan się zmieni.

Łukasz Jaćkiewicz: To, co prezentujecie nam w programie jest „Wasze”? Czy też nie do końca utożsamiacie się z utworami, które są Wam z góry narzucone?

Andrzej:  Każdy (prawie) utwór można tak przefiltrować, by nie grać go wbrew sobie. Czasami wymaga to stworzenia prawie nowej kompozycji, a pozostawienia tylko charakterystycznego fragmentu i tekstu. Jak do tej pory wszystkie piosenki, które wykonaliśmy w programie, nie wymagały aż tak drastycznych zmian, bo same w sobie były świetne.

Mamut: Wydaje mi się, że na tyle przearanżowujemy zlecone, bądź też wybrane utwory, że praktycznie zaczynamy je traktować jak swoje. Najbliższy odcinek na żywo przyniesie drastyczną zmianę utworu.

Łukasz Jaćkiewicz: Jaka jest idea Waszej muzyki, tego, co tworzycie i chcecie przekazać światu?

Andrzej: Granie sprawia nam dużo przyjemności i mamy nadzieję, że słuchanie tego jest równie przyjemne. Chcemy zarażać pozytywnymi emocjami. Niekoniecznie interesuje nas granie protest-songów i „walka o sprawę”. Na płycie będzie jeden kawałek z lekko zaangażowanym tekstem – „Wiesz”.

Łukasz Jaćkiewicz: A co Was inspiruje? Kogo lubicie słuchać na co dzień, kto w świecie muzycznym jest dla Was autorytetem?

Mamut: Moje muzyczne bajki, to szeroko pojęta czarna muzyka i elektronika. Jestem też wielkim fanem sceny skandynawskiej, a zwłaszcza islandzkich wykonawców pokroju Sigur Ros, Bjork, Mum. Imponują mi takie postacie, jak wspomniana już Islandka, Prince i morze innych wykonawców, którzy są w stanie zadziwić mnie muzycznymi pomysłami i swoją energią na scenie.

Łukasz Jaćkiewicz: Wolicie bardzo kameralne koncerty czy te z większą ilością ludzi jak w programie X Factor? –

Andrzej: Najważniejsze, by grać. I te duże i małe koncerty mają swoje plusy. Minusów staramy się nie dostrzegać :)

Mamut: Muszę przyznać, że uwielbiam wielkie koncerty, ale kameralne sytuację, gdzie ludzie uważnie wsłuchują się w każdy dźwięk są również na wagę złota.

Łukasz Jaćkiewicz: Jakim mentorem jest Kuba Wojewódzki? 

Andrzej: Kuba doradza, ale nie narzuca. Biorąc pod uwagę jego doświadczenie, są to raczej dobre rady. W końcu Jemu też zależy, byśmy doszli jak najdalej. Jesteśmy w Jego drużynie.

Łukasz Jaćkiewicz: Załóżmy, że wygracie program X Factor, co zmieni się w Waszym życiu?

Andrzej: Trzeba będzie zająć się muzyką „na pełny etat”, co brzmi jak … spełnienie marzeń. Uderzenie wody sodowej raczej nam nie grozi!

Majster: Liczę na więcej wolnego czasu ;)

All About Music dziękuje za rozmowę i życzy samych sukcesów
Przepytywał: Łukasz Jaćkiewicz

 

Czytaj również