„Dzieci bardzo często są inspiracją do tego o czym i jak piszę. […] Widzę jakie utwory na nie lepiej wpływają” Wywiad z Ciocią Agą

Niedawno szerszej publiczności dała się poznać nowa twarz. Szerszej, a zarazem też… młodszej. Agnieszka Sadowska znana jako Ciocia Aga przełożyła lata pracy z dziećmi w szkole muzycznej na autorskie piosenki kierowane do najmłodszych. Materiał tryska optymizmem, dobrą energią i kolorami. Przeczytajcie Nasz wywiad z Ciocią Agą, aby dowiedzieć się więcej.

Adrianna Małolepszy: Serdecznie gratuluję. Singli jest już mnóstwo i wiem, że są kolejne plany.

Tak. Cały czas tworzymy nowe rzeczy, w planach jest też płyta.

AM: Wspaniale. Powiedz mi dlaczego akurat muzyka dla dzieci?

Ja kocham dzieci. Pracuję z nimi już od wielu lat. Zawsze chciałam to robić. Kiedy pojawiła się propozycja od Tomka Luberta, żeby tworzyć własne piosenki dla dzieci od razu się zgodziłam. Czuję to całą sobą.

AM: Twoja droga muzyczna rozpoczęła się już dość dawno, ale teraz po raz pierwszy wydajesz swój autorski materiał.

Tak. Śpiewam od zawsze i zdarzyło mi się występować z wieloma artystami w chórkach, ale nigdy jakoś nie planowałam autorskiego materiału, aż do teraz. Poczułam, że to jest ten moment, a piosenki dla dzieci to moja droga.

AM: Dlaczego w tamtym momencie wybrałaś chórki?

Te propozycje jakoś same do mnie przychodzą. Tego też nie planowałam. Cały czas po prostu żyjemy w tym muzycznym świecie z moim mężem i tak po prostu jest.

AM: Jesteś też głową dużej instytucji, bo macie szkołę muzyczną.

To prawda. Ponad osiem lat temu założyłam szkołę. Cały czas ją rozwijam i to wszystko się ze sobą łączy, bo w moich piosenkach dziecięcych śpiewają też dzieci z naszej szkoły, chociaż uczymy wszystkich nie tylko dzieci.

AM: W tych utworach jesteś odpowiedzialne nie tylko za wokale, ale też za teksty. Zastanawiam się czy to, że spędzasz z dziećmi tyle czasu na co dzień kształtuje jakoś te teksty. Na przykład pod względem słów jakich używasz?

Wydaje mi się, że tak. Dzieci bardzo często są inspiracją do tego o czym i jak piszę. Nawzajem niezwykle się lubimy, widzę czego one potrzebują i o tym pszę. Widzę jakie utwory na nie lepiej wpływają. Na pewno to, że pracuję z nimi na co dzień bardzo mi pomaga.

AM: Dużo z tych utworów opiera się na konkretnych okresach roku czy kalendarzu.

To prawda. Gdy zaczęliśmy z Tomkiem Lubertem ten projekt założyliśmy sobie kilkanaście tematów, ale z czasem chcieliśmy się dopasowywać do tego co działo się wokół nas na bieżąco, więc są utwory świąteczne, wiosenne…
Teraz myśląc już o koncertach piszemy piosenkę o bańkach mydlanych, bo dzieci je uwielbiają i tak po prostu chyba nigdy nie zabraknie nam pomysłów.

AM: Większość teledysków jest w formie animacji,

Chcieliśmy od nich zacząć, bo wiadomo, że dzieci uwielbiają obrazki, a teraz ruszyliśmy już z tradycyjnym klipem, żeby wszyscy mieli okazję poznać Ciocię Agę i moją twarz.



AM: W tym teledysku mnóstwo się dzieję. Wiem, że kręciliście go w muzeum Be Happy. Jak Wam się udało znaleźć to miejsce?

To jest modne miejsce wśród dzieci. Sama mam dwie córki. Był to świetny wybór. Jest tam pięknie, kolorowo…

AM: Jestem bardzo ciekawa w kontekście koncertów, jak planujesz utrzymać uwagę dzieci na sobie?

Będzie bardzo kolorowo. Na pewno postaram się strojem, uwielbiam kapelusze. Planujemy mnóstwo fajnych interakcji i niespodzianek, więc myślę, że mi nie uciekną, ale na pewno będzie to coś innego niż praca z nimi na dywanie w kółku chociażby. Na co dzień przywożę im mnóstwo dodatkowych rzeczy jak na przykład szarfy, kubki, chusty… tak żeby się nie nudziły w ciągu tych półgodzinnych zajęć. Każdy utwór też jest inny. Nie ma momentów, kiedy dzieci się nudzą, a na koncercie na pewno będzie inaczej. Muszę ich zaciekawić po prostu sobą i muzyką.

AM: Miałaś już okazję grać koncerty. Jak było?

Fantastycznie. Mieliśmy grupy taneczne, energia była niesamowita, było bardzo kolorowo i fantastycznie to wspominam. Już nie mogę się doczekać kolejnych koncertów. Mamy już zespół, ale na pewno chętnie będę zapraszać na scenę te dzieci, które będą chciały.

AM: Piosenka dziecięca na pewno jest niszą i jest ważna, ale nie boisz się troszkę zaszufladkowania debiutując z tak określonym materiałem?

Nie. Naprawdę. Serce mi podpowiada, że to dobra droga i nią idę. Kocham dzieci od zawsze i czuję w sobie tę potrzebę. Uwielbiam piosenki dla dzieci. Uwielbiam patrzeć ile im dają radości.

AM: Nie sposób nie zauważyć czytając treści związane z Tobą wciąż powtarzających się porównań do Majki Jeżowskiej. Jak się na to zapatrujesz?

Uważam, że to dla mnie zaszczyt i wyróżnienie. Majka Jeżowska jest świetną wokalistką, ma świetne piosenki, robi wspaniałe rzeczy… Fajnie byłoby z nią kiedyś zaśpiewać. Wyszłybyśmy wtedy razem i ludzie zobaczyliby też, że mają przed sobą dwie różne osoby. Każda z Nas jest inna i na pewno patrzy na to troszkę inaczej.

AM: Bardzo serdecznie Ci dziękuję.

Ja również!

Ostatnio opublikowane

Popularne