Welshly Arms – Legendary EP (2017), recenzja Zuzanny Rubaszewskiej

0
375

Zespół Welshly Arms, który dość niedawno gościł w Polsce, krótko przed wspomnianym koncertem wydał swoją trzecią już epkę. I choć Legendary EP napakowane jest żywymi i dynamicznymi kawałkami, charakterystycznymi dla zespołu, to czy jest ono czymś świeżym w porównaniu do poprzednich wydawnictw zespołu?

Wywodzący się ze Stanów Zjednoczonych, grający muzykę alternatywną z elementami elektroniki, bluesu czy rocka Welshly Arms to zespół nieznany na razie szerszej publiczności, jednak z pewnością to się zmieni, gdyż kawałek Legendary z ich najnowszej płyty można usłyszeć w większości rozgłośni radiowych.

Podobny obraz

Legendary EP składa się z czterech utworów utrzymanych w bardzo podobnej stylistyce, z podobnymi aranżacjami, choć każdy kawałek jest nieco inny to podobieństwa są bardzo widoczne, nawet jeśli próbują być ukrywane. Welshly Arms bazują na utartych schematach tworzenia piosenek z dynamicznymi zwrotkami, szybszym refrenem, przyspieszeniem lub zwolnieniem w punkcie kulminacyjnym i powtarzaniu refrenu, aż do końca – tak zbudowana jest każda piosenka na tej epce. Brak innowacyjności, powtarzalność i nijakość to niestety główne problemy wydawnictwa.

Począwszy od tytułowego Legendary, czyli najpopularniejszego kawałka z całego krążka, utworu bardzo dynamicznego, wpadającego ucho, materiału na hit. Podobnie jest z The Only i Who We Are. Oba utwory to po prostu solidne kompozycje, które choć nie są świeże czy odkrywcze to przyjemne dla ucha i zapadające w pamięć.

https://open.spotify.com/track/5ysL31dJXdNK1OCI5Hlqe7
https://open.spotify.com/track/56m4NK9nonXzBHjsnrNErb

Never Be The Same, ostatni kawałek na epce, próbuje nieco przełamać schematyczność poprzednich utworów. Jest zdecydowanie najbardziej wyróżniającą się kompozycją na całym minialbumie. Pełna różnorodnych dźwięków, z mocną i dynamiczną melodią może nie zachwyca świeżością czy innowacyjnością, ale jest małym, dość pozytywnym odejściem od stosowanych w poprzednich utworach schematach.

Welshly Arms stworzyli epkę, której dobrze się słucha (choć nie powala) i której utwory bez problemu będzie można puszczać na różnorakich imprezach. Nie jest to jednak wydawnictwo pod jakimś względem wyjątkowe czy innowacyjne, a niestety bardzo schematyczne i powtarzalne. Można to teoretycznie usprawiedliwić brakiem doświadczenia zespołu, chociaż 4 lata na rynku muzycznym, dwie epki (z Legendary EP trzy) i jeden album to niemało. Welshly Arms mają potencjał i jedyne czego im potrzeba to więcej eksperymentowania. Pozostaje mieć nadzieję, że przy następnej epce lub albumie miło zaskoczą nas nowymi, muzycznymi rozwiązaniami.

Znalezione obrazy dla zapytania welshly arms