Już za tydzień na ekrany wszystkich kin w Polsce trafi sequel produkcji „Mamma Mia!”. Zanim jednak poznamy dalsze losy Donny, Sophie i pozostałych bohaterów filmu, na półki sklepów muzycznych trafiła ścieżka dźwiękowa drugiej części musicalu nosząca tytuł Mamma Mia! Here We Go Again – The Movie Soundtrack.

Cieszący się niezwykłą popularnością musical doczekał się swojej kontynuacji. Już 27 lipca na ekranach polskich kin pojawi się „Mamma Mia: Here We Go Again”. Po raz kolejny na planie filmowym w swojej karierze spotkały się Cher i Meryl Streep, ponownie zobaczymy Pierce’a Brosnana czy Amandę Seyfried, a także nowe postacie grane m.in. przez Lily James i Hugh Skinnera. Czy sequel musicalu „Mamma Mia!” powtórzy ogromny sukces produkcji z 2008 roku? Tego nie wiemy. Zanim jednak to wszystko nastąpi, twórcy filmu udostępnili ścieżkę dźwiękową tej produkcji – Mamma Mia! Here We Go Again – The Movie Soundtrack.
Już na wstępie otrzymujemy dużą dawkę świeżości – to dzięki otwierającemu płytę utworowi When I Kissed the Teacher, który płynnie przechodzi w I Wonder również wykonywany przez Lily James, Jessicę Keenan i Alexię Davies. Zarówno aranżacja, jak i samo wykonanie utworu Kisses of Fire jest dalekie od zachwytu – tu w roli piosenkarza nie do końca sprawdził się Panos Mouzourakis. Całkowicie odmienne wrażenia wzbudza bardzo zbliżone do oryginału, a jednocześnie nieprzesadzone i ujmujące The Name of The Game. I w końcu singlowe Fernando, w którym błyszczy Cher. Po raz kolejny, co raczej nie powinno dziwić, wspaniale wypadła w tej roli Meryl Streep. Mając w pamięci jej niezwykle poruszające wykonanie utworu The Winner Takes It All, tym samym określeniem należy scharakteryzować zamykający ten soundtrack utwór The Day Before You Came. Streep wnosi do niego wielkie emocje, a jej się po prostu wierzy. Za każdym razem.
Swoich nowych wersji ponownie doczekały się utwory Mamma Mia, I Have a Dream, Dancing Queen, a także Super Trouper, które znalazły się już na soundtracku do pierwszej części filmu. Twórcy tej ścieżki dźwiękowej zdecydowali się na dość zaskakujące rozwiązanie w aranżacji w Mamma Mii – wolny fortepianowy początek dopiero tuż przed refrenem przechodzi w potężniejsze, bardziej rozbudowane brzmienie. Znakomicie brzmi też odświeżona wersja ostatniego z wymienionych wcześniej utworów z nieco zmienioną aranżacją w porównaniu z wersją sprzed dziesięciu lat, z przewodnią w niej rolą Cher, Christine Baranski i Meryl Streep. Utwór Waterloo, który – mimo że znalazł się w scenie przed napisami końcowymi pierwszej części, finalnie nie znalazł się na soundtracku produkcji z 2008 roku, w wykonaniu Hugh Skinnera i Lily James wypada słabiej w zestawieniu z wersją sprzed dekady.
Twórcy soundtracku w przeważającej mierze sprostali oczekiwaniom, które pojawiły się po pierwszej ścieżce dźwiękowej do musicalu. Z jednej strony nie próbowano na siłę wskrzeszać ABBY, z drugiej twórcy Mamma Mia! Here We Go Again – The Movie Soundtrack zachowali ducha nagrań szwedzkiej grupy. To w dużej mierze za sprawą producentów tej ścieżki dźwiękowej – Benny’ego Anderssona i Björna Ulvaeusa, czyli połowy oryginalnego składu tego szwedzkiego kwartetu. I znów aranżacje na tej ścieżce dźwiękowej są takie, jakie być powinny – wystarczająco tradycyjne i nowoczesne jednocześnie. To cecha, która łączy soundtracki do obu części tej produkcji.
Fenomen zespołu ABBA nigdy nie zniknie tym bardziej, że grupa się reaktywowała i już zapowiedziała nową płytę. Powtórne podejście do utworów tej legendarnej szwedzkiej grupy to zjawisko potwierdza i zapewnia ich kompozycjom swego rodzaju nieśmiertelność. Nawet jeśli jest to podejście niedoskonałe.
