Tricky wraca po osobistej tragedii z najmroczniejszym albumem od lat.

Fall to Pieces to zapis osobistej tragedii Adriana Thawsa, szerzej znanego jako Tricky. Mazy Topley-Bird, córka artysty, zmarła niespełna półtora roku temu, tuż po tym, kiedy artysta zaczął pracę nad kolejnym albumem. Ból po stracie dziecka jest głównym motywem Fall to Pieces, przejmującym i niepokojącym zwłaszcza, że Thaws nigdy nie krył się ze swoimi emocjami i wywierały one duży wpływ na jego twórczość. Najlepiej pokazuje to utwór Hate this Pain, napisany niedługo po śmierci Mazy, nawiązujący do tragedii i utrzymany w tonie lamentu. To jeden z najmroczniejszych kawałków w twórczości Brytyjczyka i jednocześnie upiorne świadectwo ówczesnego stanu psychiki artysty. Pomogła terapia, dzięki której Tricky mógł poukładać sobie wszystko na nowo. Na Fall to Pieces artysta pokazuje swoją drogę od rozpaczy, walki z samym sobą do próby pogodzenia się ze stratą.
W tym dość przygnębiającym wydźwięku albumu, można dostrzec jednak pewien eksperymentalny błysk. To Fall Please, który według Thawsa jest najbardziej zbliżonym do popu kawałkiem w jego twórczości. Ciekawostką może być fakt, że powstał dekadę temu i był według Tricky’ego zbyt popowy, by umieścić go na którymś z ówczesnych wydawnictw, chociażby Mixed Race czy False Idols. Komercyjny potencjał zaowocował wybraniem utworu na singiel promujący całe wydawnictwo, a do piosenki zrealizowano klip autorstwa Marty Kacprzak. W powstanie teledysku zaangażował się sam artysta, udostępniając nagrania i zdjęcia ze swojego archiwum, które przewijają się w klipie.
To z resztą nie jedyny polski akcent na Fall to Pieces, bo jedną z centralnych postaci albumu staje się Marta Złakowska. Delikatny głos polskiej wokalistki łagodzi melancholijnego i próbującego zebrać się w całość Brytyjczyka. Pionier trip hopu (choć sam odżegnuje się dziś od tego gatunku) słynie z kolaboracji z nieznanymi szerzej wokalistkami, które mają niebagatelny wpływ na twórczość Brytyjczyka. Najpierw była to Martina Topley-Bird, później Francesca Belmonte, teraz jest to właśnie Złakowska. A wszystko zaczęło się od przypadkowego spotkania w jednej z krakowskich knajp, kiedy Tricky został bez wokalu wspierającego w trakcie europejskiej trasy. Polska wokalistka wniosła sporo świeżości do twórczości Brytyjczyka, a featuring okazał się na tyle dobry, że Tricky zaprosił ją do współpracy przy nowym albumie.
Album składa się z jedenastu utworów, ale zdecydowana większość nie przekracza nawet trzech minut. Elegijny charakter albumu, choć dominujący, nie jest jedynym, który przewija się przez Fall to Pieces. Tricky starał się pokazać, jak najwięcej odcieni, nie koncentrując się na próbie stworzenia albumu koncepcyjnego. Poszczególne piosenki są jak krótkie widokówki z otaczającej go rzeczywistości, tekstowo oparte głównie na motywie straty, ale muzycznie różnorodne. W Running off dotykamy klimatów jugosłowiańskiej muzyki ludowej, dzięki samplowaniu utworu chrowackiego muzyka Đuki Čaića. I’m in the Doorway to utwór powstały dziesięć lat temu, ale podobnie jak Fall Please nigdy nie wykorzystany ze względu na zbyt popowy vibe. Jest też trochę gęstej elektroniki, jak w otwierającym album Thinking Of.
Smutne rozpamiętywanie Tricky’ego przejaśnione kilkoma refleksami złożyło się na całkiem niezły album. Thaws pokazał swoją dojrzałość, a jednocześnie, mimo dojmującego bólu, nie zamknął się tylko w konwencji żałobnej. Tandem z Martą Złakowską, jako wokalistką wspierającą sprawdził się doskonale i może być zapowiedzią owocnej współpracy w przyszłości. Pewnie nie przyjdzie nam długo czekać na kolejny materiał i – kto wie – może kolejnym etapem będzie album bardziej popowy? Po Fall to Pieces słychać, ze Tricky jeszcze się nie skończył i ma dużo do powiedzenia.
- Data premiery: 04 09 2020
- Single: Fall please
