Rano świat obiegła informacja o wydarzeniach, które miały miejsce na wczorajszym koncercie Travisa Scotta w Houston, w Stanach Zjednoczonych.
ABC13 Houston, lokalne media w Houston (stan Teksas) podało, że co najmniej 8 nie żyje, a 17 trafiło do szpitala. Kilkaset osób zostało rannych. Co dokładnie się wydarzyło? Ciężko to zdiagnozować, wybuchła panika i ludzie zaczęli się nawzajem tratować, uciekać. Jednak filmiki z koncertu wskazują, że cały koncert był jednym, wielkim kociołem począwszy już od dotarcia pod scenę, jak i zabawy podczas wydarzenia (filmiki poniżej).
Dziennikarz HipHopDX Mark Elibert podaje, że widział tam niespotykaną ilość agresji i osoby pod wpływem dziwnych substancji, zachowujących się w bardzo dziwny sposób.
TMZ podało, że ktoś w tłumie zaczął szaleć z jakimś narkotykiem w ręku.
W wielu komentarzach pod newsami o tym wydarzeniu czytamy, że wszystkie koncerty Travisa wyglądają podobnie i wcale nie jest tam bezpiecznie.
Oficjalne oświadczenie Travisa:



