Throwback Thursday #86: Madonna – Ray Of Light

Madonna zawładnęła światem i miała go u swych stóp. W 1998 roku wraz z nadejściem siódmej płyty Ray Of Light zaskoczyła dojrzałością i odwagą – choć to drugie wykazywała wcześniej wielokrotnie – tym razem nagrywając materiał, który blisko 20 lat po premierze wciąż brzmi świeżo i nowocześnie.

null14 października 1996 roku Madonna urodziła córkę, Lourdes Marię Ciccone Leon. Wraz z nową rolą matki zmieniła swój image. Stała się niezwykle opanowana, skoncentrowana na duchowości i przede wszystkim poświęciła się wychowaniu dziecka, lecz nie zapomniała przy tym o muzyce. Wokalistka u boku producenta Williama Ørbita w 1997 roku przystąpiła do pracy nad swoją siódmą płytą, która powstawała w kalifornijskim studiu nagraniowym Larrabee North Studio. Wynikiem ich współpracy było Ray of Light, album nowoczesny brzmieniowo, oparty na elektronice, który zdecydowanie odświeżył jej dotychczasowy klasyczny, popowy styl. Płyta ukazała się w lutym 1998 roku i stała się sukcesem na miarę kultowego krążka Like a Prayer. Chwilę po premierze wybrano pierwszy oficjalny singiel. Madonna sporo ryzykowała wybierając do tej roli tak mroczny utwór jak Frozen, z nieoczywistym rytmem pełnym rozmaitych przejść. Dodatkowo w utwór wpleciono partie smyczkowe, które zostały skontrastowane z przejściami bębnów. Finalny efekt słyszeli, widzieli i do dziś podziwiają wszyscy. Kompozycja wyróżniała się na tle ówcześnie przodujących numerów na rynku muzycznym.

null

To oraz wiele innych czynników pozwoliło artystce oraz jej nowemu dziełu zawojować światowe listy sprzedaży. Ray of Light osiągnęło pierwsze miejsce w notowaniach Australii, Belgii, Kanady, Danii, Niemczech, Grecji, Węgier, Izraela, Włoch, Nowej Zelandii, Norwegii, Szkocji, Singapuru, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i w ogólnoeuropejskim zestawieniu European Top 100 Albums. W Stanach Zjednoczonych była o krok od najwyższej pozycji, zajmując miejsce drugie na liście Billboard 200. Kolejnym powodem do dumy stanowi ilość przyznanych platynowych płyt. W Kanadzie osiągnęła status siedmiokrotnej platyny, blisko bo z sześcioma góruje również Wielka Brytania. W Polsce krążek pokrył się dwukrotną platyną oraz został uhonorowany Fryderykiem w kategorii Najlepszy Album Zagraniczny. Wisienką na torcie ku przypieczętowaniu sukcesu były cztery zwycięskie nagrody Grammy, w tym za najlepszy album pop. Dotychczas sprzedano ponad 20 milionów egzemplarzy na całym świecie.

null

W maju tytułowe Ray of Light wybrano na drugi singel z albumu. William Ørbit wraz z Christine Leach nagrał swoją wersję tego utworu zanim przedstawił go Madonnie. Z wokalistką producent stworzył nową aranżację i melodię, zmieniono także nieznacznie tekst piosenki. Bazujący na pierwowzorze z 1971 roku Sepheryn Curtisa Maldoona, Madonna po prawie sześciu latach przerwy z przytupem powróciła na taneczny parkiet, dając upust całej swojej euforii. Utwór został wyróżniony w 1999 roku dwoma nagrodami Grammy – w kategoriach Najlepszy Utwór Taneczny oraz Najlepszy Teledysk. Był również nominowany jako Piosenka Roku, lecz tu zwycięską statuetkę otrzymała Celine Dion za przebój My Heart Will Go On. Popularność singla roznosiła się z prędkością światła m.in. w Hiszpanii, Finlandii, we Włoszech oraz w Wielkiej Brytanii. W Ameryce utwór trafił aż do sześciu zestawień Billboardu- #1 Dance Club Songs (również w rocznym podsumowaniu), #4 Music Videos, #5 Billboard Hot 100, #13 Mainstream Top 40, #32 Rhythmic, #39 Adult Top 40.

Madonna od początku swojej kariery zaskakuje prezentacją niekonwencjonalnych teledysków na naszych ekranach. Przy Ray of Light pracowała ze szwedzkim reżyserem Jonasem Åkerlund, który wcześniej nakręcił kontrowersyjny klip Smack My Bitch Up dla zespołu The Prodigy. Oficjalna premiera niezwykle ekspresyjnego teledysku Madonny miała miejsce 12 maja 1998 roku na antenie MTV, a kilka tygodni później został wydany przez Waner Music Vision na limitowanej edycji kasety VHS o nakładzie czterdziestu tysięcy kopii. W pierwszy miesiącu sprzedano ponad siedem tysięcy, stając się najchętniej nabywanym klipem za czasów ery Nielsen SoundScan.

Czytaj również