Pamiętacie zeszłoroczną ankietę „Przyszłość All About Music”? Pora na realizację kolejnych pomysłów. Tym razem przedstawiam Wam nową rubrykę, czyli pewnego rodzaju podróże w czasie. Miłej lektury.
Słowem wstępu…
Często wspominaliście nam w ankiecie, że chcecie powrotu muzycznego do przeszłości, by powspominać to co było. Być może dlatego, że nadal chcemy słuchać naprawdę dobrej muzyki? Trudno przewidzieć Waszą motywację. Formy przedstawione w ankiecie były różne, więc musieliśmy szukać złotego środka, by nie powiało nudą i jednocześnie było to interesujące dla Was, czytelników.
Na pierwszy ogień wzięliśmy artystę, którego każdy powinien kojarzyć. W tym celu cofamy się aż do 2004 roku. To właśnie 11 lat temu miał premierę największy hit Ushera, Yeah!. Nietrudno zgadnąć, co się dzieje, gdy jest wielki boom na jedną piosenkę – oczekuje się więcej. I otrzymaliśmy następne kawałki. Burn, Confessions Part II oraz My Boo (ten ostatni nagrany wspólnie z Alicią Keys) wywołały spore zamieszanie na liście Billboard Hot 100, bowiem ten wokalista R&B non stop był na szczycie zestawienia z tymi czterema utworami, a one zamieniały się miejscami ;). Z resztą, sukces wydawnictwa Confessions, drugiej najchętniej kupowanej płyty w dekadzie 2000’s był tak olbrzymi, że posypał się grom nagród.
Usher został Artystą Roku według Billboardu oraz zdobył 10 innych wyróżnień tegoż magazynu muzycznego. Ponadto do swojej kolekcji nagród Grammy (wówczas miał na koncie już 2 gramofony, zdobyte dwa lata z rzędu w kategorii Best Male R&B Vocal Performance) w 2005 roku dołączył jeszcze trzy (a nominowany był w 8), w kategoriach: R&B Performance by a Duo or Group With Vocals (My Boo); Rap/Sung Collaboration (Yeah!) oraz Contemporary R&B Album (Confessions).
Historia utworu
Z tym kawałkiem wiąże się bardzo ciekawa historia. Producentem kawałka jest Lil Jon’. Ten raper kilka miesięcy przed wyciągnięciem pomocnej dłoni Usherowi przy tworzeniu krążka Confessions, współpracował z wytwórnią Jive Records. Warunki były takie, że on tworzy 15 kawałków dla Misticala, z których dwa zainteresowany odrzuci. Niestety, wytwórnia po jakimś czasie bez wiedzy tegoż producenta wykorzystała odrzut na korzyść Peteya Pablo, któremu stworzono numer Freak-A-Leak.
Polska
U nas niestety singiel szału nie zrobił. Co prawda był grany w stacjach muzycznych, lecz w airplayu jego najwyższą pozycją było miejsce 30. Warto odnotować, że dopiero po latach zyskał miano klasyka w naszym kraju i teraz czasami da radę go usłyszeć w Radiu Zet czy RMF.FM.
Na liście 30TON, emitowanej niegdyś na antenach Telewizji Polskiej, był obecny przez 3 notowania, z czego najwyżej na liście uplasował się na miejscu 23.
Stany Zjednoczone
W USA, mimo wieloletniej kariery (przecież zaczął ją w 1994 roku!) właściwie dopiero od tego momentu zaczął być rozpoznawalny. Zarówno Yeah! jak i Confessions stało się wielkim sukcesem komercyjnym. Yeah! pokryło się czterokrotną platyną. Utwór zadebiutował w styczniu 2004 roku na miejscu 53. Billboard Hot 100. Dopiero w marcu tego samego roku dotarł na sam szczyt zestawienia i spędził tam aż dwanaście tygodni! Był to czwarty singiel numer jeden Ushera na tej liście. W 2004 roku był to najczęściej grany utwór w amerykańskich rozgłośniach radiowych.
W podsumowaniu dekady 2001-2010 w 2010 roku, Yeah uplasowało się na miejscu drugim. Lepsza jedynie była Mariah Carey z singiel We Belong Together.
Yeah! nadal jest bardzo popularnym nagraniem, niech świadczy o tym wykorzystanie go w serialu Glee.
Wielka Brytania
Mówi się, że to, co zdobędzie serca Amerykanów, prędzej czy później spodoba się również w jakimś stopniu Brytyjczykom. Na Wyspach singiel zdobył platynę i dotarł na sam szczyt tamtejszej listy przebojów. Spędził na jej szczycie jednak tylko jeden tydzień.
Reszta świata
Odbiór na singiel na całym świecie był podobny. Spędził tydzień na szczycie australijskiej listy przebojów, cztery tygodnie w Nowej Zelandii, po tygodniu w Szwajcarii i Austrii, trzy tygodnie w Danii, a cztery w Holandii. Siedem tygodni w Norwegii, dwa w Irlandii.
Jedyne kraje, które „oparły się” urokowi Ushera to m.in. Finlandia, gdzie utwór dotarł „jedynie” do miejsca 17. i Hiszpania (miejsce 13). Utwór nie zdobył szczytu również we Włoszech i Szwecji, ale dotarł tam do TOP 5.
Nagrody i nominacje
Nie sposób wymienić tutaj dosłownie wszystkich, więc wybraliśmy te najważniejsze.
(Grammy 2005 zostały omówione wyżej)
MTV VMA 2004 i MTV EMA 2004
Teledysk do Yeah! był nominowany do czterech kategorii nagród MTV VMA 2004. Ostatecznie, oprócz tej za choreografię nie zdobył jeszcze tej, która jest uznawana za jedną z najważniejszych w ciągu całej gali, czyli za teledysk roku. Na otarcie łez, otrzymał dwa moonmany: za Najlepszy teledysk – dance oraz Najlepszy męski teledysk. Europejscy widzowie stacji uznali Yeah! najlepszą piosenką, a Ushera najlepszym wokalistą.
https://www.youtube.com/watch?v=B5MTW87-8iE
Billboard Music Award 2004
Yeah! spędziło na liście Billboard Hot 100 aż 45 tygodni. Nic dziwnego, że na gali nagród Billboard Music Awards 2004 Usher otrzymał nagrodę za najlepszą piosenkę w tym zestawieniu. Mało tego, został jeszcze nagrodzony w kategoriach Singiel roku na Mainstream Top 40 oraz Hot 100 Single Of The Year.
NAACP Image Award 2005
Krajowe Stowarzyszenie Postępu Ludzi Kolorowych (NAACP) przyznaje co roku nagrody dla produkcji telewizyjnych oraz w dziedzinie filmu, muzyki. Yeah! zostało uznane za Wybitną piosenkę, a klip – Wybitnym teledyskiem.
BET Award 2004
Wysiłek Ushera został doceniony również na gali telewizji BET Awards 2004. W kategoriach najlepszy teledysk oraz najlepsza współpraca skończyło się jedynie na nominacji, lecz Afroamerykanin dostał nagrodę od widzów.
Legacy i dalsze wykorzystania
Utwór Yeah! był prekursorem do zmian w światowej muzyce rozrywkowej. Elektronikę dotychczas wykorzystywano do numerów hip-hopowych i w klubach. Usher pozwolił sobie na innowacyjne, jak na tamte czasy połączenie charakterystycznej dla niego stylistyki muzyki r&b, klubowe brzmienie oraz hiphopowe wstawki Ludacrisa oraz Lil Jon’a. Tym samym wprowadził do mainstreamu ten gatunek muzyki.


